Ruszanie!!!

Tutaj możecie zamieszczać opinie dotyczące kursów na prawo jazdy

Moderator: ella

Postprzez Michał_62 » środa 30 lipca 2008, 20:05

Jeżeli masz zamiar ruszać patrząc się na obrotomierz i skrupulatnie kontrolować obroty to raczej nie ruszysz zbyt dynamicznie, co jest bardzo ważne w mieście, by nie stać się zawalidrogą. Ja początkowo sam zerkałem raz po raz na obroty ale w końcu samo przyszło i wszystko dzieje się automatycznie, z wykorzystaniem słuchu.
Pozdrawiam serdecznie
Avatar użytkownika
Michał_62
 
Posty: 198
Dołączył(a): niedziela 12 sierpnia 2007, 21:37
Lokalizacja: stąd

Postprzez MaturruS » czwartek 31 lipca 2008, 16:05

Ja swoim autem tez ruszam na 2 ruchy... najpier szybkie popuszczenie sprzegła pod samą górę i kiedy czuje ze łapie zaczynam powolutku popuszczac.... KWESTIA PRZYZWYCZAJENIA... teraz juz o tym nie mysle .... jedyne o czym staram sie pamietac to o swiatłach xD
Kategoria B [Passed]
Kategoria C+E [Dreaming]
MaturruS
 
Posty: 29
Dołączył(a): poniedziałek 02 czerwca 2008, 14:00
Lokalizacja: Ełk

Postprzez rookie » niedziela 24 sierpnia 2008, 12:19

No już troche szybciej ruszam, czasami w sytuacji, gdy trzeba dynamicznie ruszyć to robie to, aż za dynamicznie, np. przy lewoskręcie. Wtedy mam problem ze zmianą na dwójkę, zdarza się czasami, że samochód szarpie, gdy tylko odejmę gaz. Dlaczego tak jest? Czasami nawet na dwójce szarpnie
rookie
 
Posty: 16
Dołączył(a): środa 30 lipca 2008, 19:14

Postprzez lled3 » niedziela 24 sierpnia 2008, 22:15

np. bez puszczania gazu :>
np. a pol-przegle :P ?
albo bez sprzegła 8)

do wyboru :) to skrzynia manuala a nie automat :P
Obrazek
lled3
 
Posty: 946
Dołączył(a): wtorek 07 sierpnia 2007, 19:45

Postprzez maly_zioom » poniedziałek 25 sierpnia 2008, 16:53

rookie dlatego tak sie dzieje poniewaz w grande juz jest komputer i masz ta 1 i dojezdrzasz do skrzyzowania na 1 z lekkim gazem ujmujesz gazu i komputer odcina pompe paliwa i daje minimalne wartosci i wtedy samochod hamuje silnikiem.tak samo sie dzieje jak ruszasz samym sprzeglem toczysz sie na namym sprzegle bez gazu i wtedy dotykasz gazu to juz szarpie autkiem troszke bo wtedy wlasnie komputer podaje wieksza ilosc paliwa na pompe i dlatego jest taki efekt tak zrozumialem o to ci chyba chodzi...?
Prawo jazdy odebrane w dniu 03.10.2007.
Ford escort mk7 1.3
maly_zioom
 
Posty: 54
Dołączył(a): wtorek 02 października 2007, 18:28

Postprzez jessroncen » wtorek 26 sierpnia 2008, 20:50

Duża dyskusja ale nic z niej nie wynika, samo ruszenie jest oczywiście kwestią wyćwiczenia i wyczucia sprzęgła ale istotna jest też metoda. Ja na kursie nie miałem problemu z ruszaniem, wcześniej ćwiczyłem na parkingu polonezem, a jest to bardziej toporny samochód niż corsa czy yaris

Ogólnie trzeba wyczuć w którym momencie łapie sprzęgło, w toyocie jest łatwo bo wystarczy lekko odpuścić i sprzęgło już bierze, w corsie ten pusty odcinek w którym tarcze są rozłączone jest większy, jest to ok. 1/3 całego skoku sprzęgła

moja metoda na płynne i szybkie ruszenie bez zgaszenia silnika jest taka:
odpuszczam sprzęgło na tyle żeby tarcze zaczęły się ślizgać (samochód zaczyna drgać i rusza do przodu), w tym momencie przytrzymuje sprzęgło i dodaje gazu (gazu nie odpuszczam aż do momentu zmiany biegu na 2), jak samochód zaczyna jechać odpuszczam sprzęgło, na początku powoli, potem coraz szybciej w miarę nabierania prędkości, ot cała filozofia, najważniejsze aby to sprzęgło chwilkę przytrzymać, nie puszczać od razu
Avatar użytkownika
jessroncen
 
Posty: 125
Dołączył(a): poniedziałek 23 czerwca 2008, 13:50
Lokalizacja: Łódź

Postprzez rookie » czwartek 28 sierpnia 2008, 16:33

maly_zioom, prawdopodobnie masz racje. Dzisiaj miałem okazje jeździć starym Punto, bo mój Grande poszedł na przegląd z powodu skrzyni biegów, kilka też miało ostatnio kolizje...

Wrażenia niesamowite, 40km/h a uczucie jak 60 w Grande. A jeśli chodzi o ruszanie i dojeżdzanie na jedynce to już wcale nie szarpało, chyba, ze wogóle zdjąłem noge z gazu to leciutko szarpneło. A tak to nic sie nie działo. Bez obaw jechałem dłużej na jedynce. Ruszać też jakoś łatwiej było, sam nie wiem... ale każdy samochód jest troche inny.
rookie
 
Posty: 16
Dołączył(a): środa 30 lipca 2008, 19:14

Postprzez piterp » piątek 07 listopada 2008, 17:57

Ja nauczyłem sie tak, że dodaje mało gazu, gdy jest na półsprzęgle wtedy daje więcej, ale nie popuszczam od razu tego półsprzęgla tylko trzymam z 2 sekundy, po czym jeszcze puszczam troszeczke i zmieniam na 2 ... Czy tak jest ok ??? Instruktor mnie uczył zeby na 1 nie puszczac do konca bo nie ma sensu. Rzeczywiscie rusza mi gładko i aż miło w uchu ze nie wyje, ale chciałbym wiedziec jak ruszają starzy kierowcy :twisted: Tez przytrzymujecie chwile dłuzej półsprzegło ? Czy raczej płynnie w dół ?
piterp
 
Posty: 34
Dołączył(a): środa 24 września 2008, 15:00

Postprzez scorpio44 » sobota 08 listopada 2008, 19:01

piterp napisał(a):Tez przytrzymujecie chwile dłuzej półsprzegło ? Czy raczej płynnie w dół ?

Chwilowe przytrzymanie sprzęgła w momencie brania to najistotniejszy element płynnego ruszania z miejsca. ;) Bez tego się nie da.
scorpio44
 
Posty: 6964
Dołączył(a): piątek 05 lipca 2002, 11:54
Lokalizacja: Elbląg

Postprzez piterp » sobota 08 listopada 2008, 19:13

scorpio44 napisał(a):
piterp napisał(a):Tez przytrzymujecie chwile dłuzej półsprzegło ? Czy raczej płynnie w dół ?

Chwilowe przytrzymanie sprzęgła w momencie brania to najistotniejszy element płynnego ruszania z miejsca. ;) Bez tego się nie da.


Dzieki. Oto mi chodziło. Dzis sie przesiadłem do nowego autka i było ciezko, ale nadal tak robiłem jak mowisz. Samochod było dogorany i zawsze drzał przy ruszaniu, nie wiedziałem wkoncu czy to moja wina czy samochodu ...
piterp
 
Posty: 34
Dołączył(a): środa 24 września 2008, 15:00

Postprzez 300series » niedziela 09 listopada 2008, 15:04

Witam. Jestem po 2 h jazdy i instruktor powiedział mi, że mam problemy z ruszaniem (reszta błędów wynika raczej z chwilowej dekoncentracji i słabego wyczucia samochodu); na pierwszej godzinie szło mi dość dobrze, ale na drugiej zaczęłam się trochę stresować i raz zgasł mi silnik podczas ruszania. Czy jest w Micrze jakaś "złota" metoda ruszania, czy to po prostu trzeba wyczuć? Zdarza mi się za bardzo gazować przy ruszaniu lub za szybko puszczać sprzęgło. Boję się o swój przyszły egzamin :P Nauczę się to wszystko koordynować?... Mam nadzieję...
300series
 
Posty: 1
Dołączył(a): niedziela 09 listopada 2008, 14:39

Postprzez kamilds » niedziela 09 listopada 2008, 20:03

Wszystkiego powinniście nauczyć się z czasem.
Nauka płynnego ruszenia po 1-2h jazdy jest raczej niemożliwa :)
Pojeźdźcie parę godzin (lub niektórzy kilkanaście) i powinniście się wszystkiego nauczyć. Jeżeli uważacie, że wam nie idzie poproście instruktora o naukę,radę. :)
07.11.2008 - Teoria :D Placyk :D Miasto :D - zdane za 1 razem :P

26.11.2008 - Prawo Jazdy w kieszeni :D
26.11.2008 - Pierwsza jazda bez L na dachu ! :)
Avatar użytkownika
kamilds
 
Posty: 35
Dołączył(a): sobota 08 listopada 2008, 09:55

Postprzez piterp » wtorek 11 listopada 2008, 20:56

Mi po 10 godzinach takze gasnie czasami, chociaz to juz raczej wynika z tego ze chce docackac te ruszanie. Juz mi nie wystarczy ruszyc bo to zadna frajda zagazowac, tylko chciałbym ruszac spokojnie. Wychodzi mi to juz coraz czesciej, czasem zgasnie, ale instruktor spokojnie to przyjmuje. Na ostatniej godzinie dostałem nowy wozek i przez pierwsze 30 minut jakbym od poczatku sie uczył jezdzic, wiec nie przyzwyczajajcie sie do autek zbytnio. Juz na 1 godzinie lepiej ruszałem w moim starym samochodzie, niz w tym ktorym dostałem ostatnio :) Ale z drugiej strony chciałbym juz nim jezdzic do konca kursu. Jak naucze sie jezdzic takim dezelkiem, to jazda innymi bedzie juz tylko przyjemnością :)
piterp
 
Posty: 34
Dołączył(a): środa 24 września 2008, 15:00

Postprzez Gil » czwartek 20 listopada 2008, 01:39

Ja ruszam w ten sposób że jakoś już z automatu dodawałem w yarisie gaz na odpowiednim poziomie sprzęgła ale wcale go nie puszczałem, tylko gry ruszyłem to zaraz na dwójkę i dopiero sprzęgło żegnam
Zapis na kurs: 04.08.2008
Pierwsze jazdy: 01.09.2008
Egzamin teoretyczny: 28.10.2008 (za pierwszym razem, 0 błędów)
Egzamin praktyczny: 17.11.2008 (za pierwszym razem)
Odbiór prawka: ??

**Szerokiej Drogi**
Gil
 
Posty: 62
Dołączył(a): czwartek 16 października 2008, 00:12

Postprzez amfre » czwartek 20 listopada 2008, 11:38

Przy ruszaniu instruktorzy popełniają błąd. Mówią o tym, aby najpierw popuścić sprzęgło i później dodać gazu. Dla początkującego kierowcy jest to bardzo trudne i w ten sposób tworzy się problem gaśnięcia samochodu.

Wystarczy powiedzieć żeby najpierw dodać minimalnie gazu, a dopiero później popuszczać sprzęgło i dodawać więcej gazu.

Może nie jest to w teorii prawidłowe zachowanie, ale dla początkującego idealne, a na samych jazdach prawidłowe nawyki ruszania powinny wyrobić się same i co ważne, nie tracimy X godzin na problemy z ruszaniem!
amfre
 
Posty: 55
Dołączył(a): czwartek 20 listopada 2008, 09:20

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Szkolenie kierowców

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości