Strona 1 z 1
Zdziwienie w trakcie jazdy...

Napisane:
piątek 09 stycznia 2009, 18:46
przez mikebarca
Mam nie raz przyjemność jeździć Wartburgiem z silnikiem 1.3, którego właścicielem jest mój dziadek. Ostatnio w zimne dni (no w tedy było tylko do -5'C)musiałem pojechać kilka kilometrów i samochód nie chciał zapalić na gazie (ma instalacje LPG ale starego typu, że samemu się przełącza z LPG na benzynę). Ostatnie pół roku na pewno jeździł na samym LPG czyli też odpalał na gazie. Ale na benzynie odpalił od razu i jak jechałem były światła, paliło się czerwone co będę szalał zacząłem zwalniać z tych 60 i przy 40 samochód sam zgasł... to wina tego, że przełączony został po tak długim czasie na benzynę czy co?? Miał ktoś taki problem??

Napisane:
piątek 09 stycznia 2009, 21:34
przez lupus
Miałem golfa II 1,3 gaźnikowy z taką instalacją. W zimie nigdy nie zostawiałem go na noc na gazie. Dojeżdżając pod dom przełączałem na benzynkę wcześniej żeby właśnie rano nie mieć problemów z odpaleniem. W ogóle słyszałem że niedobrze jest jeździć na samym gazie bo silnik nie ma takiego smarowania więc zawsze jakiś procent jazdy robiłem na etylinie. A że zgasł... może gaźnik jest do regulacji, mój tak miał że łapał gdzieś lewe powietrze. A tak na marginesie to zwalniając przy 40 to zawsze hamuję na biegu- wtedy by ci nie zgasł :P

Napisane:
piątek 09 stycznia 2009, 22:04
przez modzel
odpala się na benzynie zwłaszcza w zimę

Napisane:
sobota 10 stycznia 2009, 12:56
przez marcij
Takim zgasnieciem po dlugiej eksploatacji na samym gazie nie nalezy sie jeszcze przejmowac.

Napisane:
środa 14 stycznia 2009, 15:15
przez mikebarca
lupus napisał(a): A tak na marginesie to zwalniając przy 40 to zawsze hamuję na biegu- wtedy by ci nie zgasł :P
To na pewno... czyli w tym samym miejscu jakby ktoś mi wyjechał i się wlókł to też miałbym hamować biegami... lekko tylko nacisnąłem ten hamulec... Jeżeli chodzi o zostawianie na LPG to już nic do powiedzenia w tej kwestii nie mam bo to samochód dziadka, on wie przecież lepiej.... chodziło mi po prostu czy to wina samochodu czy tego, że po długim okresie przełączono go na benzynę... Jeżeli chodzi o gaźniki czy ogólnie coś w silniku to na pewno odpada bo ten samochód to taka maskotka dziadka :D wszystko wyczyszczone nic nie puka nie zgrzyta aż tu mi na trasie gasł.... no nic pewnie to co mówi kolega Marcij jest wytłumaczeniem tego problemu...

Napisane:
środa 14 stycznia 2009, 15:21
przez lupus
Nie chodziło mi o hamowanie biegami. Skoro piszesz że lekko nacisnąłeś hamulec to jakim cudem samochód ci zgasł? Wcisnąłeś sprzęgło wcześniej czy miałeś na luzie?
*EDIT
Dopiero teraz uświadomiłem sobie że pisałeś o Wartburgu, nigdy nie jeździłem dwusuwem więc nie mam z tym żadnego doświadczenia, ale prawdopodobnie Wartburg ma "wolne koło". Pamiętam takie coś tylko z dzieciństwa w Syrenie 105 mojego ojca;) Wie ktoś jak to dokładnie działa?

Napisane:
środa 14 stycznia 2009, 16:57
przez zgoda
Warburg 1.3 (czyli tzw "Wartgolf") miał silnik 4-suwowy 1.3 ze starego Volkswagena Golfa I.

Napisane:
czwartek 15 stycznia 2009, 17:13
przez mikebarca
Ten Wartburg ma silnik 1.3 od VW Golfa... miałem gdzieś 3-kę i tak lekko przyhamowałem.... był na biegu przy tych prędkościach normalnie nie gasł... Ostatnio jeździ normalnie ale znowu na gazie... chyba teraz benzyna mu szkodzi...

Napisane:
piątek 16 stycznia 2009, 11:19
przez ppp90
nie wolno odpalać auta na gazie, ponieważ to szkodzi silnikowi i całej instalacji. wynika to z tego, że gaz ma zupełnie inna temperaturę spalania. co więcej gaz musi się rozprężyć, a do tego jest potrzebna odpowiednia temperatura silnika (płynu chłodniczego).

Napisane:
piątek 16 stycznia 2009, 11:50
przez mati89tczew
w syrenkach to chyba było zak załatwione jak w rowerach dajesz gazu przyspieszasz, lecz gdy zdejmiesz noge z gadu auto nie zwalnie tylko posuwa sie jakby bylo naluzie, zrezygnowali z tego bo było to niebespieczne i zurzywały sie hamulce