Łuk- ogromny problem....

W tym miejscu zamieszczamy posty związane z egzaminami

Moderator: ella

Postprzez skittles » wtorek 21 kwietnia 2009, 16:44

n/n
Ostatnio zmieniony piątek 29 maja 2009, 14:59 przez skittles, łącznie zmieniany 1 raz
KATEGORIA B:
19.12.2008 - teoria (+)
14.04.2009 - praktyka (+)
Avatar użytkownika
skittles
 
Posty: 15
Dołączył(a): sobota 18 kwietnia 2009, 17:35
Lokalizacja: Piła

Postprzez jot » wtorek 21 kwietnia 2009, 17:20

skittles napisał(a):ŁUK NA RENAULT CLIO III:

NA WPROST:
[...]

W TYŁ:
[...]

Sprawdzone - potwierdzone.
Zdawałam egzamin 4 razy i NIGDY nie oblałam na placu.
Jechałam zawsze tą samą metodą - dotyczy samochodów Renault Clio III.

POZDRAWIAM I POWODZENIA!!! :)


voodoo driving.
lamer wielki koronny.
jot
 
Posty: 38
Dołączył(a): czwartek 25 września 2008, 02:32
Lokalizacja: Kraków

Postprzez mike_nsk » wtorek 21 kwietnia 2009, 18:27

voodoo driving.


:lol: :lol: hehe nie mogłem sie powstrzymac swoją drogą bardzo cieta riposta ;d
Avatar użytkownika
mike_nsk
 
Posty: 28
Dołączył(a): czwartek 03 lipca 2008, 10:52
Lokalizacja: NSK

Postprzez derigen1 » poniedziałek 18 maja 2009, 21:44

Na łuku zawsze jeżdziłem na wyczucie, patrzę się w lusterko i manewruję. Nawet nie wyobrażam sobie jazdy na wykucie :lol: Największa frajda to zimą po osnieżonym placyku, jak zarzuca coś pięknego hehe:wink:
19.11.2008- rozpoczęcie kursu
19.02.2009- I egzamin
06.03- II podejście
02.04- III podejście
25.04- zdany
11.05- odbiór prawka;]
derigen1
 
Posty: 8
Dołączył(a): czwartek 19 lutego 2009, 16:50
Lokalizacja: Krościenko n/D

Postprzez Kolorowa jak Diabli » wtorek 19 maja 2009, 13:15

Łuk na oplu idzie mi gładziutko, ale na toyocie porażka. I wczoraj za późno odkręciłam kierownicą i jechałam prosto na słupek, ale potem odbiłam w prawo i się zmieściłam w kopercie :)
Raz właśnie oblałam na łuku(toyota) walnęłam w słupek. Niestety nauczyłam się jeździć na pachołki(tj. skręcać kierownica jak jest na połowie szyby(toyota) i przy lusterku9opel)...poza tym opel jest mniejszy i jakoś lepiej się nim jeździ...co nie zmianie faktu, że zdałam na toyocie...
Albo zdam,albo mi się zdaje...18.05.2009 TOYOTA nr 20 "ZALICZAM " :D
Avatar użytkownika
Kolorowa jak Diabli
 
Posty: 64
Dołączył(a): wtorek 18 listopada 2008, 12:47
Lokalizacja:

Postprzez WojtekP » wtorek 19 maja 2009, 14:59

"...poza tym opel jest mniejszy i jakoś lepiej się nim jeździ...co nie zmianie faktu, że zdałam na toyocie...


Jak to mniejszy? Jest minimalnie węższy (jakieś 5cm) ale za to dłuższy o 8cm i ma gorszy promień skrętu. Ponadto pozycja w Yarisie jest o wiele lepsza - siedzi się wyżej, zaś wsteczne lusterko nie ogranicza pola widzenia przez przednią szybę.

No ale każdy woli co innego...
13.02.2009. początek kursu
02.03.2009. pierwsze jazdy
04.04.2009. koniec kursu
16.04.2009. egzamin teoretyczny (+)
egzamin praktyczny (+)
23.04.2009. prawo jazdy do odbioru(idealny prezent imieninowy)
WojtekP
 
Posty: 9
Dołączył(a): piątek 17 kwietnia 2009, 16:53
Lokalizacja: Łódź

Postprzez agaw » wtorek 19 maja 2009, 15:23

ja uwaliłam kiedys egzamin na łuku , bo instruktor koniecznie chciał nauczyć mnie sposobu na łuk i tak nauczył, że wjechałam w pachołek, ostatnio zrobiłam po swojemu i efekt widac poniżej w podpisie :D
Obrazek

9 maj 2009 nareszcie się udało!!!!
15 maj przyjęto wniosek
19 maj prawko odebrane :))))
agaw
 
Posty: 38
Dołączył(a): czwartek 14 maja 2009, 10:27
Lokalizacja: warszawa

Postprzez Kolorowa jak Diabli » środa 20 maja 2009, 14:04

WojtekP napisał(a):
Jak to mniejszy? Jest minimalnie węższy (jakieś 5cm) ale za to dłuższy o 8cm i ma gorszy promień skrętu. Ponadto pozycja w Yarisie jest o wiele lepsza - siedzi się wyżej, zaś wsteczne lusterko nie ogranicza pola widzenia przez przednią szybę.

No ale każdy woli co innego...
-otóż to.
Może dla Ciebie...ja pisze o gabarycie i opel jest mniejszy od toyoty. I lepiej jeździ mi się oplem. Ale teraz to już znaczenia nie ma :twisted:
Albo zdam,albo mi się zdaje...18.05.2009 TOYOTA nr 20 "ZALICZAM " :D
Avatar użytkownika
Kolorowa jak Diabli
 
Posty: 64
Dołączył(a): wtorek 18 listopada 2008, 12:47
Lokalizacja:

Postprzez misiek.kraków » piątek 29 maja 2009, 10:41

Po ustawieniu fotela , zagłówka , lusterek(do jazdy jak na "mieście" nie ma co kombinować z ustawianiem na koło lub linię , bo tak też da się przejechać po "łuku") , zapięciu pasów , włączeniu biegu pierwszego i zwolnienie hamulca ręcznego ruszamy do przodu.Tutaj mała rada.Dodawajcie odrobinę "gazu" , bo sprzęgło jest dość wysoko wyregulowane i może zgasnąć.Tutaj podam jak przejechałem ten "nieszczęsny" dla wielu "łuk".Do przodu na wyczucie , pamiętać o tym by zatrzymać się w miarę na środku koperty(środkowa tyczka na środku "maski") lub bardziej prawej strony. Jazda do tyłu najlepiej na wyczucie trzymając się wewnętrznej linii , patrząc przez tylną szybę i kontrolując wyjście na prostą przez prawe lusterko.Na prostej korygując jazdę patrzymy przez tylną szybę i staramy się , aby środkowy pachołek znajdował się w na środku szyby.
Wersja dla tych bardziej "zestresowanych".
Podobnie jak poprzednie jadąc do przodu staramy się ustawić samochód na środku koperty lub bliżej prawej strony. Cofając powolutku robimy jeden obrót kierownicy (w miarę szybki) , gdy prawy słupek kończący kopertę znajdzie się na równo z prawym lusterkiem.Jedziemy tak patrząc przez tylną szybę i kontrolując w prawym lusterku.Gdy widzimy , że środkowy słupek koperty końcowej znajduje się na środku szyby tylnej lub w prawym lusterku widzimy , że bok samochodu ustawia się równolegle do linii to odkręcamy jeden obrót.Jedziemy tak do koperty patrząc uważnie i korygując jazdę.Dojeżdżamy jak najbliżej środkowego pachołka , powolutku uważając , aby go nie potrącić. Nie ma prawa nie wyjść. Darujcie sobie liczenie jakichkolwiek pachołków , to bzdura. Spróbujcie najpierw metody na ten słupek,jak wam wychodzi to uczcie się na wyczucie.To nie jest takie trudne:)
misiek.kraków
 
Posty: 6
Dołączył(a): środa 27 maja 2009, 13:54
Lokalizacja: Kraków

Postprzez mats09 » piątek 29 maja 2009, 23:51

agaw napisał(a):ja uwaliłam kiedys egzamin na łuku , bo instruktor koniecznie chciał nauczyć mnie sposobu na łuk i tak nauczył, że wjechałam w pachołek, ostatnio zrobiłam po swojemu i efekt widac poniżej w podpisie :D


Ja tak samo miałem. Zawsze radził mi jak wjeżdżałem do koperty tyłem patrzyć na pachołki z przodu.

A ja bardziej wyczuwałem czy już odpowiednio głęboko wjechałem patrząc przez tylną szybę - robiłem tak i problemu nie było.

Każdy ma swój sposób, ja na wyczucie, poza tym plac szkoły był tak nierówny że jak robiłem w WORD łuk to był dla mnie pikuś
Zdane za trzecim razem XXXXX.05.2009 r. Szczecin.

Szczęśliwy posiadacz prawa jazdy.


A word to złodzieje i zdania nie zmienię...
mats09
 
Posty: 25
Dołączył(a): piątek 01 maja 2009, 16:29

Postprzez nitro2009 » sobota 30 maja 2009, 10:33

Ja jeżdżę na wyczucie patrzę się w prawe lusterko i gdy zaczynam skręcać to i również w tylną szybę.

Każdy ma swój sposób.
Obrazek
nitro2009
 
Posty: 47
Dołączył(a): sobota 30 maja 2009, 00:41
Lokalizacja: Bystrzyca Kłodzka / Nysa

Postprzez marcink » sobota 30 maja 2009, 11:11

według mnie jak ktoś umie jeździć to nie potrzebuje "sposobów". Potem masz zawracanie z infrastruktura i też musisz zrobić łuk i w tym przypadku już każdy jest inny. I musisz spojrzeć w lusterko i równo się okręcić na krawężniku.
marcink
 
Posty: 9
Dołączył(a): piątek 22 maja 2009, 12:50

Postprzez Gosiaq90 » sobota 30 maja 2009, 16:04

Zgadzam się z niektórymi osobami-najlepiej pokonywać łuk na wyczucie, ponieważ jest to przydatne podczas jazdy. o wiele łatwiej chociażby zaparkować jeśli się "czuje" autko. A nauka jazdy po łuku na pachołki :hmm: słyszałam, że niby też jest skuteczna ale jak dla mnie nie jest to najlepszy sposób...
Obrazek
Gosiaq90
 
Posty: 37
Dołączył(a): środa 04 lutego 2009, 14:43

Postprzez sht » sobota 30 maja 2009, 22:39

A moim zdaniem ten temat powinien zostać zamknięty. Jeśli ktoś ma problem z przejechaniem łuku do przodu i do tyłu, to świadczy to tylko o tym, że jest kompletnie nieprzygotowany do jazdy. Jeśli pyta o jakieś metody zaliczania łuku bo ma problemy, to znaczy, że powinien więcej ćwiczyć na placu zamiast siedzieć przy komputerze. Bo co będzie, kiedy po zdaniu prawka przyjdzie takiej osobie manewrować w ciasnych miejscach na parkingu czy przejechać w zbliżonej sytuacji jak na łuku? Przestawianie lusterek czy ustawianie tyczek jak na egzaminie? Ćwiczyć ćwiczyć ćwiczyć. Z jednej strony zdanie egzaminu a z drugiej reszta życia za kółkiem. Lepiej poświęcić więcej czasu na egzamin niż uczyć się czyimś kosztem na parkingu czy na jezdni.

Nie ma żadnej filozofii w przejechaniu łuku i tyle. Jeśli ktoś się nie zgadza z moim zdaniem to po prostu proponuję wykupić dodatkowe godziny na placu i ćwiczyć aż będzie wychodziło. Nie ma innej rady, sensownej i praktycznej rady.
sht
 
Posty: 101
Dołączył(a): czwartek 21 maja 2009, 14:57

Postprzez qwer0 » sobota 30 maja 2009, 22:44

Bo co będzie, kiedy po zdaniu prawka przyjdzie takiej osobie manewrować w ciasnych miejscach na parkingu czy przejechać w zbliżonej sytuacji jak na łuku?

Ja wiem, ja wiem!
Moj kolega zdal luk na zasadzie, ze cos tam cos tam - no w kazdym badz razie pa3yl sie tylko w prawa czy lewa, tylna, boczna szybe.
Efekt byl taki, ze jak przyszlo mu cofac na miesci, to wyhaczyl drzewo czym rozpierdzielil lampe i zderzak.
Dlaczego? Ano dlatego, ze przy cofaniu niewiadomo czego szukal w tej bocznej szybie, zamiast sie pa3ec, gdzie jedzie.
Jak sie tlumaczyl? Ano "yarisem to wychodzilo, a w punciaku jest inaczej, 3eba mniejszy obrot kierownica zrobic".
To jest blok tekstu, który może być dodawany do Twoich postów. Ma limit 255 znaków
Avatar użytkownika
qwer0
 
Posty: 2422
Dołączył(a): poniedziałek 21 kwietnia 2008, 20:36
Lokalizacja: Lublin

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Egzamin na prawo jazdy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot], Yahoo [Bot] i 4 gości