* Zaloguj się   * Zarejestruj się * FAQ    * Szukaj

Dzisiaj jest sob lip 26, 2014 08:34

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 30 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: sob lis 28, 2009 17:38 
Offline

Rejestracja: wt lis 17, 2009 10:22
Posty: 6
Lokalizacja: Kutno
Elo mój instruktor każe mi ruszać następującym sposobem:
wciskam sprzęgło, wrzucam jedyneczke... dodaje lekko gazu i po tym zaczynam powoli poszczać sprzęgło ale mnie się wydaje że źle mnie uczy bo kilka razy mi tak zgasł


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: sob lis 28, 2009 17:41 
Offline

Rejestracja: pt kwie 10, 2009 15:57
Posty: 456
Lokalizacja: Łódź
Dobrze Cię uczy.

_________________
15.09.2009r. zdany egzamin na kategorię B
WORD ŁÓDŹ


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: sob lis 28, 2009 18:10 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob maja 13, 2006 18:36
Posty: 343
Lokalizacja: Jastrzębie Zdrój
A może dodajesz za mało gazu albo za szybko sprzęgło puszczasz??

_________________
Obrazek Piszę poprawnie po polsku
Kierowca kat. B


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: sob lis 28, 2009 18:37 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr sie 05, 2009 00:20
Posty: 1184
Lokalizacja: Francja, St-Brieuc
to może inaczej, wciskasz sprzęgło, wrzucasz 1/R, powoli puszczasz sprzęgło lekko dodając gazu, w momencie gdy poczujesz ze samochód zaczyna ruszać to w tym momencie dodajesz więcej gazu a sprzęgło popuszczasz tylko minimalnie i przytrzymujesz az samochód ruszy, gdy już ruszy do konca puszczasz sprzegło.

Po prostu w chwili gdy zaczyna ruszać samochód nie mozesz za bardzo puścić sprzęgło, przy za małych obrotach, bo go zdusisz.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: sob lis 28, 2009 18:46 
Offline

Rejestracja: śr sie 12, 2009 15:09
Posty: 53
Lokalizacja: zachodniopomorskie
A ile godzin wyjeździłeś? Bo jeśli to początki to spokojnie, to kwestia wyczucia, mi na początku dość często gasł samochód - za szybko puszczałam sprzęgło lub za słabo wciskałam gaz. Po prostu to puszczanie sprzęgła i dodawanie gazu trzeba odpowiednio zsynchronizować:P Z każdą kolejną godziną jazdy będziesz to czuł coraz lepiej.

_________________
28.10.2009 - szczęśliwy dzień!:) Egzamin zdany:)
(11/4/09) Prawo Jazdy:: Przyjęto wniosek - trwa postępowanie administracyjne.
(11/10/09) Prawo Jazdy do odbioru w Urzędzie. :)
Od 13.11.2009 początkujący kierowca;)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: sob lis 28, 2009 20:17 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr wrz 05, 2007 23:31
Posty: 1153
Lokalizacja: Sosnowiec
Ruszanie z miejsca jest najtrudniejsze... Mnie ociec uczył ruszać. Pojechaliśmy na spadek drogi, stanął na wzniesieniu - jakieś 45 stopni, kazał się przesiąść i powiedział cyt. "nauczysz się ruszać pod górę będziesz umiał jeździć".

Za każdym zgaśnięciem silnika wypłacał mi karczycho. A nie było jeszcze wtedy zagłówków...

Jakoś szybko się nauczyłem...

Ale szyja z tydzień bolała...
:)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: sob lis 28, 2009 21:04 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz maja 17, 2009 20:09
Posty: 6743
Lokalizacja: E-g/Gda
Mnie nikt nie bił, a się nauczyłem :>


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: sob lis 28, 2009 21:48 
Offline

Rejestracja: czw wrz 25, 2008 01:32
Posty: 38
Lokalizacja: Kraków
hah, mnie na początku też ojciec uczył ruszać z miejsca... ale to było czitowanie. bo uczył mnie na dieslu, gdzie można bez najmniejszego problemu ruszyć i jechać na jedynce zupełnie bez gazu. ruszanie z miejsca na kursie wymagało już ode mnie większej techniki ;P

_________________
lamer wielki koronny.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: sob lis 28, 2009 22:02 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt wrz 25, 2009 13:24
Posty: 821
Lokalizacja: Łódź
cwaniakzpekaesu pisze:
Pojechaliśmy na spadek drogi, stanął na wzniesieniu - jakieś 45 stopni, kazał się przesiąść i powiedział cyt. "nauczysz się ruszać pod górę będziesz umiał jeździć".


Podzielam zdanie! Ja, gdy uczę ruszania na wzniesieniu, również wybieram najtrudniejsze i największe "górki". Dlaczego? Otóż często jeżdżę po górach i gdy samochody się zatrzymują pod górkę, potem ok 60% kierujących ma problemy z późniejszym ruszeniem. Dlatego właśnie, ponieważ nauczanie jest misją poprawy bezpieczeństwa, jak uczę "górki" to uczę od wartości krytycznych wzniesienia - wtedy jestem pewien, że poradzą sobie z każdym wzniesieniem.

Pozdrawiam!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: sob lis 28, 2009 22:19 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr wrz 05, 2007 23:31
Posty: 1153
Lokalizacja: Sosnowiec
Cytuj:
uczył mnie na dieslu

Eeee to mercedes (sam jeździ), u mnie to był samochód sportowy marki syrenus (potoczna nazwa skarpeta), w lewej ręce dźwignia hamulca ręcznego, w prawej dźwignia zmiany biegów(przy kierownicy), kierownicę trzymałem łokciem... nogi wiadomo do czego służyły, wystarczyło skoordynować ruchy. Proste jak pochwa na sierp!
Ale się nauczyłem...

Cytuj:
Mnie nikt nie bił, a się nauczyłem Mean


A mnie ociec prał... I na ludzi wyszedłem... czego nie można powiedzieć o moich rówieśnikach z podwórka.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: sob lis 28, 2009 22:56 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz kwie 26, 2009 21:41
Posty: 516
Lokalizacja: Łódź
cwaniakzpekaesu pisze:
A mnie ociec prał... I na ludzi wyszedłem... czego nie można powiedzieć o moich rówieśnikach z podwórka.
Widać po zdjęciu :wink: . To oczywiście żart.
Wracając do tematu:
athlon pisze:
to może inaczej, wciskasz sprzęgło, wrzucasz 1/R, powoli puszczasz sprzęgło lekko dodając gazu, w momencie gdy poczujesz ze samochód zaczyna ruszać to w tym momencie dodajesz więcej gazu a sprzęgło popuszczasz tylko minimalnie i przytrzymujesz az samochód ruszy, gdy już ruszy do konca puszczasz sprzegło.
Po prostu w chwili gdy zaczyna ruszać samochód nie mozesz za bardzo puścić sprzęgło, przy za małych obrotach, bo go zdusisz.
Zastanawia mnie czy jesteś instruktorem? Kursant nigdy nie załapałby tego "tekstu". Zbyt jest to skomplikowane. Oczywiście ucząc dążymy do tego. Ale na początku należy to zestopniować.
Slawek18 pisze:
wciskam sprzęgło, wrzucam jedyneczke... dodaje lekko gazu i po tym zaczynam powoli poszczać sprzęgło
Albo odwrotnie: puszczasz sprzęgło do momentu aż zacznie samochód reagować na ruch nogi (czyli delikatnie drgnie/ruszy do przodu), wtedy należy przytrzymać sprzęgło (przestać puszczać) i kiedy wyraźnie jedzie to sprzęgło puścić powoli i dodać gazu.

_________________
Właściwością człowieka jest błądzić, głupiego - w błędzie trwać.
Cyceron.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: sob lis 28, 2009 23:09 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr sie 05, 2009 00:20
Posty: 1184
Lokalizacja: Francja, St-Brieuc
jot pisze:
jechać na jedynce zupełnie bez gazu.


eee, to w aucie na benzyne i na gaz nie można jeździc na 1nce bez gazu???

Cytuj:
Zastanawia mnie czy jesteś instruktorem? Kursant nigdy nie załapałby tego "tekstu". Zbyt jest to skomplikowane. Oczywiście ucząc dążymy do tego. Ale na początku należy to zestopniować.
buhehe, nie, mam biuro kredytowe :P a na uczenie kogokolwiek mam za mało cierpliwości. Jednak mi wytłumaczył ruszanie w taki sposób mój braciak jak miałem coś kolo 12stu lat, i tylko chyba raz w życiu mi zgasło auto (przynajmniej innych zgaśnieć nie pamiętam). A tłumaczenie dodajesz gazu i powoli puszczasz sprzęgło właśnie kończy sie w takis posób, że auto szarpnie i zgaśnie. i potem taka bidula 30sty raz próbuje ruszyc, auto jej gaśnie a ona nadal nie wie dlaczego. Podany twój sposób może troszkę łatwiejszy od mojego, jednak ruszanie wtedy trwa ładny kawałek. Kiedyś uczyłem moim sposobem kolege który nigdy nie prowadził auta, jakoś nie miał większych problemów z opanowaniem tego.

Cytuj:
Podzielam zdanie! Ja, gdy uczę ruszania na wzniesieniu, również wybieram najtrudniejsze i największe "górki".
No sposób bardzo dobry. Jak ktoś sie nauczy ruszać na małej górce to niekoniecznie poradzi sobie z dużą (widać to czasem na egzaminach jak tam ruszają). jak ktoś się nauczy ruszać na dużej górce to z małą poradzi sobie bez problemu, nawet nie zaciągając ręcznego.


Ostatnio zmieniony sob lis 28, 2009 23:25 przez athlon, łącznie zmieniany 2 razy

Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: sob lis 28, 2009 23:10 
Offline
Moderator

Rejestracja: sob lip 11, 2009 14:03
Posty: 7757
Lokalizacja: Warszawa
[quote="Slawek18"]Elo mój instruktor każe mi ruszać następującym sposobem:
wciskam sprzęgło, wrzucam jedyneczke... dodaje lekko gazu i po tym zaczynam powoli poszczać sprzęgło ale mnie się wydaje że źle mnie uczy bo kilka razy mi tak zgasł[/quote...I jak zaczyna ruszać dalej delikatnie dociskasz gaz puszczając sprzęgło do końca/łagodnie/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: ndz lis 29, 2009 00:18 
Offline

Rejestracja: czw wrz 25, 2008 01:32
Posty: 38
Lokalizacja: Kraków
athlon pisze:
[
eee, to w aucie na benzyne i na gaz nie można jeździc na 1nce bez gazu???


można, ale ruszyć trudniej, szczególnie dla kogoś kto pierwszy raz siedzi za kierownicą.

_________________
lamer wielki koronny.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: ndz lis 29, 2009 01:26 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz maja 17, 2009 20:09
Posty: 6743
Lokalizacja: E-g/Gda
No, ale muszę się pochwalić, że raz udało mi się dizla zadusić :P- trochę się jednak przeliczyłem.

"to może inaczej, wciskasz sprzęgło, wrzucasz 1/R, powoli puszczasz sprzęgło lekko dodając gazu, w momencie gdy poczujesz ze samochód zaczyna ruszać to w tym momencie dodajesz więcej gazu a sprzęgło popuszczasz tylko minimalnie i przytrzymujesz az samochód ruszy, gdy już ruszy do konca puszczasz sprzegło."

ja tu nie widzę nic skomplikowanego. Mnie tez od początku uczono, że mam puszczać sprzęgło i jak zacznie łapać to dodawać gazu i zwalniać sprzęgło... i że to trzeba będzie zgrać. Szybko zacząłem dodawać trochę gazu na moment przed tym jak zaczyna łapać sprzęgło, przez co mogłem ruszać żwawiej. Oczywiście jeżdżąc własnym te 'wyprzedzenie' staje się coraz mniejsze i w sumie obroty zaczynają rosnąc równocześnie z zaczęciem łapania sprzęgła...

jednak szczególnie na egzaminach, gdzie nie znasz samochodu wydaje mi sie te "puszczanie sprzęgła dodając lekko gazu", a nie puszczanie sprzęgła czkając za samochód zacznie się toczyć i dopiero wtedy wchodzenie z gazem dużo pewniejsze. Bo jak ma
zgasnąć to zrobi to właśnie na początku, a nie jak już ruszy.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 30 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group