WORD Warszawa - relacje z egzaminów, informacje i opinie

Tutaj możesz umieścić informacje i opinie dotyczące danego ośrodka egzaminacyjnego oraz zdać relację z egzaminu.

Moderatorzy: ella, klebek

Re: WORD Warszawa - relacje z egzaminów, informacje i opinie

Postprzez syropklonowy » wtorek 06 września 2016, 14:00

Egzamin na Radarowej

1 podejście 12.08.16 : Teoria+Praktyka- Teoria zdana Praktyka Oblana
2 podejście 2.09.16 Praktyka Zdana

Witam, sam korzystałem z tego forum, więc wypada może napisać parę słów odnoście mojej przygody z prawem jazdy. Na kurs zapisałem się w kwietniu w szkole "Linia",odział na Ursynowie. Szkołę oceniam tak na 4/5. Instruktorzy raczej spoko. Jeździłem głównie z Bogdanem i Andrzejem. Szczególnie polecam Andrzeja bo wiem, że szkolił się na egzaminatora WORD na Odlewniczej i sam przeprowadzał już prawdziwe egzaminy Państwowe pod okiem egzaminatorów z WORD-u (Przynajmniej tak mi mówił) i stwierdzam, ze naprawdę uczy wzorowo. Minus jest taki, ze w Linii pracuje dorywczo, więc ciężko się z nim umówić, ale ja mimo to wyjeździłem z nim ok. 10 godzin, więc jest szansa :). Dobra do rzeczy. Po 30 godzinach zdałem egzamin wewnętrzny i zapisałem się na egzamin państwowy na Radarową. Teorię zdałem za pierwszym razem (69/74) i muszę przyznać, ze robiłem tylko testy które dostałem na kursie (Płytka z grypy IMAGE-Pytania IDENTYCZNE jak na egzaminie, nawet te same zdjęcia i filmy). Teorie zacząłem katować tak ostro jakoś 4 dni przed egzaminem. Robiłem sobie codziennie ok. 3-4 godziny testów, uczyłem się znaków, skrzyżowań itp. To wystarczyło. 1 Egzamin praktyczny miałem jakoś godzinę po teorii. Byłem mocno zestresowany, niewyspany (egzamin na 10, wiec wstałem już o 6 z nerwów), dodatkowo 2 tygodnie przed egzaminem rozstałem się z długoletnią partnerka, wiec dochodziło jeszcze złe samopoczucie :/. I tu moja rada. Pamiętajcie o tym by zadbać o sen, solidne śniadanie i dobry humor. Dzień przed egzaminem spotkajcie się z kimś bliskim (przyjacielem, dziewczyną/chłopakiem), poproście kogoś by z wami przyjechał do ośrodka. Mi to pomogło przy drugim podejściu, ale o tym za chwile. Wracając do sprawy 1-ego egzaminu, mój największy błąd polegał na tym, ze miałem prawie miesiąc przerwy w jazdach i nie wziąłem sobie zadnych jazd doszkalających. Jedyny kontakt z samochodem przez ten czas to jazda na działce z ojcem i ciotką ich samochodami oraz ćwiczeniu łuku na samochodzie kolegi. I tu kolejny błąd z mojej strony. Każdy samochód jest inny. Inaczej chodzi sprzęgło , inna jest moc silnika. Gdy wsiadłem w Hyundaia, przez parę minut nie mogłem kompletnie wyczuć tego samochodu. Pamiętajcie tez, ze większość szkół jazdy ma samochody na gaz, a te egzaminacyjne są na benzynę, więc mają większą moc. Padał straszny deszcz, wszyscy, którzy byli przede mną wracali na tarczy. Zacząłem myśleć negatywnie i jeszcze bardziej się denerwować. Mimo to Łuk i górkę zaliczyłem bez problemów i wyjechaliśmy na miasto. [code]Egzaminator: Marek Sztandera. Małomówny. Konkretny. Sprawiał wrażenie gburowatego, ale po egzaminie okazał się dość sympatyczny. Na mieście pojeździłem z 10 minut. Z radarowej w lewo w Hynka potem zawracanie na Rondzie, które wykonałem źle gdyż zamiast zawrócić pojechałem na pamieć i zrobiłem ślimaka w stronę centrum i tam kazał mi zawrócić na skrzyżowaniu Lechickiej z Bakalarską(Obecnie jest tam remont, wiec jest chyba jeszcze nie czynna). Niestety stał tramwaj, ja kompletnie nie wiedziałem co mam zrobić jakiś koleś z tyłu zaczął trąbić, wybił mnie z rytmu. Podjechałem pod te tory za daleko: Hamulec. Stworzenie zagrożenia kolizji z tramwajem. Dziękuję. Do widzenia.
Nie poddałem się. stwierdziłem, ze nie ma co się uczyć na innych samochodach, ani podchodzić nerwowo do sprawy. Zapisałem się na kolejny egzamin. Wziąłem sobie 10 h jazd doszkalających w OSK "Jedynka" z instruktorem Grzegorzem (polecam), katowałem z nim przez te 10 godzin trasy egzaminacyjne (Głownie rondo Wojnara, skręty w lewo w Grójecką, jednokierunkowe i parkowania). Ostatnie 2 godziny wziąłem dzień przed egzaminem i to był strzał w dziesiątkę. Zrobił ze mną egzamin próbny. Nabrałem pewności siebie i ogarnąłem, że umiem przecież jeździć wiec musi być dobrze (Pozytywne myślenie jest bardzo ważne). Wieczorem spotkałem się z kumplem. Na noc włączyłem sobie ulubiony serial. Pograłem na Playstation. Starałem się nie uczyć ani nie myśleć o tym wszystkim bo to i tak nic nie da parę godzin przed. Zasnąłem jak dziecko. Rano wstałem wypoczęty. Zjadłem śniadanie, czekoladę, wypiłem izotonika. i pojechałem z moją ciocią, która mnie bardzo wspierała na egzamin. Czekałem w ośrodku jakieś 40 minut (Egzamin na 9 rano tak tez jeździłem na jazdach doszkalających) Egzaminator Waldemar Bartoń (Czytałem kiedyś na forum, ze straszny gbur i prostak, ale szczerze to był po prostu profesjonalny) Wylosowałem klakson i kierunkowskazy (Pamiętajcie, że trzeba włączyć OBA i pokazać). Przygotowanie do jazdy. Była ładna pogoda wiec poinformowałem go, ze będę jeździł na światłach dziennych(a i ważne gdy spyta was czy zasady egzaminu są znane, warto dowiedzieć się jak to jest z uprzejmością kierowców, którzy nas puszczają, żeby nie było problemów czy jechać czy nie).Łuk i górka bez problemów. Gdy zjeżdżałem z górki widziałem jak moja ciocia z daleka pokazała mi kciuk w górę, ja pokazałem jej to samo uśmiechnąłem się do siebie i zszedł ze mnie cały stres(Dlatego ważne jest by być w tym dniu z kimś bliskim). Wyjechaliśmy w prawo w Radarową. Później w lewo w Lechicką i w prawo w Strubiczów. Następnie lewo w Grójecką i w prawo w Racławicką. Na skrzyżowaniu równorzędnym w Prawo i tam parkowanie prostopadłe w lewo wyjazd i zwrotka prosto Racławicką w Sierpińskiego. Następnie w prawo w Korotyńskiego, aż do skrzyżowania z łamanym pierwszeństwem z Mołdawską. Kazał mi pojechać prosto i zawrócić z wykorzystaniem elementu infrastruktury. (Brama Domu pomocy społecznej "Chemik") Następnie w prawo w jednokierunkowa Mołdawską i w lewo (Pamiętajcie na jednokierunkowej w lewo trzymamy się lewej strony) w Pruszkowską. Tam jest mała pułapka. Podwójna ciągła na Pruszkowskiej jest źle namalowana i trzeba uważać by nie najechać na nią przy skręcie. Na Pruszkowskiej kazał mi rozpędzić się do 50 i zatrzymać we wskazanym miejscu (Kierunkowskaz w prawo do krawężnika, zatrzymanie we wskazanym miejscu, lewy kierunkowskaz bo włączamy się do ruchu) i następnie w lewo w Pawińskiego. Tam do znaku "Stop" i w prawo w Koratyńskiego do skrzyżowania z Grójecką, gdzie pojechałem w lewo. Uwaga to skrzyżowanie jest dość trudne (Egzamin za mną jadący na nim oblał) bo jeździ się tam na zakładkę, a nie na mijankę. Warto sobie powtórzyć to i jemu podobne miejsca i dobrze je wyćwiczyć.Następnie prosto do ronda Wojnara tam zawracanie. w Grójecka znowu i skręt w prawo w 1 sierpnia, następnie w prawo w Radarową i zjazd do ośrodka. Omówienie i Zdane :) Jeździłem łącznie 25 minut.
Moje uwagi: Po pierwsze popełniałem kilka drobnych błędów, ale zaliczył mi tylko jeden (Niestosowanie się do sygnalizacji świetlnej), mianowicie miałem zielone na rondzie, ale widziałem ze mogę się nie zmieścić bo samochody stały na styk przy wysepce i bałem się, ze nie zjada a ja zostanę na środku i stworze zagrożenie i tamowanie ruchu. Ponad to zwrócił mi uwagę, ze nie hamuje silnikiem, ale błędu nie zaliczył. Przyznaje tez, że przy zatrzymaniu we wskazanym miejscu, nie zjechałem do krawężnika i nie włączyłem prawego kierunku, mimo to bezbłędnie. Ogólnie powiem, ze gadałem z dziewczyna pod ośrodkiem co czekała na swój 8 chyba egzamin i mówiła mi, ze woli jeździć, ze starszymi, bo to są ludzi ze starej szkoły i nie czepiają się pierdół. A Ci młodzi ambitni, wbrew pozorom są mocno czepialscy. Ale prawda jest taka. Jak jesteś pewny/a swego, umiesz jeździć i nie dasz się ponieść emocją to na pewno zdasz. Najlepiej wyobrazić sobie, ze jedziesz z instruktorem i masz go bezpiecznie dowieść na miejsce. Obserwacja drogi i skupienie to gwarancja sukcesu. Poza tym to nie koniec świata jak nie zdasz. Stres ma Cie tylko motywować, a nie przeszkadzać :) Mam nadzieje, ze moja trochę przydługa historia komuś pomoże. nie dajcie się powodzenia i widzimy się na drodze :)
syropklonowy
 
Posty: 1
Dołączył(a): wtorek 06 września 2016, 11:12

Re: WORD Radarowa

Postprzez globus123 » wtorek 27 września 2016, 22:58

Egzamin teoretyczny: 1 podejście NEGATYWNY
2 podejście POZYTYWNY 71/74
Egzamin praktyczny:1 podejście NEGATYWNY Nieustąpienie pierwszeństwa podczas skrętu w lewo Grójecka/Lechnicka zapomniałem kto ma pierwszeństwo
2 podejście NEGATYWNY Dwukrotne przekroczenie linii na łuku
3 podejście NEGATYWNY Dwukrotne zgaśnięcie silnika na górce
4 podejście NEGATYWNY Nieustąpienie pierwszeństwa podczas skrętu w lewo Pruszkowska/Pawińskiego blokada skrzyżowania, wiedziałem kto ma pierwszeństwo
5 podejście POZYTYWNY

Co do egzaminu teoretycznego nie polecam skupiać się tylko na rozwiązywaniu testów z płyty z grupy IMAGE- pytania według mnie zbyt często się powtarzają przez co można nabrać zgubnej pewności siebie, że jeżeli rozwiązuje się 10 test z rzędu z wynikiem pozytywnym to znaczy, że państwowy też się uda. Po pierwszym teoretycznym poszukałem w internecie innej bazy pytań i znalazłem stronę prawo jazdy 360. Rozwiązałem pierwszy test i wynik wyszedł poniżej 40 punktów. Dałem sobie parę dni przed drugim teoretycznym, rozwiązałem kilkanaście testów i udało się. Po prostu pytania rzadko się powtarzają, pod prawie każdym pytaniem jest wyjaśnienie, konkretne cytaty, stale aktualizują stronę o nowości ( dostęp do baz na stronie płatny 15 zł na miesiąc). Taka ukryta reklama no ale trudno.
Co do egzaminów praktycznych nie mam nic do zarzucenia żadnemu egzaminatorowi. Wszystkie te negatywne podejścia wynikają z mojego dotychczasowego braku umiejętności oraz towarzyszącego stresu ( niestety egzamin to egzamin, niby można sobie to traktować jako kolejną jazdę doszkalającą, mnie to jakoś nie przekonało). Przechodząc do rzeczy wnioski, rady po całym moim cyklu szkoleniowo-egzaminacyjnym:
- Przede wszystkim PRÓBOWAĆ nie stresować się- łatwiej napisać, dużo trudniej zrobić, no ale z drugiej strony też jak się nie daje rady no to absolutnie nie stresować się tym, że ma się nie stresować egzaminem , a się stresuje egzaminem :)
- Jazdy doszkalające to zależy od człowieka, ja absolutnie nie polecam tego samego dnia którego ma się egzamin (sprawy ciepłego posiłku, pewnego zmęczenia samą jazdą doszkalającą) natomiast dzień, dwa przed egzaminem jak najbardziej
- Jak chodzi o Radarową egzaminatorzy nie są nastawieni na to , aby przede wszystkim oblać, sporo wybaczają ( np. w czasie trzeciego egzaminu kiedy wjechałem na kopertę na łuku zapomniałem zaciągnąć ręcznego i samochodem uderzyłem w pachołek, mimo tego nie przerwał wtedy egzaminu, potraktował to jako przygotowanie do jazdy, w czasie czwartego włączanie się do ruchu z ośrodka: skręt w lewo ustawiony byłem przy lewej krawędzi, potraktował jako błąd mógł oblać- wjazd do WORD-u za bramą jest dwukierunkowy, przyblokowałem samochód, który wjeżdżał do ośrodka)
- Jeszcze co do samego ośrodka właśnie- łuki nie są na terenie równym, pamiętać o tym ręcznym na początku łuku, a także, że jak wyjazd z lewo z ośrodka to i tak trzymać się prawej krawędzi-ruch dwukierunkowy
- Pamiętać aby zaraz po pokonaniu skrzyżowania wypatrywać znaków ograniczających prędkość (szczerze jak dla mnie jedna z trudniejszych czynności, ze względu na to, że dochodzi kolejna czynność jaką trzeba zrobić na skrzyżowaniu) nie przejmować się jak nie ma (wtedy wiadomo, że 50 km/h w godzinach 5:00-23:00 w terenie zabudowanym. Uwaga włączając się do ruchu na Radarowej ograniczenie do 30 km/h nie ma znaku
-uwaga na światła drogowe w czasie włączania kierunkowskazów
-uwaga przy przejściach na pieszych- wzmożona czujność, nie dodawać gazu tuż przed, patrzeć na samochody z przeciwnego kierunku zatrzymały się , aby przepuścić pieszych, też się zatrzymać
-jeszcze raz bo to jest to co bez względu na stres na egzaminie trzeba pamiętać uwaga na pieszych,
-znak stop zatrzymać się bezwzględnie, ustąp pierwszeństwa nie trzeba, mnie uczono aby przed tym znakiem zredukować do jedynki, ale przede wszystkim zwolnić na sekundową analizę komu ustępujemy,
- to nieszczęsne pomarańczowe, pamiętać, że przy 50 km/h droga hamowania przy dobrej pogodzie wynosi około 30m, gwałtowne hamowanie na Żwirki i Wigury za sygnalizacją świetlną skończyło się dla mnie błędem
- zmiana pasa ruchu ( ma się to poczucie odległości naszego samochodu od innego albo nie, koordynacja ręka-oko). Trzeba pamiętać, że samochodem jezdzi się na wyczucie, jeśli zmiana na lewy pas w lusterko lewy kierunkowskaz, obserwacja noga cały czas na gazie, jeśli zmiana na skrajny prawy pas pamiętać aby spojrzeć też w lusterko (rowerzyści)
- jeszcze co do samego placu manewrowego- samochodem jezdzi sie na wyczucie,ale mimo wszystko mnie się wydaje, że rzadko kto jako adept potrafi zrobić łuk na wyczucie. Tak więc najlepsza metoda według mnie obrót 360 stopni w prawo kierownicą na wysokości 1/3 szyby przy trzecim prawym pachołku ,
- górka: dodawać gazu!!!! niby można operując samym półsprzęgłem pokonać górkę hyundaiem w wordzie, na ale większej górki się tym sposobem nie pokona. a przecież egzamin egzaminem a potem co?-większa górka i będziemy mieli problem jak nie dodamy gazu. Tak więc wjazd na górkę czterema kołami, stop, zaciągnąć ręczny, zwolnić nożny, gaz 2000-2500 obrotów na minutę ( na obrotomierzu 2). Obrotomierz przy prędkościomierzu( piszę bo, wstyd się przyznać, ale obrotomierz odkryłem dopiero po tym trzecim nieudanym egzaminie, wcześniej po prostu wsłuchiwałem się w pracę silnika).
PODSUMOWUJĄC: Wszystkie te wnioski oczywiście są z mojego punktu widzenia, na bieżąco tworzone po kolejnych niezdanych egzaminach, które uważam mogą być teraz pomocne dla innych. Warto po każdej nieudanej próbie napisać sobie własne wnioski na kartce i przeczytać dzień przed egzaminem. Trzeba też dokonać swojej własnej oceny umiejętności i jeśli ma się poczucie że coś nie wychodzi to prosić instruktora, aby przede wszystkim to poćwiczyć.
POWODZENIA!!!!!
globus123
 
Posty: 1
Dołączył(a): wtorek 27 września 2016, 20:39

Re: WORD Warszawa - relacje z egzaminów, informacje i opinie

Postprzez malgoskabier » sobota 19 listopada 2016, 16:59

Egzamin teoretyczny pierwsze podejście zaliczony
Trzy egzaminy praktyczne wynik negatywny
Czwarty egzamin praktyczny do przodu hura:)

Trzy egzaminy z wynikiem negatywnym były powodem mojej głupoty i naiwności. Myślałam, że idąc na egzamin nieprzygotowana to się uda zdać. Myliłam się :( Na szczęście znalazłam świetnego instruktora, który wszystkiego mnie nauczył i powiedział kiedy mam iść na egzamin.

Egzaminator bardzo sympatyczny, chwalił mnie za wykonywane czynności:

1. począwszy od przygotowania do jazdy,
2. następnie ponoć na łuku bardzo ładnie obserwowałam to co się dzieje dookoła samochodu,
3. również, pochwalił mnie za to, że pięknie:) upewniam się przed każdym ruszeniem,
4. na mieście również otrzymałam kilka pochwał, aż miło się jechało:):):):) rosłam z każdą minutą.

moja trasa egzaminacyjna:

1. z WORD w prawo i w lewo w ul. Annopol
2. prosto na skrzyżowaniu z ul Daniszewską
3. zawracanie z wykorzystaniem wjazdu po lewej stronie
4. prosto ul. Annopol i w prawo na światłach w ul. Bazyliańską
5. w lewo ul. Ogińskiego
6. w lewo ul. Nadwiślańska
7. w lewo ul. Bolesławicka
8. w prawo ul. Bartnicza
9. w lewo ul. Rembielińska
10. w lewo ul. Bazyliańska
11. w prawo ul. Hieronima
12. kółeczko zrobiłam i znalazłam się na Bazyliańskiej
13. dalej Kondratowicza
14. w lewo ul. Łabiszyńska
15. zawracanie na rondzie ze światłami
16. ponownie zawracanie na Łabiszyńskiej
17. skręt w prawo w Toruńską i następnie w prawo w Krasnobrodzką
18. prosto na skrzyżowaniu z Chodecką i tutaj parkowanie prostopadłe
19. w lewo w ul.Chodecką
20. w prawo w ul.Łojewską
21. w prawo w Łabiszyńską
22. w lewo w Toruńską i tutaj przy powrocie do WORD miałam zatrzymać się - i prosto do WORD z uśmiechem na twarzy ale z maksymalnym skupieniem :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D
malgoskabier
 
Posty: 2
Dołączył(a): piątek 11 listopada 2016, 20:30

Re: WORD Warszawa - relacje z egzaminów, informacje i opinie

Postprzez xOxO1 » poniedziałek 19 grudnia 2016, 14:02

Egzamin na Radarowej
Teoria pierwsze podejście- ZDANA
Praktyka pierwsze podejście- OBLANE, (wyjazd z WORDu, skręt w lewo w Radarową, następnie na nakazie w prawo na Hynka, próba wjazdu za sygnalizator na czerwonym świetle-ze stresu zapomniałam, że tam jest sygnalizator !!)
Praktyka drugie podejście- ZDANE!!
Pierwsze podejście do praktyki 25.11.2016, zapisana byłam na 13, wystartowałam ok. 13.40, ale jak już wyżej napisałam-oblałam. Nie pamiętam jak nazywał się egzaminator, ale był chyba? w porządku (nie pojeździłam zbyt długo). Drugie podejście 12.12.16r., egzaminatorem był Pan Sławomir Bakalarski, uśmiechnięty, miły na początku zagaił rozmowę, następnie krótkie i rzeczowe i JASNE polecenia, bez zbędnego gadania i komentowania. Egzamin trwał prawie 50 minut, a wydawało mi się jakbym jeździła niecałe 10 minut. Polecam nie przejmowanie się samym egzaminem, za pierwszym razem bardzo się stresowałam, noga mi latała tak, ze myślałam, że nie zrobię górki, ale udało się, później też nie było lepiej i marny tego skutek. Na drugi egzamin poszłam chora, z katarem i gorączką, pomyślałam: co będzie to będzie, najwyżej nie zdam! A zdałam !! :D więc nie przejmujcie się, wyluzujcie, ale skupcie i róbcie co macie zrobić. Wszystkim, którzy mają egzamin przed sobą życzę powodzenia!
xOxO1
 
Posty: 1
Dołączył(a): poniedziałek 19 grudnia 2016, 13:45

Re: WORD Warszawa - relacje z egzaminów, informacje i opinie

Postprzez Miziol » czwartek 29 grudnia 2016, 01:03

egzamin na Radarowej.
Kurs w Moto Start.
Teoria zdana za pierwszym razem 20.12
Praktyka zdana również za pierwszym 29.12. Egzamin trwał od 12:30 do 13:10. Egzaminator straszy pan jednak bardzo sympatyczny. Szybkie i zrozumiałe polecenia. Dużo chwalił, ale raz też zwrócił uwagę, że zbliżam się do maksymalnej dozwolonej prędkości na danym odcinku. Ogólnie dużo stresu, ale udało się .
Miziol
 
Posty: 2
Dołączył(a): sobota 07 listopada 2015, 14:43

Re: WORD Warszawa - relacje z egzaminów, informacje i opinie

Postprzez cbias » piątek 18 sierpnia 2017, 13:53

Teoria - 9.05.2017 WORD Bemowo 74/74

Praktyka - WORD Radarowa:
1 podejście - 19.07.2017 - Negatywny
Nie ma za bardzo co opowiadać. Silnik zgasł 2 razy przy ruszaniu na łuku i do domu.
2 podejście - 16.08.2017 - POZYTYWNY
Ciepły dzień po długim weekendzie, egzamin w południe - ludzi na ulicach niewiele. Wchodząc na wordowską "werandę" 15 minut przed czasem słyszałem ludzi czekających na egzamin jeszcze z poprzedniej godziny, ale moja kolej nadeszła szybko, bo 5 minut po zaplanowanym czasie. Egzaminator (pan Robert) bardzo w porządku, polecenia wydawane zrozumiale, baaardzo spokojnym głosem, redukującym stres do minimum. Standardowo wsiadamy do samochodu, przedstawienie się itd. Do sprawdzenia sygnał dźwiękowy i światło stop. Wycofuję z miejsca parkingowego i dalej na łuk. Egzaminator dał mi wybór, który z 3 sobie życzę. Wybrałem skrajny prawy i tym razem ruszam bez problemu - zadanie zaliczone bez poprawek Dalej szybko na górkę i potem wyjazd na miasto.

Trasa:
Wyjazd z WORD w lewo Radarową, potem w prawo w Hynka i zawracanie na rondzie Wojnara (Trochę to trwało, bo niedawno dołożyli jeszcze oddzielną sygnalizację przy torowisku). Potem w prawo w Gładką, dalej Tapicerską do Alei Krakowskiej. Cały czas prosto, aż do skrętu w lewo w Korotyńskiego. Następnie Urbanistów, w lewo Dickensa, prosto przez rondo i w prawo w Al. Bohaterów Września. Tam parkowanie prostopadłe z lewej strony w wąskim miejscu (samochody zaparkowane na liniach). Wyjazd i prosto przez skrzyżowanie z łamanym pierwszeństwem. Zawracanie z użyciem biegu wstecznego w bramie po prawej stronie i z powrotem na wspomniane skrzyżowanie, gdzie skręcam w lewo w Opaczewską. Później w Szcześliwicką, Dobosza, Piotrkowską i w jednokierunkowy odcinek Opaczewskiej. Tam zawracanie, dokładnie wyjaśnione przez egzaminatora gdzie życzy sobie pojechać, żeby ktoś nie zaczął zawracać na jednokierunkowej. Zatem po zawrotce jedziemy na wschód Opaczewską (STOP przy Białobrzeskiej) aż do Grójeckiej. Skręcamy w prawo i potem prosto aż do ulicy Instalatorów, na której wykonuję zatrzymanie przed latarnią, szybkie zawracanie w bramie i wyjeżdżamy w prawo w Grójecką i w miarę możliwości zostałem poproszony o skręt w lewo w ulicę 1 Sierpnia. Dalej w Radarową i do bramy WORD.
cbias
 
Posty: 3
Dołączył(a): środa 19 lipca 2017, 18:43

Re: WORD Warszawa - Odlewnicza

Postprzez giantglory1 » piątek 18 sierpnia 2017, 14:30

Elo.dzis rano zdawalem praktyke na odlewniczej,slyszalem kupe negatywow,teksty ze nie nastawiaj sie ze zdasz,za pierwszym razem nie da sie tam zdac itp.Gowno prawda,takie opinie to pisza ci co oblali i czuja sie skrzywdzeni dlatego robia czarne chmury wokol osrodka egzaminowania.Jak ktos kuma temat i jest dobrze przygotowany to bez problemu mu pojdzie,egzaminator nie musi byc milusi i fajniusi bo jest od egzaminowania a nie glaskania po glowie.U mnie lekki stresik byl ale po manewrowce caly wyjazd na miasto zlecial raz dwa i pozytyw za pierwszym podejsciem.Wiec nie sluchajcie opini z chmury,badzcie skupieni i pewni siebie a zdacie bez problemu,i nie stresujcie sie egzaminatorzy nie gryza.Pozdrawiam i zycze zdania wszystkim za pierwszym podejsciem.kat B
giantglory1
 
Posty: 1
Dołączył(a): piątek 18 sierpnia 2017, 14:14

Re: WORD Warszawa - relacje z egzaminów, informacje i opinie

Postprzez ZOli » piątek 19 stycznia 2018, 19:05

Mam za sobą egzamin teoretyczny - zaliczyłam z maksymalną ilością punktów 74 :) Egzaminator uśmiechnięty, sympatyczny, nawet na początku egzaminu opowiedział żart związany z nauką jazdy. Na początku lutego mam egzamin praktyczny, ciekawe jak mi pójdzie tzn pojedzie :)
ZOli
 
Posty: 13
Dołączył(a): poniedziałek 11 grudnia 2017, 21:53

Re: WORD Warszawa - relacje z egzaminów, informacje i opinie

Postprzez okleksik » czwartek 01 lutego 2018, 21:22

Egzamin: RADAROWA (bardzo nieciekawe miejsce)
Ilość podejść: 5 (szkoda gadać, pierwsze wynika z nieumiejętności górki, drugie ze stresu na łuku, trzecie skończyło się tuż obok ośrodka na skrzyżowaniu równorzędnym, czwarte powinno było być zdane, jednakże egzaminator [konkretny, na mój błąd oficjalna formułka] zabrał mnie we wszystkie możliwe miejsca na Ochocie i Włochach, po godzinie popełniłem błąd w ocenie odległości i oblałem, piąte dwa dni później już zdałem)

Ogólnie plac jest bardzo dobry. Fakt, że nie wyjechałem z niego w pierwszych 2 podejściach wynikał tylko i wyłącznie z mojej niekompetencji. Polecam zagadać miło do egzaminatorów lub do współtowarzyszy niedoli w poczekalni, zawsze miła rozmowa trochę ukoi stres. :D

Ostatni egzamin rozpocząłem w deszczowy dzień, więc na łuku nie było dużo widać, ale tak też się da. Górka bez problemów.

Trasa: (mniej więcej)
Wyjazd z Radarowej w lewo
Skręt w prawo w Hynka
Skręt w prawo w Al. Krakowską
UWAGA (na Al. Krakowskiej popełniłem pierwszy "błąd", zanadto dobrze się poczułem i jechałem 45km/h, więc tuż obok ograniczenia, tuż przed światłami przy Instytucie Lotnictwa zobaczyłem, że kolor zmienia się na żółty. Szybka ocena sytuacji i hamowanie gwałtowne. Uznałem, że będzie bezpieczniej, gdyż na żółtym bym owszem przejechał, ale w chwili przejazdu by się zmieniło na czerwone, czyli egzamin od razu oblany.)- wystrzegajcie się pewności siebie tam i jedźcie na tyle, że zdązycie zahamować.

Jechałem przez długi okres prosto, aż do chwili, gdy kazał mi skręcić w lewo w Korotyńskiego. Jechaliśmy prosto, a potem dostałem polecenie skrętu w prawo w Białobrzeską. Tam popełniłem drugi BŁĄD- przy przejeździe prosto przez skrzyżowanie "zmieniłem" pas ruchu na środkowy, tak naprawdę po prostu wyjechałem na wygodniejszy dla mnie do jazdy, ale powiedział, że powinienem był zasygnalizować to sygnałem: dla wyjaśnienia, jechałem z jednopasmówki do jazdy prosto a wjechałem w dwupasmówkę do jazdy prosto)
Potem w lewo w Opaczewską (jednokierunkowa)
W lewo w szczęśliwicką, zawrotka na rondzie
Rozpędzenie do 50 km/h na Szczęśliwickiej, zwolnienie (włączyłem kierunkowskaz gdy włączałem się do ruchu)
Dalej na Szczęśliwickiej zawrócenie z wykorzystaniem infrastruktury (mega łatwe, dużo miejsca, tylko trochę samochodów akurat jechało w różnych odległościach. Jednakże poprzedni egzamin mnie nauczył- nie masz pewności - nie jedź!) Poczekałem aż mnie wyminą i szybciutko na 2 ruchy praktycznie zawrotka żeby zdążyć.
Jazda Szczęśliwicką dalej i miałem chwilę zaniepokojenia. Mianowicie z prawej strony na skrzyżowaniu stało auto. Nie wiedziałem czy mam nad nim pierwszeństwo, gdyż nie było żadnego znaku, a poprzez zawrotkę już trochę czasu minęło. Stanąłem więc i puściłem, egzaminator co prawda poinformował, że miałem tu pierwszeństwo, ale gdy mu powiedziałem, że przez zawrotkę nie widziałem znaku przy wjeździe na ulicę, to chyba nie potraktował tego jako duży błąd. WNIOSEK: GDY NIE WIESZ CZY MASZ PIERWSZENSTWO- z prawej strony puść, gromy na Ciebie nie spadną, a co najwyżej będziesz miał jeden błąd.
Skręt w lewo w Opaczewską (jednokierunkowa), prosto, do skrzyżowania z Białobrzeską
przez skrzyżowanie prosto - uwaga na znak STOP i linię trochę dalej
Następnie prosto dalej Opaczewską, uwaga na skrzyżowanie równorzędne po prawej stronie!!! bardzo ciężko zauważyć (mi przynajmniej tak było)
Prosto do AL Krakowskiej, skręt w prawo
Jedziemy, jedziemy, zmiana pasa na lewy i skręt w 1 sierpnia
Potem w prawo w Radarową
Uwaga na euforię, Radarowa to miejsce pełne życia i skrzyżowan równorzędnych, trzeba wytrzymać te 5 minut jazdy przez nią. Mi osobiście dziesiątki ludzi przeszło przez ulicę zanim dojechałem.
Po drodze jeszcze parkowanie na Radarowej, załatwione w try miga.
I już, wjazd do WORD. Parkowanie i koniec.

Egzaminator mega cudowny, idealny. Jednocześnie ocenia i informuje o błędach. Poprzedni powiedział mi raz, że popełniłem błąd a ja absolutnie nie miałem pojęcia co zrobiłem źle, gdyż wg mnie wszystko było idealnie. Dowiedziałem się potem, że nie włączyłem kierunkowaskazu przy omijaniu, jednakże jechałem środkiem ulicy już wcześniej, więc po co. Tylko stres generował.
Powodzenia dla wytrwałych :D
okleksik
 
Posty: 1
Dołączył(a): czwartek 01 lutego 2018, 19:50

Poprzednia strona

Powrót do Ośrodki egzaminowania kierowców

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości