WORD Łomża - relacje z egzaminów, informacje i opinie

Tutaj możesz umieścić informacje i opinie dotyczące danego ośrodka egzaminacyjnego oraz zdać relację z egzaminu.

Moderatorzy: ella, klebek

Re: WORD Łomża - relacje z egzaminów, informacje i opinie

Postprzez paulito » środa 20 lutego 2013, 17:49

niestety nie jest to prawda co tu sie pisze - zdawalnosc jest tak samo bardzo zla jak w innych miastach i jak w warszawie -ja tam dzis zdawalem i cala wycieczka z wwy - 6 osob- nie zdala. Egzaminator niemily, gburowaty, widac ze chce oblac, wylecialem za to ze mi zgasl jeden raz samochod, a jechalismy w koszmarnych warunkach - sniezyca, wiatr - EGZAMINY W LOMZY NICZYM SIE NIE ROZNIA OD WARSZAWY szkoda kasy dla panow takich jak Mariusz ktorzy na tym zarabiaja i wmawiaja na forach ze sie zdaje latwiej- nie dajcie sie nabrac, to tylko dodatkowy koszt a zysk zaden. Nie jedzcie do łomzy- strata czasu i pieniedzy. Lepiej probowac ponownie w wwie lub innym miejscu zamieszkania - nie dajcie sie zwiesc cwaniakom
paulito
 
Posty: 1
Dołączył(a): środa 20 lutego 2013, 17:41

Re: WORD Łomża - relacje z egzaminów, informacje i opinie

Postprzez hejho » środa 13 marca 2013, 14:56

Witam.
Zdałem w Łomży. Za 3 razem. Ktoś pisze, że nie prawdą jest co się tu pisze. Jeśli ktoś myśli, że sam fakt, że zdaje się w Łomży wszystko załatwi, jest w błędzie. Odsyłam do statystyk, one nie kłamią. Zdawalność jest ponad 40 % , więcej niż w Warszawie. Więcej ma tylko obecnie Ostrołęka.
Zdawalność ponad 40% jednak nie oznacza, że tyle zdaje za pierwszym razem. Za pierwszym zdaje koło 10%. Inni potrzebują więcej doświadczenia: albo w prowadzeniu, albo w zdawaniu :)

Egzaminatorzy są różni. Ale i rózne są ich oceny. W mojej grupie za 3 razem wielu już przed egzaminem oceniło gościa jako mruka i złośliwca. I co ciekawe, oni nie zdali. Nie wiem jak uznać za złośliwość egzaminatora, że ktoś skosił pachołek na placu, ale sam to słyszałem :)
Osobiście pierwszego swojego egzaminatora uważam za.... Drugi też mnie oblał, a jemu akurat jestem wdzięczny :)
Trzeci - miał swoje humory, ale był mi życzliwy.

Łomża na pewno nie jest dla kogoś, kto ma problem z ruszaniem pod górkę. Po Łomży warto pojeździć (albo wyjazd z wawy albo umówić się na miejscu - polecam Daniela, tani a w rankingach na 2 miejscu). Konkretny gość. Poza jazdą warto się też przespacerować po starówce z planem, postać zobaczyć jak działa lustro, poobserwować jednokierunkowe. Obejrzeć ronda, to dziwne kwadratowe, z którego jak sie zjeżdza, nie włącza się kierunkowskazu...

Może się zdarzyć, że ktoś Was przepuści. Warto się zapytać w tej konkretnej sytuacji albo przed egzaminem, co robić w takiej sytuacji. NIektórzy egzaminatorzy potrafią oblać - za wymuszenie.

W Łomży trzeba bardzo uważać na pieszych - to wiecie. Ale egzaminatorzy mają różne podejscie do pieszego stojącego przed wejsciem na pasy z lewej strony..
Jest to spory problem. Moja rada - DELIKATNIE PRZEEGZAMINOWAĆ EGZAMINATORA. Przed pierwszą taką sytuacją zwolnić, i jak nic nie mówi, hamować. Jak powie, że jechać, grzejemy.

Sporo podwójnych świateł. Przejazd pierwszego na pomarańczowym jak wam wskoczy w ostatniej chwili oznacza, że przy drugim będzie już czerwone. Trzeba hamować - tak właśnie oblałem drugi egzamin - i dobrze, bo podczas kursu nie miałem takiej sytuacji i sobie jakoś ubzdurałem, że trzeba szybko grzać jak już sie przejechało pierwsze światła. Cóż, lepiej oblać egzamin niż kogoś lub siebie potem roztrzaskać. Nie mam żalu, wyciągnąłem wnioski :)

Ta lekcja przydała się za trzecim razem - :) Miałem podobną sytuację, i nie wtopiłem. Zrobiłem trochę różnych błedów, ale egzaminator był spoko a nie były to błedy zagrażające bezpieczeństwu. Nawet jak najechałem na ciągłą, szybko odbiłem, i spoko wodza.

Co jeszcze? Na rondach używajcie lusterek, egzaminator musi widzieć, że umiecie z nich korzystać. Poza rondami też. Jak pada, używajcie wycieraczek, też tej z tyłu. Takie sprawy procentują w ocenie.

Teraz uwaga - jest tam taki znak stop, przy sygnalizacji. Mimo zielonego wielu ludzi staje na tym stopie. Pamiętajcie, że światła są ważniejsze niż znaki - ten stop jest jak nawalą światła :) Kolega na tym oblał.
Może się komuś przyda, choć fajnie sie to ogląda jak już Łomzę sie zna.
http://www.youtube.com/watch?v=Jy5v0tngyIQ
hejho
 
Posty: 1
Dołączył(a): środa 13 marca 2013, 13:38

Re: WORD Łomża - relacje z egzaminów, informacje i opinie

Postprzez Marita » sobota 20 kwietnia 2013, 20:31

Zdawałam w Łomży egzamin 18 kwietnia u pana J.J. Byłam bardzo zestresowana bo musiałam powtarzać łuk.Ale on przemówił do mnie "ludzkim głosem" gdyż miło poprosił o powtórzenie tego manewru.
Ogólnie rozładował atmosfere gdyż był bardzo sympatyczny.
Dwa lata temu zdawałam egzamin w Białymstoku i nikomu nie polecam- nie zdałam gdyż mając włączone światła mijania na placu, podczas wyjazdu z Wordu przy skręcie w prawo przełączyłam je niechcący ręką na światła pozycyjne -żenujące jakby nie mógł mnie upomnieć czy na dobrych światłach jedziemy???.Rozumiem,że obowiązują światła mijania ale nie dał mi nawet szansy,nie zasugerował...Zraziłam sie ale po dwóch latach wróciłam -testy ,jazda. Udało sie na starych zasadach :)
Ogólnie moje zdanie jest takie ,że dużo zależy od szczęścia,pogody ,sytuacji na drogach i jednak egzaminatora...
Zapewne niejeden z nas ma tak,że np. łuk wychodzi za każdym razem z instruktorem a na egzaminie szok bo nie wyszło ....
Myślałam,że nigdy nie zrobię tego prawka-a jednak udało się i WSZYSTKIM życzę żeby się nie załamywali i dążyli do tego żeby zdać niezależnie od ilośći podejść i frustracji - w końcu kiedyś musi sie udać!!!!!!! :spoko:
Marita
 
Posty: 1
Dołączył(a): sobota 20 kwietnia 2013, 19:55

Re: WORD Łomża - relacje z egzaminów, informacje i opinie

Postprzez karolciaaa » sobota 07 grudnia 2013, 12:05

Hej.
Zdałam za pierwszym razem i jeszcze to do mnie nie doszło :)
Do egzaminu podchodziłam 4 grudnia . Teorie miałam na godzinę 11 . Wynik pozytywny :) 71 pkt na 74 :) Następnie czekałam na praktyczny. Parę minut po godzinie 12 zjawia się egzaminator, wyczytuje moje nazwisko i jeszcze jednej Pani. Idziemy na plac za garaże. Ja byłam jako druga. Miałam do pokazania zbiornik płynu do spryskiwaczy i światła mijania, następnie łuk i górka, które wykonałam bezbłędnie chociaż noga mi drgała... Potem czekałam na swoją kolej wyjechania na miasto. Godzina 13.01 wyjechałam. Miałam parkowanie prostopadłe wjazd przodem ( i tu się zestresowałam bo nie chciał mi wejść bieg wsteczny ), następnie Pan egzaminator kazał mi się rozpędzić do 50km/h i zatrzymać przy słupku, miałam również zawracanie na skrzyżowaniu, szczególną uwagę zwracałam na pieszych bo oni potrafią niespostrzeżenie wejść na przejście. Gdy wracałam już do WORDU tzn. gdy zjeżdżałam z ronda nie włączyłam kierunkowskazu ale to było ze szczęścia bo wiedziałam że już wracam i że poszło mi całkiem OK :) Przed wjazdem do WORDU wpuścił mnie jakiś facet więc smiało wjechałam. Godzina powrotu 13.27 . Zaparkowałam autko i usłyszałam wynik POZYTYWNY :) Jak to zwykle na kobietę przystało to oczywiście bez łez szczęścia się nie obyło :) Biegłam taka szczęśliwa do chłopaka, który na mnie czekał że mało co się nie przewróciłam :) Pan Egzaminator był baardzo miły, spokojny i cierpliwy :)
Pozdrawiam wszystkich zdających ! Nie dajcie się stresu wszystko będzie ok ;)
karolciaaa
 
Posty: 1
Dołączył(a): sobota 07 grudnia 2013, 11:31

Re: WORD Łomża - relacje z egzaminów, informacje i opinie

Postprzez pingui » czwartek 18 grudnia 2014, 20:02

Polecam każdemu! Egzaminator, p. Kazimierz, bardzo życzliwy człowiek. Trasa była nieskomplikowana, pomimo niejeżdżenia po Łomży nigdy wcześniej (ani w fiacie punto), zdałem.:)
pingui
 
Posty: 7
Dołączył(a): czwartek 18 grudnia 2014, 15:59

Re: WORD Łomża - relacje z egzaminów, informacje i opinie

Postprzez matrevor » czwartek 05 marca 2015, 23:17

Swój pierwszy egzamin w Łomży zdawałem 20 marca, teoria zdana 74/74, jazda niestety negatywnie, oblałem na łuku, stres niestety mnie zżarł. 23 marca drugie podejście egzamin na 8.00, egzaminator Pan Jerzy J. bardzo wyrozumiały, w porządku gość, na placu wszystko w porządku, potem od razu miasto, na mieście wszystko w porządku tylko na parkowaniu jeden błąd. Komendy wydawanie z dużym wyprzedzedzeniem więc czas na zastanowienie jest. Wykonałem wszystkie zadania i wymarzona komenda "jedziemy na Suwałki i zjeżdżamy do ośrodka" Wynik Pozytywny, po egzaminie powiedział tylko żebym używał mniej sprzęgła. Ogólnie polecam WORD Łomża i życzę powodzenia wszystkim zdającym.
Egzamin:
Teoria: 20.02.15r. (74/74)
Praktyka: I podejście 20.02.15r. (oblany łuk)
II podejście 23.02.15r. POZYTYWNY
Prawko w kieszeni: 27.03.15r.
matrevor
 
Posty: 1
Dołączył(a): sobota 21 lutego 2015, 17:10

Re: WORD Łomża - relacje z egzaminów, informacje i opinie

Postprzez Lemeek » środa 26 października 2016, 14:34

Polecam serdecznie zdawanie w Łomży! Wszystko w najlepszym porządku, 18.10 teoria zdana 74/74. Dzisiaj 26.10 przyszedł mój wielki dzień egzaminu praktycznego. I okazał się niezwykle szczęśliwy. Jedynie musiałem powtórzyć łuk, gdyż ze stresu za wcześnie się zatrzymałem. Wyjazd na miasto, a tam od samego wyjazdu piesi, piesi i jeszcze raz piesi. Najlepiej puszczać i zwalniać przy skrzyżowaniach. Cały egzamin trwał ok. 30 minut, zawracania na rondzie, parkowanie prostopadłe (było dosyć ciężkie pod sklepem i pod górkę w jedyne wolne miejsce, ale wyszło!). Egzaminator z odpowiednim wyprzedzeniem wydawał komendy w którą stronę jedziemy. I nareszcie ten wspaniały tekst "Kierujemy się na 4 wyjazd Suwałki/Białystok). Bardzo dobry egzaminator, na koniec tylko poinformował że ruch drogowy super (0 błędów), jednak niepotrzebnie czasami wrzucałem 1, że lepiej używać jej tylko do ruszania, ale wynik egzaminu pozytywny. Na prawdę, jeżeli się przygotujecie i będziecie czuć że wewnętrznie jesteście gotowi, polecam. Miasto nie jest trudne, tylko oczy dookoła głowy a będzie dobrze. Auta egzaminacyjne bardzo dobre, biegi wchodziły lekko, bez zastrzeżeń. Godzina egzaminu 9.30 (ruch na mieście nieduży, jednak nadal trzeba uważać). Powodzenia wszystkim!
18.10.2016 - 1 podejście TEORIA + (74/74)
26.10.2016 - 1 podejście PRAKTYKA +
Lemeek
 
Posty: 1
Dołączył(a): środa 26 października 2016, 14:27

Re: WORD Łomża - relacje z egzaminów, informacje i opinie

Postprzez aga777 » środa 28 grudnia 2016, 19:35

Ja też zdawałam egzamin w Łomży 20 grudnia br. Myślałam, że zrobię sobie prezent po choinkę, ale nic z tego :( Teoria ok 74/74. Potem przyszedł czas na plac manewrowy. Do pokazania płyn chłodniczy i światła drogowe - ok. Następnie łuk, który robiłam bezbłędnie na każdej jeździe. Był ze mną mój instruktor i jednocześnie kolega, który śmiał się, że łuk to w moim wypadku formalność, bo nawet dzień wcześniej robiłam go po ciemku na naszym placu manewrowym. Gdy wsiadłam do samochodu - Punto nówka sztuka - i chwyciłam za kierownicę, ta zaczęła się jakoś dziwnie lekko obracać. Z tego całego zakręcenia nie zauważyłam, że świeci się coś innego niż zawsze na tablicy, a było to chyba "city". Niestety, wcześniej mój instruktor (swoją drogą mam do niego o to żal) nie poinformował mnie, że fiat ma dodatkowe wspomaganie, już nie mówiąc, że mi nie pokazał, że może być włączone. No i jak się można domyślić łuk do tyłu diabli wzięli. Do przodu jakoś dałam radę opanować kierownicę, choć chyba krzywo zaparkowałam w kopercie i stąd ta skucha na łuku :wall: :hmm: :wall: Kolejne podejście 14 stycznia 2017. wrrr. :help:
aga777
 
Posty: 1
Dołączył(a): środa 28 grudnia 2016, 19:17

Re: WORD Łomża - relacje z egzaminów, informacje i opinie

Postprzez edgar » czwartek 15 listopada 2018, 21:58

Moja przygoda z prawkiem była bardzo emocjonująca dla mnie i odkryłem, że na prawdę kocham jeździć autem. Jeśli chodzi o egzamin to strasznie się stresowałem, czego nie czułem jak jeździłem autem na kursie.
Łuk fajnie z dojazdem ale już powrotem gorzej zacząłem z nerwów pompować sprzęgło. Masakra. Nogi mi się trzęsły niesamowicie ale udało się. Później górka tutaj już okej. Jak pojechałem na miasto to raz zgasł mi pojazd i powtarzałem parkowanie. Robiłem błędy, których normalnie bym nie popełnił a to wszystko przez stres. Gdy wrociliśmy do ośrodka nie wiedziałem, ze zdałem. Myślałem, że będzie negatyw ale jednak... POZYTYWNY !
Byłem niesamowicie szczęśliwy. Dzisiaj minęły już dwa lata odkąd mam prawo jazdy i uważam się za dobrego kierowcę. Nie miałem żadnych kolizji, żadnych mandatów. Staram się być kulturalnym kierowcą. :)
edgar
 
Posty: 3
Dołączył(a): poniedziałek 12 listopada 2018, 19:24

Poprzednia strona

Powrót do Ośrodki egzaminowania kierowców

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości