Ruszanie z miejsca samochodem

Tutaj możecie zamieszczać opinie dotyczące kursów na prawo jazdy

Moderator: ella

Ruszanie z miejsca samochodem

Postprzez Slawek18 » sobota 28 listopada 2009, 18:38

Elo mój instruktor każe mi ruszać następującym sposobem:
wciskam sprzęgło, wrzucam jedyneczke... dodaje lekko gazu i po tym zaczynam powoli poszczać sprzęgło ale mnie się wydaje że źle mnie uczy bo kilka razy mi tak zgasł
Slawek18
 
Posty: 6
Dołączył(a): wtorek 17 listopada 2009, 11:22
Lokalizacja: Kutno

Postprzez Margo » sobota 28 listopada 2009, 18:41

Dobrze Cię uczy.
15.09.2009r. zdany egzamin na kategorię B
WORD ŁÓDŹ
Margo
 
Posty: 456
Dołączył(a): piątek 10 kwietnia 2009, 16:57
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Nadzienie » sobota 28 listopada 2009, 19:10

A może dodajesz za mało gazu albo za szybko sprzęgło puszczasz??
Avatar użytkownika
Nadzienie
 
Posty: 343
Dołączył(a): sobota 13 maja 2006, 19:36
Lokalizacja: Jastrzębie Zdrój

Postprzez athlon » sobota 28 listopada 2009, 19:37

to może inaczej, wciskasz sprzęgło, wrzucasz 1/R, powoli puszczasz sprzęgło lekko dodając gazu, w momencie gdy poczujesz ze samochód zaczyna ruszać to w tym momencie dodajesz więcej gazu a sprzęgło popuszczasz tylko minimalnie i przytrzymujesz az samochód ruszy, gdy już ruszy do konca puszczasz sprzegło.

Po prostu w chwili gdy zaczyna ruszać samochód nie mozesz za bardzo puścić sprzęgło, przy za małych obrotach, bo go zdusisz.
Avatar użytkownika
athlon
 
Posty: 1184
Dołączył(a): środa 05 sierpnia 2009, 01:20
Lokalizacja: Francja, St-Brieuc

Postprzez poczatkujaca1991 » sobota 28 listopada 2009, 19:46

A ile godzin wyjeździłeś? Bo jeśli to początki to spokojnie, to kwestia wyczucia, mi na początku dość często gasł samochód - za szybko puszczałam sprzęgło lub za słabo wciskałam gaz. Po prostu to puszczanie sprzęgła i dodawanie gazu trzeba odpowiednio zsynchronizować:P Z każdą kolejną godziną jazdy będziesz to czuł coraz lepiej.
28.10.2009 - szczęśliwy dzień!:) Egzamin zdany:)
(11/4/09) Prawo Jazdy:: Przyjęto wniosek - trwa postępowanie administracyjne.
(11/10/09) Prawo Jazdy do odbioru w Urzędzie. :)
Od 13.11.2009 początkujący kierowca;)
poczatkujaca1991
 
Posty: 53
Dołączył(a): środa 12 sierpnia 2009, 16:09
Lokalizacja: zachodniopomorskie

Postprzez cwaniakzpekaesu » sobota 28 listopada 2009, 21:17

Ruszanie z miejsca jest najtrudniejsze... Mnie ociec uczył ruszać. Pojechaliśmy na spadek drogi, stanął na wzniesieniu - jakieś 45 stopni, kazał się przesiąść i powiedział cyt. "nauczysz się ruszać pod górę będziesz umiał jeździć".

Za każdym zgaśnięciem silnika wypłacał mi karczycho. A nie było jeszcze wtedy zagłówków...

Jakoś szybko się nauczyłem...

Ale szyja z tydzień bolała...
:)
Avatar użytkownika
cwaniakzpekaesu
 
Posty: 1153
Dołączył(a): czwartek 06 września 2007, 00:31
Lokalizacja: Sosnowiec

Postprzez lith » sobota 28 listopada 2009, 22:04

Mnie nikt nie bił, a się nauczyłem :>
Avatar użytkownika
lith
 
Posty: 7569
Dołączył(a): niedziela 17 maja 2009, 21:09
Lokalizacja: E-g/Gda

Postprzez jot » sobota 28 listopada 2009, 22:48

hah, mnie na początku też ojciec uczył ruszać z miejsca... ale to było czitowanie. bo uczył mnie na dieslu, gdzie można bez najmniejszego problemu ruszyć i jechać na jedynce zupełnie bez gazu. ruszanie z miejsca na kursie wymagało już ode mnie większej techniki ;P
lamer wielki koronny.
jot
 
Posty: 38
Dołączył(a): czwartek 25 września 2008, 02:32
Lokalizacja: Kraków

Postprzez sjakubowski » sobota 28 listopada 2009, 23:02

cwaniakzpekaesu napisał(a):Pojechaliśmy na spadek drogi, stanął na wzniesieniu - jakieś 45 stopni, kazał się przesiąść i powiedział cyt. "nauczysz się ruszać pod górę będziesz umiał jeździć".


Podzielam zdanie! Ja, gdy uczę ruszania na wzniesieniu, również wybieram najtrudniejsze i największe "górki". Dlaczego? Otóż często jeżdżę po górach i gdy samochody się zatrzymują pod górkę, potem ok 60% kierujących ma problemy z późniejszym ruszeniem. Dlatego właśnie, ponieważ nauczanie jest misją poprawy bezpieczeństwa, jak uczę "górki" to uczę od wartości krytycznych wzniesienia - wtedy jestem pewien, że poradzą sobie z każdym wzniesieniem.

Pozdrawiam!
Avatar użytkownika
sjakubowski
 
Posty: 821
Dołączył(a): piątek 25 września 2009, 14:24
Lokalizacja: Łódź

Postprzez cwaniakzpekaesu » sobota 28 listopada 2009, 23:19

uczył mnie na dieslu

Eeee to mercedes (sam jeździ), u mnie to był samochód sportowy marki syrenus (potoczna nazwa skarpeta), w lewej ręce dźwignia hamulca ręcznego, w prawej dźwignia zmiany biegów(przy kierownicy), kierownicę trzymałem łokciem... nogi wiadomo do czego służyły, wystarczyło skoordynować ruchy. Proste jak pochwa na sierp!
Ale się nauczyłem...

Mnie nikt nie bił, a się nauczyłem Mean


A mnie ociec prał... I na ludzi wyszedłem... czego nie można powiedzieć o moich rówieśnikach z podwórka.
Avatar użytkownika
cwaniakzpekaesu
 
Posty: 1153
Dołączył(a): czwartek 06 września 2007, 00:31
Lokalizacja: Sosnowiec

Postprzez Pajejek » sobota 28 listopada 2009, 23:56

cwaniakzpekaesu napisał(a):A mnie ociec prał... I na ludzi wyszedłem... czego nie można powiedzieć o moich rówieśnikach z podwórka.
Widać po zdjęciu :wink: . To oczywiście żart.
Wracając do tematu:
athlon napisał(a):to może inaczej, wciskasz sprzęgło, wrzucasz 1/R, powoli puszczasz sprzęgło lekko dodając gazu, w momencie gdy poczujesz ze samochód zaczyna ruszać to w tym momencie dodajesz więcej gazu a sprzęgło popuszczasz tylko minimalnie i przytrzymujesz az samochód ruszy, gdy już ruszy do konca puszczasz sprzegło.
Po prostu w chwili gdy zaczyna ruszać samochód nie mozesz za bardzo puścić sprzęgło, przy za małych obrotach, bo go zdusisz.
Zastanawia mnie czy jesteś instruktorem? Kursant nigdy nie załapałby tego "tekstu". Zbyt jest to skomplikowane. Oczywiście ucząc dążymy do tego. Ale na początku należy to zestopniować.
Slawek18 napisał(a):wciskam sprzęgło, wrzucam jedyneczke... dodaje lekko gazu i po tym zaczynam powoli poszczać sprzęgło
Albo odwrotnie: puszczasz sprzęgło do momentu aż zacznie samochód reagować na ruch nogi (czyli delikatnie drgnie/ruszy do przodu), wtedy należy przytrzymać sprzęgło (przestać puszczać) i kiedy wyraźnie jedzie to sprzęgło puścić powoli i dodać gazu.
Właściwością człowieka jest błądzić, głupiego - w błędzie trwać.
Cyceron.
Avatar użytkownika
Pajejek
 
Posty: 516
Dołączył(a): niedziela 26 kwietnia 2009, 22:41
Lokalizacja: Łódź

Postprzez athlon » niedziela 29 listopada 2009, 00:09

jot napisał(a):jechać na jedynce zupełnie bez gazu.


eee, to w aucie na benzyne i na gaz nie można jeździc na 1nce bez gazu???

Zastanawia mnie czy jesteś instruktorem? Kursant nigdy nie załapałby tego "tekstu". Zbyt jest to skomplikowane. Oczywiście ucząc dążymy do tego. Ale na początku należy to zestopniować.
buhehe, nie, mam biuro kredytowe :P a na uczenie kogokolwiek mam za mało cierpliwości. Jednak mi wytłumaczył ruszanie w taki sposób mój braciak jak miałem coś kolo 12stu lat, i tylko chyba raz w życiu mi zgasło auto (przynajmniej innych zgaśnieć nie pamiętam). A tłumaczenie dodajesz gazu i powoli puszczasz sprzęgło właśnie kończy sie w takis posób, że auto szarpnie i zgaśnie. i potem taka bidula 30sty raz próbuje ruszyc, auto jej gaśnie a ona nadal nie wie dlaczego. Podany twój sposób może troszkę łatwiejszy od mojego, jednak ruszanie wtedy trwa ładny kawałek. Kiedyś uczyłem moim sposobem kolege który nigdy nie prowadził auta, jakoś nie miał większych problemów z opanowaniem tego.

Podzielam zdanie! Ja, gdy uczę ruszania na wzniesieniu, również wybieram najtrudniejsze i największe "górki".
No sposób bardzo dobry. Jak ktoś sie nauczy ruszać na małej górce to niekoniecznie poradzi sobie z dużą (widać to czasem na egzaminach jak tam ruszają). jak ktoś się nauczy ruszać na dużej górce to z małą poradzi sobie bez problemu, nawet nie zaciągając ręcznego.
Ostatnio zmieniony niedziela 29 listopada 2009, 00:25 przez athlon, łącznie zmieniany 2 razy
Avatar użytkownika
athlon
 
Posty: 1184
Dołączył(a): środa 05 sierpnia 2009, 01:20
Lokalizacja: Francja, St-Brieuc

Re: Ruszanie z miejsca samochodem

Postprzez szerszon » niedziela 29 listopada 2009, 00:10

[quote="Slawek18"]Elo mój instruktor każe mi ruszać następującym sposobem:
wciskam sprzęgło, wrzucam jedyneczke... dodaje lekko gazu i po tym zaczynam powoli poszczać sprzęgło ale mnie się wydaje że źle mnie uczy bo kilka razy mi tak zgasł[/quote...I jak zaczyna ruszać dalej delikatnie dociskasz gaz puszczając sprzęgło do końca/łagodnie/
Avatar użytkownika
szerszon
 
Posty: 13438
Dołączył(a): sobota 11 lipca 2009, 15:03
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez jot » niedziela 29 listopada 2009, 01:18

athlon napisał(a):[
eee, to w aucie na benzyne i na gaz nie można jeździc na 1nce bez gazu???


można, ale ruszyć trudniej, szczególnie dla kogoś kto pierwszy raz siedzi za kierownicą.
lamer wielki koronny.
jot
 
Posty: 38
Dołączył(a): czwartek 25 września 2008, 02:32
Lokalizacja: Kraków

Postprzez lith » niedziela 29 listopada 2009, 02:26

No, ale muszę się pochwalić, że raz udało mi się dizla zadusić :P- trochę się jednak przeliczyłem.

"to może inaczej, wciskasz sprzęgło, wrzucasz 1/R, powoli puszczasz sprzęgło lekko dodając gazu, w momencie gdy poczujesz ze samochód zaczyna ruszać to w tym momencie dodajesz więcej gazu a sprzęgło popuszczasz tylko minimalnie i przytrzymujesz az samochód ruszy, gdy już ruszy do konca puszczasz sprzegło."

ja tu nie widzę nic skomplikowanego. Mnie tez od początku uczono, że mam puszczać sprzęgło i jak zacznie łapać to dodawać gazu i zwalniać sprzęgło... i że to trzeba będzie zgrać. Szybko zacząłem dodawać trochę gazu na moment przed tym jak zaczyna łapać sprzęgło, przez co mogłem ruszać żwawiej. Oczywiście jeżdżąc własnym te 'wyprzedzenie' staje się coraz mniejsze i w sumie obroty zaczynają rosnąc równocześnie z zaczęciem łapania sprzęgła...

jednak szczególnie na egzaminach, gdzie nie znasz samochodu wydaje mi sie te "puszczanie sprzęgła dodając lekko gazu", a nie puszczanie sprzęgła czkając za samochód zacznie się toczyć i dopiero wtedy wchodzenie z gazem dużo pewniejsze. Bo jak ma
zgasnąć to zrobi to właśnie na początku, a nie jak już ruszy.
Avatar użytkownika
lith
 
Posty: 7569
Dołączył(a): niedziela 17 maja 2009, 21:09
Lokalizacja: E-g/Gda

Następna strona

Powrót do Szkolenie kierowców

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość