WORD Elbląg - relacje z egzaminów, informacje i opinie

Tutaj możesz umieścić informacje i opinie dotyczące danego ośrodka egzaminacyjnego oraz zdać relację z egzaminu.

Moderator: ella

Postprzez KoTeKMK » czwartek 23 lipca 2009, 22:45

Witam jestem nowy opisze swój dzisiejszy egzamin kategorii "A"

Nie bedę opisywał początku tylko koniec....
Po pozytywnym opisaniu świateł motocykla przystępuje do slalomu...
Egzaminator mówi czy chce się pan zapoznać z motocyklem jak tak może pan zrobić jazdę wokół....
Powiedziałem ok dziękuje bardzo chętnie....
Zakręciłem się i ponownie ustawiłem się przy pachołku...
Egzaminator mówi do mnie... przystopuje pan do drugiej próby pierwsza niezaliczona.... Szybka myśl jaka pierwsza jak ja dopiero próbna jazdę zrobiłem... Ale ok ruszam... Koleś mnie zatrzymuje i dziękuję uzasadniając - nie upewnił się pan o możliwości jazdy.

NO ok oblałem ale powiedziałem egzaminatorowi iż chciałbym wykonać plac chociaż na to on do mnie że nie ma płacone od godziny i nie ma czasu a takie coś chciałem się odezwać że zapłaciłem za to ale pomyślałem iż nie będę kozaczył bo potem wo gule nie zdam jak mnie sobie zapamięta:(

I tak sobie podziękowaliśmy.

Wysnuwając wnioski chyba kupię motor będę jeździł bez prawka może aby się przyzwyczaić ponieważ z 15 chłopa co czekało w kolejce tylko ja nie mam prywatnie motoru - bo każdy mówił że ma ale jak wiadomo gadać każdy może.
KoTeKMK
 
Posty: 6
Dołączył(a): czwartek 23 lipca 2009, 22:10

Postprzez agares » wtorek 08 września 2009, 09:54

Dziś nie zdałam 3 raz...kolejny raz fajnie, tym razem pan O., atmosfera na plus, bardzo miło, a ja nie puściłam pieszych :(. Cholera, kiedy to się skończy...
agares
 
Posty: 2
Dołączył(a): czwartek 16 lipca 2009, 11:23

Postprzez emi13 » sobota 07 listopada 2009, 17:57

Tak tak i już mam za sobą:)Egzamin zdany i to za pierwszym razem,nigdy bym nie pomyślała że zdam:) :D :D :D :D :D :D :D Myślałam, że na egzaminie będzie strasznie ale nie było tak źle jak się mogło wydawać:)Najgorsze było czekanie ale gdy już nadeszła moją kolej jakoś nerwy odeszły:) :oops: :oops:
Egzamin na 7:00(testy)7;20 (praktyczny)---Sprawdzenie światła drogowego i poziomu oleju,Łuk banalny ,górka jeszcze bardziej.Później oczekiwanie na jazdę na mieście :oops: :oops: byłam pewna, że tam to już polegnę.Wyjazd z WORD-U w prawo,jazda drogą z pierwszeństwem nie za pomnijcie o włączeniu tam kierunku:))Z grunwaldzkiej na Mickiewicza z Mickiewicza na Żeromskiego(na rondzie w prawo)I na Żeromskiego parkowanie skośne.Następnie wyjazd na Grunwaldzką z nów na Mickiewicza prosto i do ronda i w lewo(później jakoś się znalazłam na Hetmańskiej)Z Hetmańskiej na Pułkownika Dąbka i tam zawracałam na tym skrzyżowaniu z ciągłą linią)Następnie most unijny i do Warszawskiej i na zatorze i tam jeszcze zawracałam z wykorzystaniem infrastruktury na i do WORDU .I usłyszałam witam witam w gronie kierowców to było najpiękniejsze:)))) :D :shock: :D :shock: :D



Egzamin nie jest taki straszny:)Trzymam kciuki za przyszłych kierowców:)
emi13
 
Posty: 2
Dołączył(a): sobota 07 listopada 2009, 17:20

Postprzez ewella » poniedziałek 07 grudnia 2009, 20:30

Ma rację osoba która napisała,że jeden z łuków w wordzie jest inyn.Dziś zdawałam egzamin i od razu wydał mi się on jakiś dziwny.kompletnie zgłupiałam chociaż na jazdach umiałam go na perfekt.dopiero po wejsciu na te forum zorientowałam sie,że to nie całkiem stres i przypomniałam sobie jak egzaminator cos na początku mówił,że tam musimy pojechac,że inne to już zajęte... zastanawiam się czy oni mają do tego wogóle prawo czy nie mogę sie odwołać? Szkoda mi mojej zmarnowanej kasy i oblania na łuku którego umiałam na perfekt...
ewella
 
Posty: 1
Dołączył(a): poniedziałek 07 grudnia 2009, 20:23

Postprzez bela » czwartek 25 lutego 2010, 13:37

w moim przypadku ten łuk okazał się wolny, chociaż obydwa były. Te wszystkie łuki są takie same, nie mogą być inne. Wszystko wina stresu i famy łuku przy płocie. Czas przygotować się psychicznie na następny egzamin. Wszystkim zdającym życzę powodzenia.
bela
 
Posty: 2
Dołączył(a): czwartek 25 lutego 2010, 13:33

Postprzez Morfix » niedziela 28 lutego 2010, 10:34

agares napisał(a):Dziś nie zdałam 3 raz...kolejny raz fajnie, tym razem pan O., atmosfera na plus, bardzo miło, a ja nie puściłam pieszych :(. Cholera, kiedy to się skończy...


Ja zdawałem 25 lutego (Czwartek) jeździłem już ponad pół godziny i nagle nacisnął chamulec bo nie zauważyłem jak pieszy wlazł na jezdnię :( Zaraz potem się przesiedliśmy
Avatar użytkownika
Morfix
 
Posty: 43
Dołączył(a): poniedziałek 16 listopada 2009, 20:40

Postprzez rafalta » poniedziałek 12 kwietnia 2010, 15:20

Witam
Dzisiaj zdawałem po raz trzeci egzamin i wreszcie mi się udało. Dwa poprzednie podejścia tak naprawdę oblałem przez stres: za pierwszym razem, i przez gapiostwo za drugim razem. Dzisiaj udało mi się utrzymać maksymalną koncentrację podczas całego egzaminu, zdarzyły się drobne błędy ale nie wytrąciło mnie to z równowagi. Ale od początku. Najpierw placyk: sprawdzenie sygnału dźwiękowego oraz świateł przeciwmgielnych. Ze światłami był mały problem gdyż nie włączyłem świateł mijania ale szybko to zmieniłem i zaliczone. Następnie jazda pasem ruchu. Za pierwszym razem tradycyjnie za wcześnie się zatrzymałem w kopercie jadąc do przodu, ale nic to, przy pierwszym egzaminie wytrąciło mnie to z równowagi i zawaliłem, tym razem spokojnie wycofałem i powtórzyłem całe zadanie jeszcze raz tym razem bezbłędnie. Teraz ruszanie na wzniesieniu tutaj obyło się bez większych problemów. No i wyjeżdżamy na miasto. Wyjazd z WORD w prawo, następnie jazda do przejazdu kolejowego i do Grunwaldzkiej, dalej w Żeromskiego, na rondzie zawracanie, na wysokości Leclerc-a parkowanie (skośne), dalej w Ogrodową, Mickiewicza, Kościuszki, Wspólną, Górnośląską, Nowowiejską, płk. Dąbka, przed skrzyżowaniem koło Shell-a miałem wyhamować we wskazanym miejscu ( w tym przypadku po prostu za poprzedzającym pojazdem). Dalej Brzeska, trasa Unii Europejskiej, Radomska( tutaj zawracanie z wykorzystaniem wjazdu po prawej stronie), potem znowu Trasa Unii Europejskiej, Nowodworska, Warszawska, przez most do Tysiąclecia, Malborska, Łódzka, Skrzydlata, Malborska, Łódzka, Skrzydlata i do WORD zatrzymanie na placu i wtedy usłyszałem słowa "Egzamin zakończył się wynikiem pozytywnym". Teraz muszę poczekać na wymarzony dokumencik aby móc dalej ćwiczyć i doskonalić się w jeździe samochodem. Pozdrawiam wszystkich zdających postarajcie się nie stresować gdyż to jest najważniejsze.
rafalta
 
Posty: 1
Dołączył(a): poniedziałek 12 kwietnia 2010, 11:39

Re: WORD Elbląg - relacje z egzaminów, informacje i opinie

Postprzez lukasz1989osk » niedziela 22 maja 2011, 10:40

Witam!
dział dotyczy co prawda relacji z egzaminów dla kierowców, ale ja postanowiłem opisać Egzamin instruktorski , który zdawałem w Elblągu dnia 2 kwietnia 2011 r. Egzamin składał się z trzech części - część pierwsza - testy, 20 pytań podstawowych z przepisów ruchu drogowego, techniki kierowania i obsługi pojazdu oraz metodyki ( dopuszczalne 2 błędy) oraz test zasadniczy - 10 pytań z metodyki nauczania, psychologii oraz techniki kierowania i obsługi pojazdu (dopuszczalne 1 błąd). Czas na rozwiązanie obu tych testów to 45 min, z czego zdecydowana większość osób oddała testy znacznie wcześniej. po pozytywnym zaliczeniu testów, przyszła pora na drugą część egzaminu państwowego kandydata na instruktora czyli pokaz prowadzenia zajęć teoretycznych. Tutaj liczył się sposób przekazywania wiedzy, a mniej część właściwa czyli merytoryczna. trzeba było zwrócić uwagę na cele lekcji, środki dydaktyczne jakie zastosuje, metodę, materiały z których będe korzystał układając konspekt lekcji. i wreszcie część trzecia, praktyczna - wychodzimy z karteczką o pozytywnym wyniku cześci drugiej, idziemy na plac gdzie czeka dwójka egzaminatorów z komisji wojewódzkiej, oni wcielają się bardziej w rolę kursanta, musimy nauczyć ich jak sprawdzić wylosowany element ze znajdujących się pod pokrywą silnika oraz działanie wylosowanych świateł. Należy mówić dokładnie, po kolei, pamiętając , że egzaminator wciela się w rolę osoby która praktycznie nic nie wie, która dopiero zaczyna naukę. Potem nauczenie kryteriów oceny wykonania zadań na placu manewrowym , kilka luźnych pytań, i na koniec wykonanie zadań nr 2,3 na placu manewrowym. Jeśli wszystko zaliczone, oczekiwanie na odbiór legitymacji.
Pisząc o WORD Elbląg nie można zapomnieć o Pani Ani z działu szkoleń, która jest bardzo sympatyczną osobą i skłonną do pomocy.
Na egzamin instruktorski zapraszam zatem do Elbląga, wymagają sporo , ale jeśli ktoś jest przygotowany, zda bez problemu.
lukasz1989osk
 
Posty: 2
Dołączył(a): wtorek 17 maja 2011, 18:33

Re: WORD Elbląg - relacje z egzaminów, informacje i opinie

Postprzez pit0102 » czwartek 09 lutego 2012, 16:46

Witam.
Mój egzamin był dzisiaj na godzinę 12.30. Stres wiadomo był. O 12.28 przyszedł pan i otworzył salę. Zaprosił wszystkich do środka i powiedział to co musiał. Gościu pozytywnie nastawiony, miły i próbował rozładować stres u zdających. Nie minęło 10 minut i otrzymałem identyfikator z napisem "EGZAMIN". Na jazdę czekałem około 40 minut. Zostałem wywołany i odbyła się procedura w samochodzie. Potem musiałem zatrąbić i sprawdzić światła awaryjne. Samochód został podstawiony na łuk. Po przygotowaniu się do jazdy miałem ruszyć w momencie, gdy uznam to za stosowne. Do przodu, do tyłu, wsiadł egzaminator z grobową miną i powiedział, żeby jechać na wzniesienie, zatrzymać się w dowolnym miejscu i realizować zadanie. Potem wyjazd z ośrodka w prawo. Następnie w prawo w stronę lotniska i wykorzystując infrastrukturę po lewej stronie (brama do firmy) zawrócić. Przez przejazd kolejowy do ulicy Grunwaldzkiej, w prawo, (podczas jazdy na wprost z prędkością 30-32 km/h na 2 biegu, egzaminator Wojciech Dz. zapytał się czy 3 bieg zostawiłem sobie na autostradę), w lewo w ulicę Żeromskiego, zawrócenie na rondzie, parkowanie skośne po prawej stronie za VW Sharanem. Przy wyjeździe widoczność... brak widoczności, więc chwilkę to potrwało. W prawo do ulicy Mickiewicza i w prawo. Prosto, ulica Kościuszki, w lewo i w lewo w Wspólną, na końcu jezdni w prawo, potem w lewo do ronda Compiegne (czy coś takiego), prosto Nowowiejską i Teatralną, w prawo i w prawo w Robotniczą. Następnie w lewo w Brzeską z odczekaniem kilkunastu sekund za czerwonym świetle. Przede mną L-ka, która również skręcała w lewo. Ruszyła i zatrzymała się za przejściem dla pieszych, więc ja podjechałem i zatrzymałem się przed przejściem dla pieszych. Egzaminator pomachał do mnie ręką, że mam jechać, więc ruszyłem. Brzeską prosto z prędkością 50km/h i zatrzymać pojazd bezpiecznie przed poprzedzającym pojazdem stojącym na światłach na skrzyżowaniu z Browarną. Prosto Trasą Unii Europejskiej i w lewo w Nowodworską. Cały czas drogą z pierwszeństwem, aż do sygnalizacji świetlnej na Warszawskiej. Czerwone, więc się zatrzymałem i trzymać nogę na hamulcu roboczym. Egzaminator pyta jakiego hamulca używałem na wzniesieniu na placu w ośrodku. Mówię, że awaryjnego. Powiedział, abym go również teraz zastosował. Chciałem ruszyć z nożnego, ale zaciągnąłem awaryjny i z niego ruszyłem w lewo (4500 obr./min i poślizg kół). Maksymalnie 10 metrów za skrzyżowaniem z ulicą Rycerską na moim pasie ruchu było Renault 19 z włączonymi światłami awaryjnymi i gościu, który pchał go "pod prąd" w moją stronę. Zwalniam, włączam lewy kierunkowskaz, w lewy lustrze widzę, że jakiś kierowca wychylił się na lewy pas i zaczyna zmieniać pas z prawego na lewy, ale gdy mnie zobaczył zatrzymał się i był w połowie pasów. Ja tymczasem zdążyłem się zatrzymać, wrzucić 1 bieg i upewniam się, że mogę bezpiecznie ominąć Renault. Ruszam i zaczynam manewr omijania. Egzaminator do mnie z pretensją "Co pan robi? Czemu się pan zatrzymał? Chciał pan, żeby facet zepchnął samochód na pana ?". Odpowiadam "Spokojnie.". Egzaminator na to "Jakie spokojnie? To pan się nie spokojnie zachowuje. Nieracjonalne decyzje pan podejmuje. Chciał pan, żeby facet zepchnął samochód na pana ?". Ciśnienie mi podskoczyło. Prosto, aż do Elzamu, potem w prawo w Lotniczą i do ośrodka. Egzamin zakończył się wynikiem pozytywnym. Dostałem arkusz przebiegu egzaminu i ankietę na temat egzaminu. Utrzymując grobową minę i głos niczym z syntezatora mowy egzaminator powiedział mi, że to wszystko, do widzenia, szerokiej drogi. Polecenia wydawane przez egzaminatora były jasne, czytelnie i podawane z odpowiednim wyprzedzeniem. Wszystkie inne gburowate komentarze były niepotrzebne. Koniec egzaminu o godzinie 14.07. Jazda trwała 37 minut.
Ostatnio zmieniony piątek 10 lutego 2012, 09:02 przez pit0102, łącznie zmieniany 1 raz
pit0102
 
Posty: 1
Dołączył(a): czwartek 09 lutego 2012, 15:39

Re: WORD Elbląg - relacje z egzaminów, informacje i opinie

Postprzez prezes112 » czwartek 06 grudnia 2012, 22:45

Witam
Mój egzamin był na godzinę 9.30. Część teoretyczną skończyłem po około 10 minutach (0 błędów). Po teoretycznym poszedłem oczekiwać, aż zostanę wywołany na część praktyczną. Po ponad godzinnym czekaniu usłyszałem swoje nazwisko i poszedłem z egzaminatorem do wozu. Po odbyciu standardowej procedury w samochodzie musiałem pokazać działanie świateł drogowych i zbiornik z płynem chłodzącym. Później, gdy egzaminator podstawił wóz na łuk przygotowałem się do jazdy i wykonałem łuk. Potem pojechałem na wzniesienie i również wykonałem to zadanie prawidłowo (lekkie buksowanie kół było jak już ruszyłem ze wzniesienia). Później rozpoczęła się część w ruchu miejskim, gdzie odrazu po wyjeździe z WORDu zostałem poproszony o zaparkowanie z prawej strony. Wykonałem zadanie i dalej pojechałem prosto, na Grunwaldzkiej skręciłem w prawo i później skręciłem w ul. Żeromskiego, gdzie na rondzie musiałem zawrócić. Po zawróceniu w prawo w Ogrodową, gdzie rozpędzając się do 50 km/h egzaminator zdecydowanie powiedział (wciskając na hamulec) "Czy może pan troche wolniej przyspieszać? Widzi pan jakie są warunki na drodze? Spieszy się panu gdzieś? Dostosowanie prędkości do warunków na drodze nieprawidłowe!". Z Ogrodowej w Mickiewicza, gdzie musiałem skręcić w Bema, dalej jadąc prosto przez grobla św. Jerzego, później zostałem wysłany na jednokierunkowe uliczki (nazw nie pamiętam :D). Potem w 12 Lutego, z 12 Lutego w Nowowiejską, na rondzie Compiegne (czy jakoś tak) prosto w Górnośląską, potem w Sienkiewicza prosto aż do Grunwaldzkiej (przez Orzeszkowej, Mickiewicza [gdzie miał miejsce drugi i ostatni z moich błędów, tym razem tyczyło się to zachowania w rejonach przejść dla pieszych i wobec pieszych, czyli przepuściłem pieszego (ponieważ stałem przed przejściem dla pieszych, bo za przejściem stała L-ka), który znajdował się poza przejściem, L-ka ruszyła ten pieszy chciał iść a się zawahał, chciałem ruszyć, ale się wstrzymałem, pieszy przeszedł i właśnie to był błąd, ale jakbym ruszył i pieszy by mi wszedł to bym pewnie miał przerwany egzamin]). Potem z Mickiewicza w Grunwaldzką, z Grunwaldzkiej w lewo na Fabryczną, z Fabrycznej w Malborską, dalej w Kilińskiego, potem w Skrzydlatą, gdzie musiałem wykonać zadanie "zawracanie z wykorzystaniem wjazdu po prawej stronie". Po wykonaniu zadania skierowany zostałem do WORDu i poinformowany o pozytywnym wyniku egzaminu. Egzamin praktyczny trwał 32 minuty (10:56 - 11:28), polecenia były odpowiednio wcześniej podawane i co ważne - czytelne.
prezes112
 
Posty: 3
Dołączył(a): sobota 22 września 2012, 22:07

Re: WORD Elbląg - relacje z egzaminów, informacje i opinie

Postprzez PannaM » środa 06 lutego 2013, 17:05

Plac: środkowy łuk
Trasa: z wordu w prawo i od razu parkowanie w lewo w strone torów i przed samymi torami w lewo ( nie znam nazwy ulicy) potem troche błąkania po zatorzu nagłe zatrzymanie, zawracanie z wykorzystaniem infr. po prawej. Wyjazd z zatorza na grunwaldzką przy epecu. w lewo, prawo w Hetmańską, prosto aż do skrzyzowania z Nitschmana tam rondem w kierunku skrzyżowania świetlnego koło pomnika. W lewo i prawo w ul. Trybunalską i tam tymi chyba ul. Zieloną i uliczkami jednokierunkowymi i w prawo w 12 lutego. tam prosto i w prawo w Nowowiejską, rondem prosto i w prawo w sienkiewicza aż do Orzeszkowej. tam w lewo w Bema i w prawo w Żeromskiego. Zawracanie na wysokości Leclerca, potem w lewo w Ogrodową i w lewo w Mickiewicza. Potem w Grunwaldzką i w str Wordu.
Polecenia jasno powiedziane, jak trzeba było to wręcz pokazane palcem np. o który wjazd chodzi. Poza chwilami głupimi komentarzami egzaminatora, które mógł sobie darować, wszystko ok.
PannaM
 
Posty: 1
Dołączył(a): środa 06 lutego 2013, 16:52

Re: WORD Elbląg - relacje z egzaminów, informacje i opinie

Postprzez Blacksmith » wtorek 12 kwietnia 2016, 15:39

Ja w elbląskim WORD miałem nieszczęście trafić na legendarnego Ryszarda. K. (egzaminuje tam chyba od końca wojny). I oczywiście zaraz potwierdziły się wszystkie legendy co o nim słyszałem jeszcze za małego bachora. Mówiło się, że jak się na niego trafi to lepiej wtedy od razu celowo walnąć w pierwszy słupek aby sobie skrócić męki i zaoszczędzić czasu. Staruch totalnie niemiły i nieżyczliwy, swoimi tekstami i podejściem wywołuje wręcz paraliżujący stres wśród zdających. Po prostu na czole ma wypisane : "Już nie zdałeś".
Nie rozumiem jakim cudem on dalej tam pracuje, były na niego skargi samych właścicieli OSK'ów. Już egzamin sam w sobie jest bardzo stresujący, a tutaj jeszcze dochodzi taki egzaminator który ten stres podnosi wielokrotnie. A wtedy nawet naprawdę dobrze jeżdżący człowiek może się totalnie rozsypać i oblać jak dzidzia. Takich egzaminatorów powinni wywalać na zbity pysk.
Avatar użytkownika
Blacksmith
 
Posty: 207
Dołączył(a): środa 23 marca 2016, 15:54
Lokalizacja: Elbląg

Re: WORD Elbląg - relacje z egzaminów, informacje i opinie

Postprzez Patryk94 » wtorek 14 czerwca 2016, 11:20

Lubię sobie czasem poczytać to forum, szczególnie, że sam się tu wypowiadałem na różne tematy. Naszła mnie ochota na opinię ośrodka WORD Elbląg. Zdałem za 5 razem, na 5 egzaminów trafił mi się tylko jeden totalny cham, którego nie pozdrawiam. Taki mały, gruby, często jest na zdjęciach w galerii na stronie WORD. Przed wyjazdem na miasto stwierdził, że moje rokowania na egzamin są słabe. Potem wytykał mi minimalne błędy, złośliwie komentował i się wywyższał przez cały egzamin, ale nie pozostałem mu dłużny. Po przerwanym już egzaminie (właściwie do teraz nie wiem czemu nie zdałem) zażyczyłem sobie dalszej jazdy, w końcu to moje pieniądze. Jechałem prostą drogą i widziałem, że na ulicę wtargnie mi dwóch Panów, nie zamierzali przejść przez przejście dla pieszych tylko wybrali sobie miejsce gdzie tych pasów nie było. Szli poboczem. Jak tylko weszli na jezdnię, ja hamulec w podłogę, a Pan egzaminator na przedniej szybie, wykrzywiając tym samym monitor wyświetlający obraz z kamer. Ależ sobie ulżyłem wtedy. :D Za wiele z nim nie dyskutowałem, bo nie było sensu, chociaż złość jakaś tam była i drzwi z hukiem również się zamknęły. Na drugim egzaminie trafił mi się Pan Maciej K. (nazwisk nie będę podawał, ale powinniście kojarzyć), od razu było widać, że mam mu pokazać swoje umiejętności, nie był złośliwy, zgryźliwy, ani nic, normalny człowiek, mający szacunek do innych. No niestety nie zdałem, wymusiłem pierwszeństwo, mój błąd. Trzeci egzaminator, Pan Maciej O. miły człowiek, który przed egzaminem próbował mnie uspokoić, powiedział bym się niczym nie stresował, że będzie dobrze. Tu również nie zdałem, a powodem było przekroczenie podwójnej ciągłej. Powiedział, że szkoda, bo mogłem zwrócić uwagę na kierowcę jadącego przede mną i pewnie bym zdał, ale cóż. Czwartego egzaminatora nie wiem w sumie jak ocenić. Najpierw próbował mi wmówić, że to on nacisnął hamulec jako pierwszy. Po dyskusji z nim, że tak nie było, przyznał mi rację i kazał kontynuować egzamin, wprowadził mnie na taką drogę, że troszkę się zagubiłem (wynikiem tego była sytuacja sprzed chwili) i w zasadzie nie zdałem za jazdę lewym pasem ruchu. To za takim rondem większym było, a była to ponad 50 minuta egzaminu, ale nic, walczyłem dalej. Przyszedł czas na piąty egzamin. Egzaminator Pan Andrzej B. tu również jak u Pana Macieja K. liczyły się umiejętności, nie zwracał uwagi na drobne błędy, raz błędnie wykonałem zawracanie na skrzyżowaniu, raz nie wykonałem polecenia Pana egzaminatora, ale egzamin zdałem. Po egzaminie ucieszony wynikiem pozytywnym szaleńczo przebiegłem plac i przeskoczyłem przez bramkę. Pan egzaminator z uśmiechem powiedział, że powinien mi porządnego kopa... :D Tak, więc generalnie ośrodek polecam, egzaminatorzy nie starają się stresować zdających szczególnie, oczywiście od reguły musi być jakiś wyjątek, np. mój pierwszy egzaminator. Od znajomych słyszałem również pozytywne opinie o innych egzaminatorach, więc reasumując ośrodek śmiało mogę polecić. :)
Obrazek
Patryk94
 
Posty: 43
Dołączył(a): wtorek 12 czerwca 2012, 22:02

Poprzednia strona

Powrót do Ośrodki egzaminowania kierowców

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość