WORD Wrocław - relacje z egzaminów, informacje i opinie

Tutaj możesz umieścić informacje i opinie dotyczące danego ośrodka egzaminacyjnego oraz zdać relację z egzaminu.

Moderatorzy: ella, klebek

Re: WORD Wrocław - relacje z egzaminów, informacje i opinie

Postprzez pugboni » wtorek 06 czerwca 2017, 09:02

To mój pierwszy post na forum, więc witam serdecznie :D!

Dokładnie ten temat zainspirował mnie do założenia konta, bo ogólnie forum to przeglądam od pewnego czasu, nigdy wcześniej jednak nie rozważałam aktywnego udziału. Przechodząc do historii: zabawę z prawem jazdy zaczęłam na równo z III rokiem na studiach, bo taka niestety już jestem, że jak coś sobie postanowię, to żadna logika do mnie nie przemówi, ja jestem gotowa to zrobić i już :) Także robiłam je na równi z wymagającymi studiami, no ale udało się odbyć kurs, zdać wewnętrzne i sesję bez problemu.

Po sesji zapisałam się na teoretyczny...zdając oczywiście pojawiła się paranoja, że te pytania są inne niż na próbnych i nie zdam. Były ze dwa takie, na które śmiało mogłabym wybrać więcej niż jedną odpowiedź i prawdopodobnie na nich straciłam punkty, bo egzamin co prawda zdany, ale nie na maksa jak wewnętrzny ;P Wszystko tego typu robię szybko, więc zerwałam się po jakiś 5 minutach jako jedyna, wyszłam szybko i zaraz pytanie w głowie CZY MI SIĘ WYDAWAŁO, ŻE TAM BYŁ POZYTYWNY? Argumentem uspokajającym był fakt, że widziałam zieleń, a nie czerwony kolor.

No to praktyka. Już podczas zapisywania się miałam problem- pojawił się błąd przelewu, z konta mi nie ściągnęło, więc przelałam jeszcze raz. I okazało się, że wystarczyło poczekać (no to ładny już obraz mojej osoby się szykuje tutaj z tego opisu :>) i mimo błędu kasa by doszła. Oprócz stresu, że idę na egzamin pojawił się także kłopot odzyskania poprzedniej, straconej wpłaty. Na szczęście wypełniłam wniosek i odzyskałam to, poza chyba 3 złotymi- w tym opłata manipulacyjną. Także w razie takiej sytuacji nie martwcie się, udzielą wam informacji mailowo szybko i rzetelnie, pieniądze do was wrócą :)

Niestety, zapisując się drugi raz nie zauważyłam, że na 11:00, nie na 10:00. Widocznie tamten termin został już zajęty w czasie, gdy ja się zajmowałam orientowaniem się, co odwaliłam, no ale oczywiście po co sprawdzić dokładnie godzinę :). Pojawiłam się tam przed 10, także około 1,5 spędziłam w poczekalni....I w końcu wyszedł pan Piotr G., wyczytując mnie na egzamin. Pierwsze zadanie bez problemu, łuk bez problemu- on idzie do mnie, a ja panikara od razu pytam go, czy nie zdałam- o tak, na wszelki. On że nie, że bezbłędnie i jedziemy na górkę. Także pierwsza rada....nie bądźmy nadgorliwi :)

Górka super (a to był mój koszmar placowy, łuk zawsze elegancko ale górka...). Jedziemy na miasto, skręcamy w lewo, skrzyżowanie ok, ja się czuję spokojna, panuję nad sytuacją i potem S2....no i pytanie w głowie czy ja się zatrzymuję na linii, czy przed sygnalizatorem. Nie w panice, spokojnie ... i oczywiście, że zatrzymałam się na linii :). "Pani się nie zatrzymała na sygnalizatorze S2...." Czysta niewiedza, brak mojego dopytania na kursie i przećwiczenia tego manewru (chyba nigdy tego na kursie nie robiłam :O aż dziw...a mogłam poprosić), moja wina 120%. Na stres tego zwalić nie mogę, bo coś we mnie wstąpiło i odkąd wyjechałam na miasto to byłam jak na siebie opanowana- ale zapewne i tak pozornie. Nie ogarniałam przez chwilę aż do momentu zjechania na parking (chyba parking koło szkoły Kursant, ale nie wiem, to nie mój OSK) i tam pan wyjaśnił, że to koniec egzaminu i dopiero wtedy dotarło, że to przecież kardynalny błąd. Pan spytał, czy mnie wysadzić gdzieś, czy do WORDu (miłe!), pożegnaliśmy się, wracam do domu walcząc z czarnymi myślami ;P

Podejście nr 2.
Trafia mi się ten sam pan, tydzień później. Ogólnie trudno mi go opisać- poważny, cichy, czasem wręcz zimny, ale miał takie ciepłe iskierki w oczach. Bardzo dziwna mieszanka surowości, krytyczności i jakiejś takiej...normalności. Przez to bardzo trudno było go odczytać, czy jego komentarz oznacza błąd do zapisania na kartce, czy może to po prostu uwaga "na przyszłości". Tym razem na placu podobnie, z tą różnicą, że 1 górka nie wyszła- zgasł bodajże, co oczywiście skutkowało natychmiastowym skokiem ciśnienia pod sufit. Jednak ok, wyjeżdżamy z placu- na Brochów, niestety ulic nie znam na tyle dobrze, nie moje okolice, dlatego ich nie podam krok po kroku. Na pewno w ciągu trasy byłam na Armii Krajowej, Borowskiej, Świeradowskiej, Morwowa, Gazowa. Wg. mnie trasę miałam bardzo, bardzo łatwą, głownie w strefie.

Jedziemy na początku tak samo, S2 spoko, wszystkie inne zadania spoko, ale:
1) irytował się na mnie- słusznie oczywiście- np. za ociąganie się po ruszeniu ze stopu (widziałam światła pojazdu i okazało się, że to był pojazd wolnobieżny i w sumie na cholerę go chciałam puszczać, jak nie dałby rady nawet się zbliżyć do mnie, a ja już bym mogła czmychnąć) , usłyszałam "a pani wie, że dynamiczna jazda też jest oceniana?". No i stoję tam, sekundy lecą, czekając aż te osobówki w końcu się skończą i będę mogła uciec z tego miejsca. Udało się. Potem irytował się za drobnostki których już nie pamiętam, ale to raczej nie były błędy-błędy.
2) dał mi po hamulcach przy próbie wyjazdy po hamowaniu w wyznaczonym miejscu, ale tak jak w jednej z powyższych historii nie zakończyło się to oblaniem, widocznie było to po prostu ostrzeżenie- i dobrze, bo akurat w tym wypadku byłam świadoma, że nie wjadę nikomu w tyłek. Rozumiem jednak reakcję, każdy widzi sytuację inaczej ze swojej perspektywy, a oni maja być na to wyczuleni.

Jedziemy, ja zaczynam znowu odwalać swoją szopkę z pytaniem, czy to już koniec itd. (to hamowanie mnie tak wytrąciło z równowagi). On się pyta, czy aż tak bardzo nie chcę zdać i to mnie otrzeźwiło- dziewczyno, co ty odwalasz? Przeprosiłam i jedynie poprosiłam o jasną komendę od razu- że nie zdałam, bo ostatnim razem nie zajarzyłam przez kilkanaście sekund i taka fałszywa nadzieja jest chyba najgorsza ;P I dobrze, że o to poprosiłam, bo przynajmniej mogłam skupić się na tym, co robię, a nie zastanawianiu się, czy przed chwilą czegoś nie zrobiłam. Po drodze był jeszcze problem na moim pasie, ale ogarnęłam.

W pewnym momencie ogarniam, że jesteśmy pod WORDem i aż trudno mi było uwierzyć....ale zdałam! 01.03.2017 r. :) Zazwyczaj nie mówię nic oprócz zwyczajnego "do widzenia", ale tu aż pożyczyłam panu Piotrowi miłego dnia.

Ogólne wrażenia? Jeszcze raz powtórzę- Piotr G.- instruktor, którego według mnie ciężko ocenić jednoznacznie, bo z jednej strony brzmi surowo i daje takie wrażenie, ale jednak nie oblał mnie, a myślę, że spokojnie mógłby za to hamowanie - mimo, że wg. mnie było ok, ale pamiętam, że jestem tylko żółtodziobem, który na dobrą sprawę nic nie potrafi :) (nie jest to sarkazm). Małomówny, nie żartował, nie śmieszkował, po prostu wykonywał swoją pracę, ale czasem się usmiechnął- za co go szanuję. Życzę wam współpracy z tym panem :)

Ogólnie o Word Wrocław...nowa siedziba, bardzo komfortowa, przyjemna kawiarenka, miła obsługa, miłe panie w okienkach i na plus fakt, że zwrócili mi dość szybko pieniądze po wysłaniu wniosku (można mailem, niezwykle wygodne). Samochody nowe, mi się przyjemnie jeździło, no ale miałam "przyjemność" jeździć chyba tylko na jednym. Podsumowując, jestem zadowolona, nikogo nie obwiniam bo nie mam za co. Jedyne rady...jeśli masz jakąś wątpliwość, to powiedz to głośno, lepiej to niż potem chociaż 10% myślenia przeznaczać na "kurczę, mogę to czy nie?". Jak coś się stanie, to wyjaśniaj, jeśli oczywiście jesteś świadom! i pewien, że masz rację- u mnie z hamowaniem podziałało, bo w końcu przestał gadać jak mu powiedziałam 3 raz, że chciałam wjechać za autem, a nie w jego tył (ach to popadanie ze skrajności w skrajność z dynamiczną jazdą ):).

I to była moja historia z Word Wrocław.
pugboni
 
Posty: 1
Dołączył(a): wtorek 06 czerwca 2017, 08:02
Lokalizacja: Wrocław

Nowy autobus w WORD Wrocław

Postprzez Cyryl » sobota 30 września 2017, 07:01

WORD Wrocław zakupił nowy autobus. po etapie w którym był bez pojazdu na tą kategorię wspomagając się wynajmowaniem Autosana Lidera z Polbusa, zdecydowali się na zakup.
wybór padł na Otokar Vectio T przystosowany już do nauki jazdy/egzaminowania.
WORD zaprosił wczoraj na parogodzinną prezentację instruktorów kat. D i niestety muszę powiedzieć, że część OSK nie potraktowała tego poważnie, bo przyszło nas czterech z trzech OSK.
sam pojazd i firmę prezentowali nam przedstawiciele producenta, na sali wykładowej, a potem każdy z nas miał okazję pojeździć na mieście oraz na placu manewrowym.
wrażenia:
prezentację tego pojazdu można zobaczyć tu:
phpBB [media]


dodam, że taki sam autobus kupił WORD Wałbrzych.

1. autobus jest nowy i to bardzo ważny element.
nowy znaczy ma bardzo duży zakres regulacji stanowiska kierowcy (szczególnie fotel), co w przypadkach szkolenia kobiet ma bardzo duże znaczenie. jednak kierownica jest zwalniana i blokowana mechanicznie nie pneumatycznie i ma mniejszą regulację.

2. autobus jest najmniejszy na jaki zezwala prawo, czyli ma 10,1m długości (10m minimum) i rozstaw osi 5,0m. ja szkolę (najczęściej) na VanHool-u o 12m długości i rozstawie osi 6,2m. nasi kursanci zdają na SOLBUS-ie 11,5m długości i 5,6m rozstaw osi. więc wszelkie zakręty w ruchu, których nauczy się zdający na dużym, na małym są łatwiejsze.
z tego też wynika niższy stopnień trudności manewrów na placu.

3. autobus wyposażony jest w kamerę cofania i czujnik cofania, które podczas uaktywnienia panelu instruktora/egzaminatora zostaje wyłączony.

4. autobus ma pedał hamulca dla instruktora/egzaminatora połączony mechanicznie z pedałem kierowcy. dla mnie to jest lepsze rozwiązanie niż sterowanie pneumatyczne, bo uczący się może wyczuć pod nogą na swoim pedale hamulca w jakim ja naciskam, co jest niezwykle pomocne w nauce prawidłowego hamowania autobusem. ponieważ ten dodatkowy pedał jest jak z osobówki, nie można operować całą stopą, usytuowanie go na stopniu (nie na poziomie podłogi) wyklucza precyzyjne posługiwanie się nim, bo nie można oprzeć pięty na podłożu. trzeba nim operować z powietrza.

5. autobus wyposażony jest w różne dodatkowe systemy bezpieczeństwa z możliwością wyłączania ich oraz system hamulca przystankowego, który włącza się bez udziału kierowcy po otwarciu drzwi. dodatkowo po zamknięciu ich hamulec dalej trzyma, zostaje zwolniony dopiero gdy kierowca naciśnie pedał gazu. ta informacja jest niezwykle ważna, bo ucząc manewrowania na placu uczymy ruszania bez gazu, więc jeżeli zdający wsiądzie do autobusu na pierwszym manewrze jakim jest łuk i zechce ruszyć po zamknięciu drzwi, to gdy nie "kopnie" pedału gazu, ruszając na samym sprzęgle zgaśnie mu silnik.

ogólnie rzecz biorąc nowy autobus nie zmienia faktu, że nasi zdający pewnie dalej będą zdawać na naszym autobusie - to już ich wybór.
sam pojazd fajny, jednak moim zdaniem, gdy wybór tego pojazdu pociągnąłby za sobą kupno takich samych przez OSK, to osoby szkolone na takich małych autobusach miałby sporo kłopotów w początkach pracy na normalnych dużych 12 metrowych samochodach.
oczywiście w przypadku mniejszych OSK zakup raczej nie wchodzi w grę, jednak w przypadku dużych, to już możliwe, bo cena jest w stosunku do innych autobusów konkurencyjna.

przedstawiciele producenta nie byliby przedstawicielami, gdyby nie złożyli wstępnych ofert i muszę powiedzieć, że cena naprawdę jest bardzo atrakcyjna.
Cyryl
 
Posty: 1016
Dołączył(a): niedziela 01 stycznia 2017, 19:54
Lokalizacja: Wrocław

Re: WORD Wrocław - relacje z egzaminów, informacje i opinie

Postprzez Marcia777 » niedziela 05 listopada 2017, 13:40

Witam wszystkich :) długaaaaa historia z tym moim prawkiem....ehhhh
Zaczęłam kurs świeżo aż po 18-stce zapisałam się we Wrocławiu do OSK Szcz***a na Psim Polu :cry:
i tam zrobiłam sobie 30h teorii i 30praktyki zdałam wewnętrzny :hmm: dobra myśle ide w 2010r na teorie bam za 1 razem nie pamietam ile punktów,ale 6miesiecy ważne olałam sobie praktyke mówie dobra ide na drugi po pół roku znowu teoria za 1 zapisałam się na egzamin i szczerze nie pamietam na czym oblałam,ale chyba na potraceniu pachołka na łuku myśle dobra ide drugi raz wyjechałam na miasto nie spodobało się staremu egzaminatorowi,że za daleko o ciutke od krawężnika ,ale nie stwarzałam zagrożenia w ruchu wróciłam na word sama egzamin negatywny potem 3 i znowu ten <&%#$@>***ny pachołek i odpuściłam se prawko na 5lat myśle to nie dla mnie szkoda kasy :help:28.12.2015r poszłam na teorie już tą dozywotnią tadaaaam za 1 razem zdana,ale ta praktyka i stresss ,ale tato ma znajomego w OSK Kur****t :thumb2: i wykupiłam jazdy jechaliśmy na Jagodno i miałam trzymać się lewej strony mówie nie bo wywale w jakieś auto z naprzeciwka nie nie Marta nie przywalisz za chwile buch debil jechał z 90km/h i upierdzielił nam lusterko więc pościg za nim,ale go nie znalazłam i potem mówie nie bede jeździc z nim bo gdybym nie ruszyła kierownica w prawo miała bym bum i to takie,że moje nogi by ucierpiały,ale mówie dobra (to był marzec 2016)i tak do sierpnia w sierpniu wykupiłam z 20 godzin i Pan Mirosław mówi zapomniałaś duzo ,ale idz spróbuj na ten egzamin 4 (myśle spróbuje) moje urodziny może zdam płyny ,światła sratatata na łuku tyłem znowu ten słupek mówie kur**a co jest,dobra luty 2017 14 Walentynki myśle zapisze sie zrobie prezęt mojemu i co znowu ten pachołek stressu co nie miara miałam telepałam sie wsteczny wbijam nogi jak galareta wciskam krece i za mocno dziekuje 5 praktyczny oblany dałam se spokój mówie to nie dla mnie,20 październik 2017 kolejny znowu ten łuk tyłem 2 tor w wordzie jakiś pechowy bo po tej 5 letniej przewie trafiałam na niego ;/ myśle dobra zapisuje sie na kolejny za ciosem może 7 bedzie szczesliwa (777) 31.10.2017 i mówie ide dla łacha dla czystej beki wyjeździć paliwo przez 5minut żeby nie dostali kasy ,a ja nie pójde wylosowałam pana B.starszy pan a była też ta małpa SHAKIRA myśle tylko nie na nią bo ja zrypie tam hehe, ok.10:29 zaczęłam światła pozycyjne postojowe i płyn chłodniczy O.K zapraszam panią na łuk,a ja se myśle no to pojeżdziłam ,ale mówie oby był 1 tor patrze pan Krzysio jedzie na 1tor dobra przygotować sie do jazdy prosze i ruszyc jak bedzie pani gotowa dobra myśle ustawie lusterka troche inaczej niz na ostatnim dla beki to robiłam zeroooo nulll stresu!!!!! 2minuty ustawiłam itp. ruszyłam stanęłam w kopercie i pytam czy moge juz do tyłu bo nic nie pokazuje,a zawsze to robili dobra wrzuciłam wsteczny light taki patrze w lusterko bam odwracam głowe jestem na prostej jade do tyłu myśle nie spierdziel tego hamulec reczny luz zrobiłam łuk!! myśle kurde co jest dobra jedziemy na wzniesienie banalne ,dobrze prosze sie zatrzymać tu pokazał mi miejsce STOP zna Pani zasady egzaminu na miescie mówie,że tak :thumb2: to wyjeżdzamy na miasto jedziemy w lewo z WORDU na Klimasa/Tarnogajska kierowca z JEPPA CZARNEGO poczekał aż skonczy sie ruch i bedzie pusta ulica pomógł mi wyjechac jedziemy i w prawo na skrzyżowaniu poprosze myśle wow to to znam i tam jest na ARMI KRAJOWEJ warunkowa strzałka i trzeba sie zatrzymac bo jest ustąp pierszenstwa L jechała zatrzymała sie tam i chyba też mi pomoc chcieli,ale ja to wiedziałam,ale mysle kurde super wsparcie:) po czym juz wyjechałam na prawym pasie i auto było przed nami i egzaminator ma pani taka okazje do skrocenia egzaminu myśle ohooo wyprzedziec buch lusterka lewy kierunek poszłam wyprzedzil;am i pojechalismy na Krakowska na zawracanie zrobione proste pod wiaduktem na jakies zadupie i potem na zakręt śmierci jak to mówia i nie mogłam wbic 1 biegu bo te TOYOTY zajechane i mowie,ale ta 1 to ciezko wchodzi,a ten egzaminator sie uniósł i mowi skrzynia jest dobra to Pani!!!ja se mysle dobra zamknij ta gebe i nie komentuj dobra jedziemy na BROCHÓW ta uliczka 1 w prawo i prosze STOP tu zaparkujemy parkowanie prostopadłe przodem myśle,e luzik wyjazd tyłem banalne O.K zobione pojechaliśmy dalej zawracanie na takim mini parkingu zaliczone wjechaliśmy tam w te domki co czesto robia parkowanie myśle nie no teraz bedzie prostopadłe,ale nic nie gada i skrzyzowanie okrężne jedziemy UP jest zwalniam jakiś debil na tym skrzyżowaniu wysadza pasażerke ja mowie do niego jade bo on stoi i raczej mi nie ruszy pozniej omijanie aut L pokazywała przede mna z kierunkiem pamietałam,ale fajne to było taka uprzejmosc :) w miedzy czasie egzaminator no widziała to pani ja mowie tak tak,ale prosze pana BMW ma nie montowane kierunkowskazy fabrycznie wiec to to pikuś ten zaczął sie śmiać ja przy okazji hehe i tam w lewo jade i on mowi do mnie prosze zawrócimy na skrzyzowaniu L w lewo pojechała,a ja mysle kurde podpucha i mowie nie mozemy tu zawrócic,ale twardo zawracam ,a on słucham a ja nic nic ,a on wie pani,że to sie nagrało,a ja mowie to co ,ale zawróciłam ;D i potem znowu tą długą ulicą i potem prosze sie rozpedzic do 50km/h i zatrzymujemy sie w tej zatoczce dobra zrobione potem w prawo przez jakies domki tez patrze na licznik zeby nie było wiecej niz 30km/h jasneeeee miałam 32;D no,ale mysle kurde co jest on mnie nie uwalił na niczym jeszcze i myśle długo jeszcze juz mam doscyc bo zaraz mnie upierdzieli potem pojechalismy w Ziębicką przepuściłam pieszego uśmiechnęłam sie i w prawo jestesmy na wysokości POGOTOWIA z prawej strony a on do mnie jedziemy do WORDU :wow: ja myśle eee coś za szybko ,ale jade patrze w lusterko czy jakis czort nie jedzie na rowerze bo oni wyskakuja jak grzyby,ale nie było jade i mówie do WORDU skrecac mam,a on tak tak i wjeżdzam a tu pan z czerwonego BMW zero kierunku standard po co przeciez wyjeżdza z parkingu i ma BMW wszyscy wiedza gdzie jedzie i ja STOP żeby w debila nie przywalić egzaminator spojrzał kiwnął głową jak by tak dobrze Bemka wyjechała a ja wjezdzam patrze sciaga kamery wyłącza wszystko i mowi prosze zaparkowac autko tam gdzie je braliśmy ja szklanki w oczach jade zaparkowałam a pan Krzysiu mowi prosze zgasić silnik luz reczny O.K zrobiłam łzy mi ciekną po policzku bo mysle ciekawe niby wiem,że zdałam,ale czekam na opinie i mowi gratuluje pani Marto zdany pozytywny,a ja sie rozpłakałam i mowie dziekuje nie mogłam złapac powietrza emocje mega!!!! i 7 okazała sie szczesliwą 7 wiedziałam to wysiadłam podziekowałam i mowie ten 1 bieg zapamietam do konca zycia hehe ,a on ale to nie biegi źle wchodza to pani,ale mimo to gartuluje ide z ta kartka zgnieciona i myśle kurde dla beki poszłam i zdałam ;D radosc poprostu nie do opisania kosmos zadowolona wychodze dzwonie zapłakana do taty bo tak bardzo chciał żeby mieć te prawo jazdy tato ZDAŁAM płacz szczescia,a tata zawodowy kierowca i mowi SERIO EXTRA CÓRCIA JUZ PO CIEBIE JADE UŚCISKAŁ MNIE I MÓWI BEDZIESZ MIAŁA AUTO;] w sumie to dla niego te prawko zrobiłam bo bardzo mu zależało nawet bardziej niż mi ,ale mam :) i mówie wam idzcie na luzie ja wiem,że stresss już nic nie daje i nie wychodzi za 7,ale jest i to bez żadnego błedu UWAGI puste pole!!!można ?? można!!!
Zapisanie w OSK na kurs:
12.2009r
Teoria: każda zdana za 1razem
1-2010r nie pamietam
2-2010r nie pamietam/STARE ZASADY KOMPY ITP.
3-2015r 68/74pkt
Praktyka:
1-2010r
2-2010r
3-2011
PRZERWA DO 2016
4-2016
5-2017
6-2017
7-2017 ZDANY!!! PERFEKT 0BŁEDÓW I UWAG!!!
CZEKAM NA PRAWKO :)
a Autko BMW E36 Compakt czarny diabełek :) tylko moja Beemka bedzie miała kierunki i nie bedzie w niech buraka ;]
pozdrawiam i zycze wam powodzenia nie podawajcie się!!!!!!
Marcia777
 
Posty: 1
Dołączył(a): niedziela 05 listopada 2017, 11:57

Re: WORD Wrocław - relacje z egzaminów, informacje i opinie

Postprzez muffinkowa » czwartek 30 listopada 2017, 13:42

Teoria zdana za 2 razem.

1 podejście praktyka - Pan Bogusław P. Miły, spokojny, przyjemny instruktor. Dość chłodny, ale wydawał jasne i klarowne polecenia. Nie czułam, że chce mnie uwalić. Niestety wymusiłam na nieszczęsnej wlotówce ze zjadu na Opole (polecam się tam najlepiej zatrzymać).

2 podejście - pan Piotr A. Chłodny, zero uśmiechu na twarzy, miałam wrażenie, że to typowy służbista. Polecenia suche. Chociaż trzeba przyznać, że w samochodzie czułam się z nim jak z kolegą - nie widać było tej hierarchii egzaminator - kursant. I chyba to właśnie spowodowało, że jechałam na totalnym luzie. Nie zwrócił mi uwagi, jak kilka razy samochód mi zgasł. Ogólnie mogę stwierdzić, że był wyrozumiały, nie czepiał się, raczej nie jest nastawiony negatywnie.
muffinkowa
 
Posty: 1
Dołączył(a): czwartek 30 listopada 2017, 13:36

Re: Nowy autobus w WORD Wrocław

Postprzez Karlena » poniedziałek 04 grudnia 2017, 15:15

Wow, nie myślałam, że jest ktoś z tak szczegółowo opisze proces zakupu autobusów :)
A propos, jak zobaczyłam ten filmik, to od razu przypomniała mi się pewna dziarska babka, która zrobiła kat. B i jeździ autobusami. W ogole coraz wiecej kobieta za "dużym" kółkiem ;) tak trzymać! Kobiety są równie dobrymi kierowcami jak faceci. czas walczyc ze stereotypami :)

https://www.youtube.com/watch?v=u1cw-AvwPMk&t=20s


Cyryl napisał(a):WORD Wrocław zakupił nowy autobus. po etapie w którym był bez pojazdu na tą kategorię wspomagając się wynajmowaniem Autosana Lidera z Polbusa, zdecydowali się na zakup.
wybór padł na Otokar Vectio T przystosowany już do nauki jazdy/egzaminowania.
WORD zaprosił wczoraj na parogodzinną prezentację instruktorów kat. D i niestety muszę powiedzieć, że część OSK nie potraktowała tego poważnie, bo przyszło nas czterech z trzech OSK.
sam pojazd i firmę prezentowali nam przedstawiciele producenta, na sali wykładowej, a potem każdy z nas miał okazję pojeździć na mieście oraz na placu manewrowym.
wrażenia:
prezentację tego pojazdu można zobaczyć tu:
phpBB [media]


dodam, że taki sam autobus kupił WORD Wałbrzych.

1. autobus jest nowy i to bardzo ważny element.
nowy znaczy ma bardzo duży zakres regulacji stanowiska kierowcy (szczególnie fotel), co w przypadkach szkolenia kobiet ma bardzo duże znaczenie. jednak kierownica jest zwalniana i blokowana mechanicznie nie pneumatycznie i ma mniejszą regulację.

2. autobus jest najmniejszy na jaki zezwala prawo, czyli ma 10,1m długości (10m minimum) i rozstaw osi 5,0m. ja szkolę (najczęściej) na VanHool-u o 12m długości i rozstawie osi 6,2m. nasi kursanci zdają na SOLBUS-ie 11,5m długości i 5,6m rozstaw osi. więc wszelkie zakręty w ruchu, których nauczy się zdający na dużym, na małym są łatwiejsze.
z tego też wynika niższy stopnień trudności manewrów na placu.

3. autobus wyposażony jest w kamerę cofania i czujnik cofania, które podczas uaktywnienia panelu instruktora/egzaminatora zostaje wyłączony.

4. autobus ma pedał hamulca dla instruktora/egzaminatora połączony mechanicznie z pedałem kierowcy. dla mnie to jest lepsze rozwiązanie niż sterowanie pneumatyczne, bo uczący się może wyczuć pod nogą na swoim pedale hamulca w jakim ja naciskam, co jest niezwykle pomocne w nauce prawidłowego hamowania autobusem. ponieważ ten dodatkowy pedał jest jak z osobówki, nie można operować całą stopą, usytuowanie go na stopniu (nie na poziomie podłogi) wyklucza precyzyjne posługiwanie się nim, bo nie można oprzeć pięty na podłożu. trzeba nim operować z powietrza.

5. autobus wyposażony jest w różne dodatkowe systemy bezpieczeństwa z możliwością wyłączania ich oraz system hamulca przystankowego, który włącza się bez udziału kierowcy po otwarciu drzwi. dodatkowo po zamknięciu ich hamulec dalej trzyma, zostaje zwolniony dopiero gdy kierowca naciśnie pedał gazu. ta informacja jest niezwykle ważna, bo ucząc manewrowania na placu uczymy ruszania bez gazu, więc jeżeli zdający wsiądzie do autobusu na pierwszym manewrze jakim jest łuk i zechce ruszyć po zamknięciu drzwi, to gdy nie "kopnie" pedału gazu, ruszając na samym sprzęgle zgaśnie mu silnik.

ogólnie rzecz biorąc nowy autobus nie zmienia faktu, że nasi zdający pewnie dalej będą zdawać na naszym autobusie - to już ich wybór.
sam pojazd fajny, jednak moim zdaniem, gdy wybór tego pojazdu pociągnąłby za sobą kupno takich samych przez OSK, to osoby szkolone na takich małych autobusach miałby sporo kłopotów w początkach pracy na normalnych dużych 12 metrowych samochodach.
oczywiście w przypadku mniejszych OSK zakup raczej nie wchodzi w grę, jednak w przypadku dużych, to już możliwe, bo cena jest w stosunku do innych autobusów konkurencyjna.

przedstawiciele producenta nie byliby przedstawicielami, gdyby nie złożyli wstępnych ofert i muszę powiedzieć, że cena naprawdę jest bardzo atrakcyjna.
Karlena
 
Posty: 44
Dołączył(a): środa 07 września 2016, 12:48

Re: Nowy autobus w WORD Wrocław

Postprzez Cyryl » wtorek 05 grudnia 2017, 07:24

Karlena napisał(a):...Kobiety są równie dobrymi kierowcami jak faceci. czas walczyc ze stereotypami :)...


zgadzam się, jednak wśród kobiet częściej zdarzają się przypadki, gdy pani zdobyła prawo jazdy kat. B niedawno i dodatkowo mało jeździ lub w ogóle nie używa samochodu osobowego (a taki przypadek był).
wtedy jest bardzo ciężko, bo jak kogoś nauczyć jazdy, manewrowania autobusem, jeżeli nie potrafi tego zrobić samochodem osobowym?
w niektórych wypadkach paniom brakuje jednego roku intensywnej jazdy pojazdem osobowym po 100-200km dziennie.
Cyryl
 
Posty: 1016
Dołączył(a): niedziela 01 stycznia 2017, 19:54
Lokalizacja: Wrocław

Re: WORD Wrocław - relacje z egzaminów, informacje i opinie

Postprzez Cyryl » wtorek 19 grudnia 2017, 22:09

oprócz tego, że we wrocławskim WORD jest możliwość wykupienia placu manewrowego na wszystkie kategorie prawa jazdy, aby zaznajomić się z placem, ostatnio pojawiła się możliwość wykupienia jazdy autobusem egzaminacyjnym, który opisałem wcześniej, aby zapoznać się z pojazdem.

tutaj jest jedna uwaga co do egzaminu na kat. D:
na egzaminie trafia się, że wymagane jest zawracanie na skrzyżowaniu ul. Borowskiej i Jabłecznej od strony miasta, z drugiej strony jest zakaz zawracania (dla wszystkich pojazdów).
od strony miasta jest tam zakaz zawracania dla pojazdów ciężarowych znak B-23 + tabliczka T-23b, ale autobusem można tam zawracać. znak ten jest postawiony z tego powodu, że pojazdy dłuższe niż 11m nie mieszczą się przy zawracaniu i trzeba byłoby cofać lub zawracać z prawego pasa przekraczając linię ciągłą między lewym i prawym pasem.
problem polega na tym, że podczas szkolenia tego wykonać nie można.
wszystkie OSK posiadają autobusy o długości około 12m i rozstawie osi około 6m i zawrócenie jest tam po prostu niemożliwe.

jednak autobus WORD-owski ma długość 10,1m i rozstaw osi 5m i swobodnie można nim w tym miejscu zawrócić.
Cyryl
 
Posty: 1016
Dołączył(a): niedziela 01 stycznia 2017, 19:54
Lokalizacja: Wrocław

Re: WORD Wrocław - relacje z egzaminów, informacje i opinie

Postprzez Cyryl » sobota 20 stycznia 2018, 10:12

muszę sprostować:
możliwość odbycia jazdy na autobusie egzaminacyjnym będącym własnością WORD-u była tylko w fazie pomysłów i nie została wcielona w życie.
Cyryl
 
Posty: 1016
Dołączył(a): niedziela 01 stycznia 2017, 19:54
Lokalizacja: Wrocław

Re: WORD Wrocław - relacje z egzaminów, informacje i opinie

Postprzez veraz1 » środa 14 lutego 2018, 02:14

Teoria zdana za pierwszym razem, praktyka także (13.02).
Egzamin miałem na 12:00, trafiłem na pana Stanisława D. Uprzejmy, ale nie mówił praktycznie nic poza wydawaniem poleceń (chociaż sam preferuję małomównych i podczas jazd rzadko rozmawiałem z instruktorem :D).
Ze sprawdzania stanu technicznego wylosowałem klakson i kierunkowskazy, więc chyba najłatwiej, jak się dało. Reszta placu bez problemów, choć na górce trochę za mocno przygazowałem i silnik skoczył do 3500 obrotów.
Na mieście najpierw pojechaliśmy na Brochów przez Klimasa, Tarnogajską, Armii Krajowej, Krakowską (miły kierowca vana ustąpił mi pierwszeństwa przy zjeździe ślimakiem), Karwińską i Mościckiego. Na Brochowie parkowanie równoległe i zawracanie na rondzie, następnie wróciliśmy na miasto przez Mościckiego i Gazową (na Gazowej hamowanie do zatrzymania tam, gdzie zawsze). Następnie skręt w Tarnogajską i cały czas na wprost do skrzyżowania z Armii Krajowej, gdzie wjechaliśmy w lewo "na dłuższą strzałkę" w Piękną (uwaga, wjazd do strefy z ograniczeniem do 30). Na Pięknej od razu zawróciliśmy wykorzystując wjazd na parking po lewej i znowu wjechaliśmy na Armii Krajowej (uwaga na słabo widoczny sygnalizator przed skrętem w prawo).
Potem wjechaliśmy w Nyską (uwaga na obejrzenie się w prawo na pieszych i rowerzystów), a potem w lewo w Piękną. Dalej niestety nie pamiętam, orientację odzyskałem dopiero na skrzyżowaniu Bardzkiej z Armii Krajowej, gdy wracaliśmy do WORDu. Po zaparkowaniu na placu (pan Stanisław stwierdził, że może być trochę krzywo, ale uparłem się na zrobienie poprawki :D ) dostałem na pamiątkę arkusz przebiegu egzaminu po czym rozstaliśmy się z egzaminatorem.

Największy błąd, który zrobiłem to niewykonanie polecenia (skręt w lewo), bo kątem oka zauważyłem znak nakazu skrętu w prawo, który najwyraźniej był stary albo mnie nie obowiązywał, pogmatwało mi się, no i pojechałem w prawo. Żeby to nadrobić, zrobiliśmy potem kilka skrętów w lewo pod rząd, a na koniec egzaminator i tak stwierdził, że skręcać w lewo potrafię i ze zrozumieniem wysłuchał argumentu o tym znaku nakazu :D
Raz też zgasł mi silnik, ale na szczęście przed włączeniem się do ruchu z zatoki, a nie na skrzyżowaniu.
Największy stres był tuż przed wejściem do samochodu i na łuku, na szczęście zniknął od razu po wyjechaniu na miasto.

Życzę powodzenia innym zdającym!
veraz1
 
Posty: 1
Dołączył(a): środa 14 lutego 2018, 01:35

Re: WORD Wrocław - relacje z egzaminów, informacje i opinie

Postprzez elwo » sobota 12 maja 2018, 16:26

witam,
ja jeste świeżo po egzaminie, wszystko zdnane za ierwszym podejscien,
nie ma się co denerwowac - to do osób oczekujacyh na egzamin ... na prawde jest sympatycznie i szybko mija, trzeba yc tylko pewnym swojej wiedzy,
a tak z ciekawości wam powiem że podobno lada chwila bedzie można zdawać w Miliczu, bedzie ławtoej zdać jazdy - mniejszy rych i brak tramwajów
elwo
 
Posty: 1
Dołączył(a): czwartek 10 maja 2018, 18:18

Re: WORD Wrocław - relacje z egzaminów, informacje i opinie

Postprzez The5John » środa 12 września 2018, 01:16

Witam

Teorię i praktykę udało mi się zdać za pierwszym podejściem. Najpierw 13.08 teoria z wynikiem 100% (którą swoją drogą o mały włos pisałbym w innym terminie - cudowna komunikacja miejska i jej "punktualne" odjazdy ^^). Pytania łatwe, czasu bardzo dużo, pełna wygoda rozwiązywania testu (polecam wykupić sobie dostęp do testów na zdamyto.com i uczyć się poprzez ich robienie, bardzo pomaga).
Na praktykę przyszło chwilę poczekać, bo pierwszy wolny termin dopiero na 30.08 na rano albo 31.08 na popołudnie. No to ok - wziąłem 31 sierpnia o 12:30, myślę - przynajmniej ruchu w mieście nie będzie. Tym razem, aby nie powtórzyła się historia z komunikacją, już niewiele po 11 byłem pod Wordem. Obszedłem wszystkie uliczki dookoła, obejrzałem bramy znaki (gdzie ustępować a gdzie nie :D ), następnie podróż czerwonym korytarzem do poczekalni i... godzina wertowania myśli, czy wszystko pamiętam, co trzeba będzie zrobić, jak się nie zestresować itd. No ale w końcu nadchodzi 12:30, parę minut po pada moje nazwisko, wędrujemy na plac. Egzaminator - Pan Piotr G. - rzeczowy, spokojny, ewidentnie wyuczony w swoim fachu.

Jeśli chodzi o plac - z czynności kontrolno-obsługowych dostałem płyn do spryskiwaczy i światła awaryjne (już łatwiejszy zestaw chyba tylko z klaksonem, a zresztą - przecież one wszystkie łatwe :P), potem łuk i przygotowanie do jazdy, w ostatniej chwili obróciłem się i upewniłem - w przeciwnym wypadku wysiadłbym z pewnością dużo wcześniej. Łuk bez zarzutu, najpierw naprzód, potem egzaminator powiedział, że jazda w tył (nie zapomnijcie ponownie się rozejrzeć), zatrzymanie w kopercie i jazda na górkę (tu również bez najmniejszych problemów, Kijanki w zasadzie same tę górkę wyciągają :)). No i wreszcie, wyjazd na miasto, a w głowie kolejne myśli... Że jak to? Na miasto? I biegi zmieniać, do ruchu się włączać, parkować, wyprzedzać itd? Nie ma wyjścia, trzeba jechać. Trasa mojego egzaminu to: Łagiewnicka => Klimasa => Tarnogajska => Piękna (dłuższą strzałką na światłach) => Nyska => Jesionowa => Hubska => Św. Jerzego => Wapienna => Kamienna => Gajowa => Przestrzenna (tu jakieś zawracanie, parkowanie na szczęście prostopadłe przodem - oczywiście silnik zdechł) => Tomaszowska => Wesoła => Gajowa => powrót na Hubską, nie pamiętam którędy => Armii Krajowej => Krakowska => Karwińska => Mościckiego => Wiaduktowa (tu zawrót z użyciem bramy, znowu silnik padł) => powrót na Gazową (zatrzymanie w wyznaczonym miejscu, za mostem) => Ziębicka => Armii Krajowej => Łagiewnicka (WORD).

Błędów trochę narobiłem po drodze. Niepotrzebne ustąpienie pierwszeństwa włączającemu się z drogi wewnętrznej, rowerzyści na przejściu rowerowym (uduszę ich kiedyś...!!), choć była tutaj kwestia sporna, no i finał, czyli wyjazd z Ziębickiej w Armii Krajowej i dyskusja z p. Egzaminatorem, tzn. "czy pan wie, że dynamika jazdy też jest oceniania?" oraz "nie umie pan ruszać dynamicznie, więc trzeba się podszkolić". Toteż myślę, że pewnie już egzamin oblany, jak podszkolić, więc nie ma co żałować, wszystko na jedną kartę i rozpoczynam dyskusję. Na parking wordowski zajeżdżamy już w milczeniu, ale pan wypełnił tylko wszystkie tabelki i słowami: "Egzamin pozytywny, reszta formalności w swoim urzędzie. Do widzenia" pożegnał mnie i tak zakończyła się przygoda.

Podsumowując - cały egzamin trwał u mnie przeszło godzinę (około 12:40 początek placu, wróciliśmy z miasta koło 13:40). Stresu chyba najwięcej, o dziwo na mieście i im bliżej do końca, na placu prawie w ogóle się nie denerwowałem. Każdy musi przez to przejść - niektórzy po kilka razy, a niektórym - jak mi - udaje się od razu :).
The5John
 
Posty: 1
Dołączył(a): środa 12 września 2018, 00:37

Poprzednia strona

Powrót do Ośrodki egzaminowania kierowców

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości