STŁUCZKA - prosze o opinie (sprawa w sadzie)

Tu możecie podzielić się uwagami lub wątpliwościami związanymi z poruszaniem się na drogach

Moderatorzy: dylek, ella, klebek

Re: STŁUCZKA - prosze o opinie (sprawa w sadzie)

Postprzez marcinn » sobota 21 lutego 2009, 01:39

rafal149135 napisał(a):
marcinn napisał(a):Przepisy mowia przeciez ze nie wolno wjezdzac na skrzyzowanie kiedy widzi sie np samochod pedzacy z duzo predkoscia i nie stosujacy sie nie do przepisow i prawdopodobnie wjedzie na skrzyzowanie na czerwonym swietle (tu byla troche inna sytuacja no ale to takie odniesienie)

sory gdzie Ty masz taki przepis?
jesli bys wjechal na zielonym koles przecial by czerwone a Ty nawet widzial bys go ze pedzi i nie hamuje no ale chcesz wjechac w niego i to robisz to jest ewidentnie wina tamtego bo nie stosowal sie do sygnalizacji tyle ze powinno sie zachowac wtedy ostroznosc i dac mu przejechac zeby nie bylo kolizji


no tak zgadza sie. ale ma obowiazek hamowac - pamietam akurat to z testow na prawko, bylo jakies takie pytanie i ze co nalezy zrobic
marcinn
 
Posty: 33
Dołączył(a): wtorek 04 marca 2008, 17:17

Postprzez megamind » sobota 21 lutego 2009, 11:07

Skutki uczenia się testów na pamięć.
Egzamin zdany, znajomość przepisów wątpliwa.
megamind
 
Posty: 246
Dołączył(a): piątek 17 października 2008, 13:33

Postprzez marcinn » sobota 21 lutego 2009, 11:17

megamind napisał(a):Skutki uczenia się testów na pamięć.
Egzamin zdany, znajomość przepisów wątpliwa.

spokojnie. przepisy znam a testow na pamiec sie nie uczylem. wiem o tym ze i tak by byla wina tego co wjechal na czerwonym ale ten drugi ma obowiazek hamowac a nie przywalic z premedytacja. zreszta wiadomo ze odrazu jest odruch hamowania w sytuacji kiedy sie widzi ze moze dojsc do kolizji wiem bo sam swojego czasu mialem 2 kolizje tyle ze na motorze no i nie z mojej winy.
marcinn
 
Posty: 33
Dołączył(a): wtorek 04 marca 2008, 17:17

Postprzez testdriver » sobota 21 lutego 2009, 11:24

Wygląda, ze ze wzgledu na punkt w ktorym nastapilo zderzenie to bedzie 100% winy pani "niepelnosprawnej".
testdriver
 
Posty: 48
Dołączył(a): środa 27 lutego 2008, 02:08

Postprzez kamix500 » sobota 21 lutego 2009, 12:51

troche mnie dziwi to ruszanie z piskiem opon, ostatnio chciałem tak ruszyć i okazało się ze jest taka śliska droga żę sie nie da... to może był pisk opon hamowania ?? :)
kamix500
 
Posty: 288
Dołączył(a): niedziela 23 listopada 2008, 08:47
Lokalizacja: Izdebnik k Krakowa

Postprzez megamind » sobota 21 lutego 2009, 13:08

To ciekawa teoria.
Jeśli opona nie piszczy przy gwałtownym ruszaniu to przy hamowaniu też piszczeć nie będzie, zakładając oczywiście te same warunki.
megamind
 
Posty: 246
Dołączył(a): piątek 17 października 2008, 13:33

Postprzez BOReK » sobota 21 lutego 2009, 13:27

Cóż, jak komuś opona zapiszczy na lodzie, śniegu czy błocie, to niech się podzieli marką i modelem, bo musi być cholernie przyczepna. Natomiast Kamix500, zauważ, że nie w każdej części kraju są takie same warunki i to nie tylko ze względu na samą pogodę. W okolicach mojego osiedla leży śnieg i błocko, natomiast na trasie krajowej kilkaset metrów dalej jest "tylko" mokro i opona może zapiszczeć.
Avatar użytkownika
BOReK
 
Posty: 3051
Dołączył(a): niedziela 25 lutego 2007, 13:02

Postprzez marcinn » sobota 21 lutego 2009, 15:25

to jest tylko szczegol. napisalem z piskiem opon bo tak latwiej niz napisac ze bylo slychac spod maski od niej z samochodu jak przycisnela gaz i cisnela na wysokie obroty silnik (bus jest stary i slychac co sie dzieje na zewnatrz). takze to nie ma znaczenia- wazne ze ruszyla zdecydowanie i szybko, bez hamowania
marcinn
 
Posty: 33
Dołączył(a): wtorek 04 marca 2008, 17:17

Postprzez jarmal » wtorek 24 lutego 2009, 16:19

Jak dla mnie sprawa przegrana. Bezsporna wina kierowcy pojazdu A, polegająca na wymuszeniu pierwszeństwa przy włączniu się do ruchu. Mama powinna ustąpić pierwszeństwo bez względu na to czy samochód B jedzie wolno, normalnie czy z piskiem opon. Jeśli doszło do kolizji to znaczy, że zrobiła to niewłaściwie. Próba bronienia się, że pojazd B ruszył gdy na skrzyżowaniu nie było miejsca do kontunuowania jazdy jest raczej karkołomny i wątpie żeby sąd podzielił takie stanowisko. W ten sposób możnaby komplikowac wszelkie stłuczki na skrzyzowaniach po wymuszeniu pierwszeństwa.
Avatar użytkownika
jarmal
 
Posty: 163
Dołączył(a): piątek 01 sierpnia 2008, 09:25
Lokalizacja: Bochnia/Kraków

Postprzez Amos » wtorek 24 lutego 2009, 16:37

jarmal, czy ty przeczytałeś cały wątek?
Samochód B zatrzymał się, aby przepuścić pieszych i wtedy pojazd A wjechał na skrzyżowanie. Czy na zatrzymanym samochodzie można wymusić pierwszeństwo??
To nie prędkość zabija, tylko bezmyslność, złe przepisy i kiepska infrastruktura...
Avatar użytkownika
Amos
 
Posty: 490
Dołączył(a): czwartek 16 października 2008, 14:32
Lokalizacja: Kraków

Postprzez ajatollah » wtorek 24 lutego 2009, 22:14

i mowila ze jest niepelnosprawna (nie miala naklejki z wozkiem inwalidzkim) i na koniec okazalo sie ze nie miala OC

trochę to podejrzane, chyba tylko na tym mozna oprzec swoją obronę.
ajatollah
 
Posty: 103
Dołączył(a): poniedziałek 27 października 2008, 21:24

Postprzez Koland » środa 25 lutego 2009, 16:35

jak dla mnie ten policjant to poprostu skonczony de... skoro tak podszedl do tej sprawy. ale znajomosci robia tez swoje.
da rade sie bronic :)
Koland
 
Posty: 1
Dołączył(a): środa 25 lutego 2009, 16:32

Postprzez jarmal » czwartek 26 lutego 2009, 08:56

Amos napisał(a):jarmal, czy ty przeczytałeś cały wątek?
Samochód B zatrzymał się, aby przepuścić pieszych i wtedy pojazd A wjechał na skrzyżowanie. Czy na zatrzymanym samochodzie można wymusić pierwszeństwo??


Pojazd B wjechał w tył pojazdu A więc jednak się poruszał. Wcześniejsze zatrzymanie pojazdu B wynikało z warunków ruchu drogowego.
Avatar użytkownika
jarmal
 
Posty: 163
Dołączył(a): piątek 01 sierpnia 2008, 09:25
Lokalizacja: Bochnia/Kraków

Postprzez Khay » czwartek 26 lutego 2009, 09:15

jarmal napisał(a):Pojazd B wjechał w tył pojazdu A więc jednak się poruszał. Wcześniejsze zatrzymanie pojazdu B wynikało z warunków ruchu drogowego.


Ale to jest kompletnie bez znaczenia, czy wynikało czy nie. Przecież nikt nie twierdził, że tamta pani włączała się do ruchu. Nie zmienia to faktu, że jeśli zatrzymała się to nijak ruch innego pojazdu nie mógł zmusić jej do istotnej zmiany prędkości, zmiany pasa czy kierunku ruchu. A to są właśnie rzeczy, jakich ustępującemu pierwszeństwa zrobić nie wolno. Ustąp był poprawny, tylko pani ma kłopoty ze wzrokiem (to chyba na tym polegała ta jej niepełnosprawność... :/ )

Pozdrawiam
Khay
Avatar użytkownika
Khay
 
Posty: 800
Dołączył(a): niedziela 20 kwietnia 2008, 21:54
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez jarmal » czwartek 26 lutego 2009, 10:23

Khay napisał(a):Nie zmienia to faktu, że jeśli zatrzymała się to nijak ruch innego pojazdu nie mógł zmusić jej do istotnej zmiany prędkości, zmiany pasa czy kierunku ruchu. A to są właśnie rzeczy, jakich ustępującemu pierwszeństwa zrobić nie wolno. Ustąp był poprawny, ...


Wymuszenie pierwszeństwa nastąpiło nie jak pojazd B przepuszczał pieszych tylko później jak dalej zaczął kontunuować jazdę.
Pojazd B po przepuszczeniu pieszych mógł przepuścić też pojazd A, co w kontekscie zdrowego rozsądku oczywiście powinien był
zrobić, ale nie musiał tego robić i tego nie zrobił. Kontynuował jazdę a pojazd A zmusił go do zmiany prędkości jazdy czego kolizja jest bezpośrednim dowodem.
Avatar użytkownika
jarmal
 
Posty: 163
Dołączył(a): piątek 01 sierpnia 2008, 09:25
Lokalizacja: Bochnia/Kraków

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Sytuacje na drodze

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 44 gości