zdawałem o 14 - nie zdałem

W tym miejscu zamieszczamy posty związane z egzaminami

Moderator: ella

zdawałem o 14 - nie zdałem

Postprzez pazdan » poniedziałek 07 czerwca 2010, 15:48

Dzisiaj o 14 po raz pierwszy zdawałem sobie egzamin na prawo. Oczywiście, lista błędów jakie popełniłem jest bardzo długa, z przepięknym błędem na czele wszystkich błędów- wymuszeniem pierwszeństwa.

otóż popełniłem takież zbrodnie przeciwko ruchowi drogowemu i jak błędne zachowanie na skrzyżowaniach z ruchem kierowanym, złe zachowanie wobec pieszych, zła prędkość dostosowana do warunków ruchu, złe zachowanie w odniesieniu do znaków poziomych. oprócz tego dwa błędy za respektowanie zasad techniki kierowania samochodem (cokolwiek by to znaczyło, dla mnie znaczy tyle co czarna magia), sposób używania mechanizmów sterowania samochodem ( domyślam się, że z błędną precyzją oraz natężeniem naciskałem środkowy pedał, tudzież pedał gazu.

Jechałem istnym złomowiskiem, rupieciem który nie dość że szumiał w lewym kole (co mnie rozpraszało) To jego cudowne pedały reagowały na nacisk mojej stopy w nieodpowiedni sposób. Przez to zamiast zwolnić, hamowałem w bardzo gwałtowny sposób, czym wprawiałem wehikuły oraz kontrolmana siedzącego obok w stan daleko idącej dezaprobaty. Odważę się na stwierdzenie, iż gdyby nie pedały to na pewno jazda nie poszłaby mi tak tragicznie. Ponadto, kolejnym pechem była wielka jak wagon ciężarówa, która skutecznie odcieła mi widok na skrzyzowanie z sygnalizatorem ogólnym, przez co nie zauważyłem pojazdu nadjeżdżającego z przeciwka i skończyło się to oblaniem egzaminu. Po prostu ch***nia.
pazdan
 
Posty: 1
Dołączył(a): niedziela 06 czerwca 2010, 00:14

Postprzez lith » poniedziałek 07 czerwca 2010, 16:05

Chcesz o tym porozmawiać? :wink:

Z tego co piszesz to zostałeś oblany jak najbardziej prawidłowo po prostu bierz się za kolejne jazdy, co by to czarna magia nie była przy kolejnym podejściu :)
na egzaminie masz jeździć przynajmniej tak, żeby za mocno zagrożenia nie sprawiać i nie przywalić w pieszego na pierwszym napotkanym skrzyżowaniu :> Raczej nie próbowałbym tłumaczyć się szumem w lewym kole, przy wymuszeniu pierwszeństwa.
Avatar użytkownika
lith
 
Posty: 7568
Dołączył(a): niedziela 17 maja 2009, 21:09
Lokalizacja: E-g/Gda

!

Postprzez MakRojal » poniedziałek 07 czerwca 2010, 17:27

Polecam zdawanie w godzinach wieczornych - 19, 20 - sta.
Jak sobie wyobrażę zdawanie egzaminu w Gdańsku o 14 i lewoskręt na węźle Hucisko - masakra !
Oczywiście kierowca musi umieć radzić sobie w każdych warunkach, ale egzamin na 14stą to nie jest zbyt dobry pomysł.
MakRojal
 
Posty: 89
Dołączył(a): sobota 03 października 2009, 15:06
Lokalizacja: GD

Postprzez ryyybcia » poniedziałek 07 czerwca 2010, 17:29

Stan techniczny auta zapewne pozostawiał wiele do życzenia, ale taki już los - musisz umieć bezpiecznie i przyzwoicie jeździć na największym nawet gracie w WORDzie, nie wspominając nawet o późniejszej samodzielnej jeździe.
Trzeba zakasać rękawy, przeanalizować swoje błędy, kupić jazdy i zdawać po raz kolejny i tyle w temacie.
ryyybcia
 
Posty: 24
Dołączył(a): niedziela 30 maja 2010, 13:14

Postprzez P. » poniedziałek 07 czerwca 2010, 17:38

pazdan napisał(a):Jechałem istnym złomowiskiem, rupieciem który nie dość że szumiał w lewym kole (co mnie rozpraszało) To jego cudowne pedały reagowały na nacisk mojej stopy w nieodpowiedni sposób.

Prawdę powiedziawszy, trudno mi uwierzyć, że trafił się aż taki szrot, którym by się nie dało płynnie jechać. To raczej kwestia wyczucia samochodu, innego niż ten którym się dotychczas jeździło. Cały kurs robiłeś tym samym autem? Pamiętam jak dziwnie mi się jechało, gdy siadałem za kierownicą czegoś innego niż kursowa Corsa.
P.
 
Posty: 104
Dołączył(a): wtorek 11 maja 2010, 12:01
Lokalizacja: Siedlce

Postprzez Triinu » poniedziałek 07 czerwca 2010, 22:22

Pewnie troszkę w tym przesady ale sam to dostrzeżesz po upływie czasu czytając własną wypowiedź.

A jeśli chodzi o godzinę zdawania egzaminu- czy się zdaje o 14 czy o 19 to bez różnicy. Jeśli potrafisz jeździć i nie zestresujesz się za bardzo zdasz o każdej porze :wink:
8 kwiecień 2010, godz. 17:46- zdane!
Avatar użytkownika
Triinu
 
Posty: 40
Dołączył(a): sobota 10 kwietnia 2010, 22:46

Re: zdawałem o 14 - nie zdałem

Postprzez ks-rider » poniedziałek 07 czerwca 2010, 22:45

pazdan napisał(a):... kolejnym pechem była wielka jak wagon ciężarówa, która skutecznie odcieła mi widok na skrzyzowanie z sygnalizatorem ogólnym, przez co nie zauważyłem pojazdu nadjeżdżającego z przeciwka i skończyło się to oblaniem egzaminu. Po prostu ch***nia.


Moze trzeba bylo zwiekszyc odstep do tej wagonowej ciezarowki, mialbys przez to widocznosc.

:wink:
ks-rider
 
Posty: 2179
Dołączył(a): sobota 19 grudnia 2009, 21:47

Re: zdawałem o 14 - nie zdałem

Postprzez sankila » poniedziałek 07 czerwca 2010, 23:35

pazdan napisał(a):Jechałem istnym złomowiskiem, rupieciem który nie dość że szumiał w lewym kole (co mnie rozpraszało) To jego cudowne pedały reagowały na nacisk mojej stopy w nieodpowiedni sposób.

I takim złomem przejechałeś placyk (gdzie trzeba jechać precyzyjnie) a nie dałeś rady w mieście?
Avatar użytkownika
sankila
 
Posty: 1766
Dołączył(a): środa 25 lutego 2009, 01:56
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez honey1337 » wtorek 08 czerwca 2010, 16:37

problem i prawda jest taka,ze nie czujesz sie jeszcze pewnie w aucie, brak ci wystarczajacej praktyki i zostales oblany prawidolowo skoro twoja jazda wygladala w taki sposob jak piszesz i popelniles az tyle zasadniczych i powaznych bledow. jezeli bedziesz bardziej objezdzony, kwestia przyzwyczajenia sie do auta to kilka ruszen i jest lajt. a mowisz o zlych pedalach... wsiadalem do wielu rupieci sprzed 20lat nawet i wiadomo,ze jazda jest ciezsza, ale nie sprawialo mi to wiekszych problemow. poprostu kwestia trenowania i praktyki, a za jakis czas zobaczysz ze owe problemy nie bede dla cibie problemami.
honey1337
 
Posty: 45
Dołączył(a): środa 23 września 2009, 16:57


Powrót do Egzamin na prawo jazdy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 10 gości