Egzamin po 2 letnim zakazie kat BC

W tym miejscu zamieszczamy posty związane z egzaminami

Moderator: ella

Postprzez walery » wtorek 05 sierpnia 2008, 22:41

Witam :D
Czasami sytuacja nie jest tak jednoznaczna i wymaga potępienia...
Ja też straciłem prawko za rower, pod domem i przejechaniu ok 800m z kawfejki na swojej ulicy, dzięki osobie, która zajęła mój etat...ale mój byk i nie ma tego złego mam swoją firmę :D
Moje pytanie;
mając zaświadczenie z UM o skierowaniu na powtórmy egzamin, muszę robić badania lekarskie, prawko miałem bezterminowe i jest, to zaznaczone?
i czy rzeczywiście egzaminatorzy wszystkich pijaków ładują do jednego wora?
walery
 
Posty: 8
Dołączył(a): wtorek 05 sierpnia 2008, 22:22

Postprzez tom9 » wtorek 05 sierpnia 2008, 22:49

i czy rzeczywiście egzaminatorzy wszystkich pijaków ładują do jednego wora?


plotki głoszą że tak.
podobno jest bardzo ciężko zdać by potem taki "pijak" nie pomyslal sobie ze to bułka z masłem. Ma to byc dla niego jakas kara. Czepiaja sie wszystkiego, nawet najdrobniejszego bledu byle uwalic.
tak glosza plotki ile w tym prawdy nie wiem, nie doswiadczylem tego.

kwito napisał(a):wraz z utratą prawka tracisz wszystkie kategorie, czyli wszystkie musisz zdać od nowa, nawet jesli złapaliby cię na rowerze, a miałbyś prawko A,B,C,D,..... to i tak wszystko zabierają.


tak samo jest gdy przekrocze 24 pkt ?
[b]Kierowca[/b] z prawem jazdy kategorii "B" i "C" 8)

[i]specyficzne podejście do życia[/i]
Avatar użytkownika
tom9
 
Posty: 1444
Dołączył(a): piątek 27 lipca 2007, 22:24
Lokalizacja: Miasto sypialni

Postprzez walery » wtorek 05 sierpnia 2008, 22:57

tom9 napisał(a):
i czy rzeczywiście egzaminatorzy wszystkich pijaków ładują do jednego wora?


plotki głoszą że tak.
podobno jest bardzo ciężko zdać by potem taki "pijak" nie pomyslal sobie ze to bułka z masłem. Ma to byc dla niego jakas kara. Czepiaja sie wszystkiego, nawet najdrobniejszego bledu byle uwalic.
tak glosza plotki ile w tym prawdy nie wiem, nie doswiadczylem tego.


i obyś nie doświadczył
rozum przychodzi z wiekiem...najczęściej jest to wieko od trumny
walery
 
Posty: 8
Dołączył(a): wtorek 05 sierpnia 2008, 22:22

Postprzez walery » czwartek 11 września 2008, 16:11

Witam :D
dzisiaj zaliczyłem egzamin teoretyczny, zero byków :shock:
nie uczyłem się specjalnie, praktyka dopiero koniec października :(
rozum przychodzi z wiekiem...najczęściej jest to wieko od trumny
walery
 
Posty: 8
Dołączył(a): wtorek 05 sierpnia 2008, 22:22

Postprzez Ingvar » niedziela 12 października 2008, 11:35

Jednak koledzy mylicie się przysłowiowy pijak może zdać za 1 razem.
Otóż w piątek (10.10.2008) zdałem egzamin na Kat B, obok mnie do samochodu wsiadał jakiś chłopak, po egzaminie zapytał się mnie czy zdałem, okazało się ze oboje zdaliśmy za pierwszym razem. Jednak jak się okazało po dłuższej rozmowie, miał wcześniej zabrane prawo jazdy za jazdę po alkoholu. Więc nie jest to zasadą że pijacy nie mogą zdać za 1 razem. Sytuacja z WORD Toruń.
Ingvar
 
Posty: 49
Dołączył(a): niedziela 12 października 2008, 11:29
Lokalizacja: Brodnica

Postprzez walery » wtorek 04 listopada 2008, 11:12

Witanko :D
Nie jest tak źle...mnie się udało za pierwszym podejściem.
Teraz czekam na dokument. :D
rozum przychodzi z wiekiem...najczęściej jest to wieko od trumny
walery
 
Posty: 8
Dołączył(a): wtorek 05 sierpnia 2008, 22:22

Postprzez turecki » wtorek 04 listopada 2008, 22:33

@ tom za punkty dostajesz nakaz zdania egzaminów-starostwo określa termin i zakres,ale zdaje się ,że teoria i praktyka za każdym razem i raczej wszystkie kat.Ja miałem "B" to zdawałem na "B",ale jeśli druk zostaje to i kategorie musisz pozaliczać...
turecki
 
Posty: 64
Dołączył(a): niedziela 17 sierpnia 2008, 21:14

powtórny egzamin

Postprzez piotrch » niedziela 16 listopada 2008, 16:16

Po zatrzymaniu prawka trzeba zdawać osobno na każdą kategorię. Niedawno sam doszkalałem kierowcę na C a później na E.
Przepis który pozwalał zatrzymywać tylko określoną kategorię nie istnieje w kodeksie karnym już od kilku lat. Bo np po pijaku zatrzymano kierowcę z kat bce prowadzącego Stara to wtedy tracił tylko C.
Słyszałem o przypadku, że kiedyś kierowca taxi miał tylko kat E -co wyszło dopiero podczas kontroli (sic)!. Na szczęście nasi ustawodawcy poszli po rozum do głowy i wycofali ten bzdurny przepis.
piotrch
 
Posty: 39
Dołączył(a): niedziela 09 listopada 2008, 19:25
Lokalizacja: Łódź

Postprzez viera » niedziela 16 listopada 2008, 17:50

Po zatrzymaniu prawa jazdy za alkohol które trwało ponad rok aby móc przystąpić do sprawdzenia kwalifikacji należy obowiązkowo zrobić badania lekarskie oraz badania psychologiczne.PRD Art.122 ust.1 pkt.3b oraz Art.124 ust.1 pkt.2a
Prawo jazdy obywatek PL może mieć tylko jedno PRD Art 97 ust.4 więc zdaje cały egzamin na najwyższą kategorie jaką posiada by je odzyskać.
viera
 
Posty: 159
Dołączył(a): piątek 12 września 2008, 20:52

Postprzez luki85 » czwartek 18 grudnia 2008, 13:00

viera napisał(a):Po zatrzymaniu prawa jazdy za alkohol które trwało ponad rok aby móc przystąpić do sprawdzenia kwalifikacji należy obowiązkowo zrobić badania lekarskie oraz badania psychologiczne.PRD Art.122 ust.1 pkt.3b oraz Art.124 ust.1 pkt.2a
Prawo jazdy obywatek PL może mieć tylko jedno PRD Art 97 ust.4 więc zdaje cały egzamin na najwyższą kategorie jaką posiada by je odzyskać.


Stworzylem ten temat i go skoncze "ku przestrodze", człowiek nie wie jak cenna rzecza w jego zyciu jest prawo jazdy, poki sie z nim nie rozstanie, ale musicie wiedziec jedno, choc nie wiem co byscie tu nie wypisywali na forum ponad 90% kierowcow prędzej czy pozniej wsiadzie do tego samochodu po paru glebszych lub sadzac, ze jest juz trzezwym i oczywiscie mozecie wypisywac tutaj, "ze ja nigdy nie prowadze po uzyciu alkoholu" mnie to nie rusza i prawdopodobnie nigdy więcej nie zerknę do tego wątku, wracajac do tematu odzyskanie prawa jazdy to droga przez meke, raczej ze wzgledu na dodatkowy czas jaki trzeba poswiecic na odzyskanie prawa jazdy. Zaczynajac od poczatku, pojechalem do um 20 min przed zamknieciem, a musze dodac, ze mieszkam, gdzie indziej niz mam miejsce zameldowania, wiec kazda wyprawa do um to dzien stracony, czyli urlop. Wchodze tak wydamy panu zaswiadczenie na egzamin, ale musi pan wplacic 17 zl, patrze w portfelu mam 15 zl a platnosci karta kredytowa mozna zapomniec, więc biegne szukac bankomatu znalazlem nie zajelo mi to zbyt dlugo, zrobilem wplate, pokoj zostal juz zamkniety, kolejny dzien urlopu, o 20 mialem samolot, wiec w um pojawilem sie 10 min przed czasem, aby sie ze wszystkim wyrobic, dalem wplate przemila pani powiedziala, ze czekala na mnie tak dlugo wczoraj, ale nie wazne dostalem skierowanie na egzamin na kat b,c, dodam tylko ze w papierach nie pisalo nic na temat powodu utraty pj oki, dodam jeszcze cytujac posta powyzej, ze pani szukala dosc dlugo w papierach, ale nie znalazla skierowanie przez policje na badania, wiec obedzie sie bez tego, moze w ciagu 2 lat nastapila nowelizacja tego artykulu, albo policja nie cytuje kodeksow, wlasciwie nie wiem dlaczego to policja miala by mnie keirowac na badania a nie sad , ale skoro pani w um tak twierdzila nie bede sie klocil, dobra dalej jade do warszawy do word odlewnicza i kolejne schody oplacilem sobie wszystkie egzaminy, planowalem zapisac sie tak na b calosc a dwa dni pozniej na c, co sie okazalo po pierwsze nie moge zapisac sie na oba egzaminy, poniewaz najpierw zdac nalezy b a pozniej dopiero moge zdawac c, choc znowu wracajac do um ta przemila pani powiedziala, ze moge sobie zdawac wszystko naraz, ale nie wazne, oczywiscie musze zdac najpierw teorie zeby sie zapisac na praktyke tego. z racji tego, ze nie mialem czasu szukac innego wordu i wplacilem kase zgodzilem sie, pozniej juz z gorki jakies 3,5 miesiaca egzaminow i lacznie wydane na dolatywanie i jazdy doszkalajace okolo 6000 tys zl, oczywiscie egzaminator nie ma pojecia za co zabrano ci prawo jazdy, moze co najwyzej przypuszczac, trudnosc w zdaniu egzaminu polega na tym jak wiele masz nawykow, ktorych nie bedziesz mogl sie pozbyc w trakcie jazdy egzaminacyjnej, np przez ponad rok do jerzdzam do pracy ponad 50 km dzien w dzien tam i spowrotem, autostradą, dodam tylko ze za granica moglem legalnie jezdicz, gdy wsiadlem do l w polsce musialem sie przezucic na 100 km wolniejszy tryb jazdy, wydawalo mi sie jak bym jechal predkoscia roweru. Konczac chce wam tylko dodac, ze brak prawka boli a odzyskanie kosztuje kupe grosza, wiec szanujcie to co nosicie w kieszeni Pozdrawiam
luki85
 
Posty: 4
Dołączył(a): czwartek 10 lipca 2008, 12:39
Lokalizacja: Wawa-radom

Poprzednia strona

Powrót do Egzamin na prawo jazdy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot] i 4 gości