Kurs języka migowego dla instruktorów

Porozmawiajmy o integracji w ruchu drogowym.

Moderatorzy: ella, klebek

Kurs języka migowego dla instruktorów

Postprzez Cyryl » niedziela 09 grudnia 2018, 22:27

firma zafundowała instruktorom kurs języka migowego.
wystarczy wpisać się na listę i chodzić na zajęcia.
chyba we wtorek pierwsze zajęcia, więc opisze wrażenia.
Cyryl
 
Posty: 1290
Dołączył(a): niedziela 01 stycznia 2017, 19:54
Lokalizacja: Wrocław

Re: Kurs języka migowego dla instruktorów

Postprzez Cyryl » niedziela 16 grudnia 2018, 09:07

kurs ma trwać ponad 70h, na kursie jest kolega z Legnicy - osoba głucha i dzięki niemu na pierwszych zajęciach poznawaliśmy jak różni się sposób postrzegania przez nas i osoby głuche.
teraz wydaje mi się, że bez poznania tej różnicy komunikacja z osobami głuchymi w poważnym stopniu może być utrudniona.
Cyryl
 
Posty: 1290
Dołączył(a): niedziela 01 stycznia 2017, 19:54
Lokalizacja: Wrocław

Re: Kurs języka migowego dla instruktorów

Postprzez Cyryl » piątek 25 stycznia 2019, 20:29

mimo, że miałem już do czynienia z osobami głuchymi, bo zdarzyło mi się prowadzić wykłady w Dolnośląskim Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym Nr 12 dla Niesłyszących i Słabosłyszących, ale miałem do dyspozycji osoby migające, czyli nauczycieli tej szkoły, teraz przekonałem się że problem jest o wiele bardziej skomplikowany niż mi się wydawało.

otóż w naszym mniemaniu (moim) osoby głuche, to tacy sami ludzie jak my, tylko głusi.
okazuje się, że nie mają inny sposób myślenia, inną logikę, kompletnie inną gramatykę.
dla większości osób głuchych czytanie książek (naszych) jest poza zasięgiem, bo 80% wyrażeń, składni jest niezrozumiała, więc do czytania potrzebowaliby osoby słyszącej znającej język migowy i tłumaczący z naszego na ich.

przeszedłem literowanie, co wydawało się trudne, ale z dystansu czasu okazało się proste.
przeszedłem liczebniki, nazwy dni tygodnia, wiele prostych gestów oznaczających nasze słowa, bardziej pojęcia, które pozwalają na komunikację choć w bardzo ograniczonym zakresie, ale pozwalają jakoś się dogadać.

dużym problemem jest szybkość migania, my (uczestnicy kursu), robimy to po zastanowieniu się i wolno.
gdy Arek czy Monika (prowadzący kurs) zamigają w swoim tempie rozumiem co drugie "słowo/gest", ale jak coś przeliterują, to przy ich szybkości przy trzeciej literze się gubię.
ale Monika miga 10 lat i jest przysięgłym tłumaczem sądowym, ale też właścicielką OSK, instruktorką, a Arek miga od czasu, gdy zaczął chodzić do szkoły czyli ponad 30 lat i nie używa, żadnego innego języka.
teraz mamy przerwę spowodowaną feriami i ten czas bez używania języka migowego na pewno negatywnie wpłynie na nasze postępy mimo pracy w domu.

kurs kończy się egzaminem.
Cyryl
 
Posty: 1290
Dołączył(a): niedziela 01 stycznia 2017, 19:54
Lokalizacja: Wrocław

Re: Kurs języka migowego dla instruktorów

Postprzez gumik » piątek 25 stycznia 2019, 20:32

Cyryl napisał(a):otóż w naszym mniemaniu (moim) osoby głuche, to tacy sami ludzie jak my, tylko głusi.
okazuje się, że nie mają inny sposób myślenia, inną logikę, kompletnie inną gramatykę.
Podejrzewam, że jest różnica między osobami od urodzenia głuchymi, a tymi z nabytą głuchotą. Mógłbyś coś o tym więcej napisać?
"Krótki prawy zjazdowy" ;-) -> http://www.forum.prawojazdy.com.pl/viewtopic.php?f=3&t=35676&p=408094&hilit=kr%C3%B3tki#p408094
gumik
 
Posty: 2023
Dołączył(a): czwartek 15 września 2016, 18:14

Re: Kurs języka migowego dla instruktorów

Postprzez Cyryl » niedziela 27 stycznia 2019, 19:37

trudno mi powiedzieć, bo nie znam więcej takich osób i nie jestem w stanie ocenić.
Arek, jeden z prowadzących ten kurs, który jest osobą głuchą, urodził się zwykłym słyszącym dzieckiem, jednak w wieku 3 lat wpadł do wrzątku i na skutek oparzeń oraz leczenia stracił słuch i nie mówi.
chodził do przedszkola, gdzie porozumiewał się na migi, żywiołowo i rodzicami podobnie.
dopiero gdy w wieku 6 lat zaczął chodzić do szkoły dla głuchych nauczył się języka migowego.
więc w okresie, którym słyszał jak my, ani nie pisał, ani nie czytał i powiedzmy ten okres jak u każdego dorosłego człowiek jest mocno zamazany w pamięci.

o przyczynę jego głuchoty odważyliśmy się zapytać, dopiero gdy poznaliśmy go lepiej.

prawdopodobnie Arek będzie robił u mnie kurs kat. B+E, co prawda na co dzień nie prowadzę takich, ale jestem jednym z niewielu instruktorów umiejących się porozumiewać w języku migowym chociaż w bardzo ograniczonym zakresie.
w tamtym tygodniu zrobiliśmy lekcję próbną, nie było źle.

jeszcze wrócę do kursu.
firma, ponieważ część jej klientów to osoby głuche (we Wrocławiu jest kilka ośrodków, których uczestnicy będą prędzej czy później robić prawo jazdy), fundnęła za darmo kurs języka migowego dla instruktorów.
na ponad 50 instruktorów zgłosiło się 6 osób z tym, że ja i kolega szkolący na kat. D raczej nie trafimy na osoby głuche. dodatkowo wszyscy uczący się są instruktorami starszymi.
młodzi nie mieli na to czasu lub cierpliwości.
to smutne.
Cyryl
 
Posty: 1290
Dołączył(a): niedziela 01 stycznia 2017, 19:54
Lokalizacja: Wrocław

Re: Kurs języka migowego dla instruktorów

Postprzez jasper1 » poniedziałek 28 stycznia 2019, 22:17

gumik napisał(a):
Cyryl napisał(a):otóż w naszym mniemaniu (moim) osoby głuche, to tacy sami ludzie jak my, tylko głusi.
okazuje się, że nie mają inny sposób myślenia, inną logikę, kompletnie inną gramatykę.
Podejrzewam, że jest różnica między osobami od urodzenia głuchymi, a tymi z nabytą głuchotą. Mógłbyś coś o tym więcej napisać?

Gumik, dobrze podejrzewasz. To jest wszystko dość mocno skomplikowane. Generalnie, osoby które pomimo głuchoty nauczyły się mówić w języku polskim i mówią (lub ogłuchły po osiągnieciu rozwoju myślenia abstrakcyjno-pojęciowego) nie mają wspomnianych przez Cyryla trudności lub mają je w minimalnym stopniu.
Cyryl uczy się najprawdopodobniej tak zwanego języka miganego (SJM - system językowo-migowy) - jest to język sztuczny mający wspierać naukę języka polskiego, z małymi odstępstwami stosujący gramatykę języka polskiego i osoby głuche, które go opanowały nie różnią się aż tak bardzo od słyszących, choć różnice o których pisze Cyryl występują. Bardzo duże różnice w stosunku do słyszących występują natomiast u osób posługujących się polskim językiem migowym (PJM) i niechętnych nauce SJM oraz polskiego języka mówionego. PJM to język naturalny (właściwie zbiór dialektów, gwar) przekazywany przez niesłyszących rodziców niesłyszącym dzieciom - można go uznać za język ojczysty tych osób, a język polski jest dla nich językiem obcym i to dość trudnym ze względu na różnice gramatyczne, inne wykorzystanie mimiki.Z tych samych powodów trudny jest dla nich SJM. Poziom trudności języka polskiego jest dla nich wysoki, coś jak dla nas nauka chińskiego czy japońskiego.
Strach przed porażką, przed wyjściem na głupka to główna przeszkoda w uczeniu się
Genius is one percent inspiration and ninety-nine percent perspiration
jasper1
 
Posty: 2219
Dołączył(a): wtorek 12 lutego 2013, 00:04

Re: Kurs języka migowego dla instruktorów

Postprzez Cyryl » wtorek 29 stycznia 2019, 05:55

uczymy się PJM-u, system - SJM jak przekonywały nas osoby prowadzące, jest językiem dosłownie tłumaczącym słowo po słowie z języka polskiego zachowując porządek zdania i gramatykę mniej lub wręcz nie zrozumiałą dla głuchych.

jako przykłady na początku Monika pokazywała nam SMS od głuchych, które dla osoby nie rozumiejącej zasad PJM, są w większości niezrozumiałe, mimo że są pisane po polsku.

z tego co nam się mówi, system był obowiązujący w czasach, kiedy światem głuchych rządził niepodzielnie PZG (który w środowisku młodych ludzi jest ledwo tolerowany). pokazywano nam wypowiedzi prezesa PZG starszego pana posługującego się systemem.
większość, jak nie wszyscy młodzi ludzie posługują się PJM, a my mamy stykać się z tymi co robią prawo jazdy, więc uczenie się systemu byłoby trochę bez sensu.

ogólnie rzecz biorąc mamy porozumiewać się podczas nauki jazdy, gdzie sytuacje mogą zmieniać się dynamicznie, więc porozumiewanie się językiem, który dla obu osób jest drugim (obcym), mogłoby tą komunikację zakłócić.
Cyryl
 
Posty: 1290
Dołączył(a): niedziela 01 stycznia 2017, 19:54
Lokalizacja: Wrocław

Re: Kurs języka migowego dla instruktorów

Postprzez Cyryl » piątek 01 lutego 2019, 21:10

dowiedzieliśmy się, że są osoby nazywane CODA (w PJM-ie jest pierwiastek litery C z angielskiego) po polsku KODA.
słyszące dzieci niesłyszących rodziców, oni zwykle posługują się systemem.
Cyryl
 
Posty: 1290
Dołączył(a): niedziela 01 stycznia 2017, 19:54
Lokalizacja: Wrocław

Re: Kurs języka migowego dla instruktorów

Postprzez jasper1 » niedziela 03 lutego 2019, 00:43

Cyryl, jak to jest PJM, to ciężka orka, by to opanować, bo to nie tylko język obcy, ale przede wszystkim skrajnie inna kultura.

Mnie w tym wszystkim interesuje trochę inny aspekt zagadnienia - prawny.
Co jeśli dojdzie do jakiegoś zdarzenia drogowego w sytuacji, gdy Ty jako instruktor posługujesz się słabo językiem, w którym prowadzisz zajęcia i można mieć uzasadnione podejrzenie, że zawiodła komunikacja między Tobą, a kursantem, o co w PJM nie jest trudno, skoro nawet osoby głuche z różnych środowisk, regionów posługujące się PJM miewają trudności, by się nawzajem w pełni zrozumieć.
Przy okazji, jaki poziom znajomości języka obcego - udokumentowany - jest wymagany, by móc w tym języku prowadzić wykłady/praktyczną naukę jazdy - jest to prawnie uregulowane, czy każdy sobie...

CODA, to po prostu Children of Deaf Adults. Zgodnie z moim doświadczeniem CODA świetnie znają PJM (język domu rodzinnego, dla wielu ich pierwszy język), a SJM ze względu na częsty wybór zawodu związanego z pedagogiką głuchych. To właśnie te osoby są tłumaczami i bezcennym źródłem wiedzy o świecie głuchych, ich sposobach komunikowania się, itd.
SJM mamy w telewizji, względnie jego wersję uproszczoną.
Strach przed porażką, przed wyjściem na głupka to główna przeszkoda w uczeniu się
Genius is one percent inspiration and ninety-nine percent perspiration
jasper1
 
Posty: 2219
Dołączył(a): wtorek 12 lutego 2013, 00:04

Re: Kurs języka migowego dla instruktorów

Postprzez Cyryl » niedziela 03 lutego 2019, 05:33

za miesiąc czy dwa będziemy mieli egzamin i dostaniemy takie certyfikaty ukończenia kursu podstawowego.

natomiast parę dni temu byłą na naszym kursie pani dziennikarka z TVP3 Kraków i robiła program. jej zainteresowanie głuchymi wynika z tego, że jest CODA i posługuje się tylko systemem. jeżeli ona jest po 40-tce, to jej rodzice mocno po 60-tce. widziałem trudności w komunikacji z Arkiem i z tego co powiedziała nam Monika większość z CODA posługuje się systemem, to głównie zależy jakim językiem posługują się rodzice.
wygląda na to, że systemem posługują się osoby głuche w zaawansowanym wieku, natomiast współcześnie uczy się tylko PJM. ale nie musi być to ścisłą regułą.

co do tych tłumaczy w TV, Monika pokazywała nam to w wersji innych krajów. u nas jest smutny pan w garniturze pod krawatem jako maleńka ikona w którymś z rogów, natomiast w krajach rozwiniętych są to osoby młode i zajmują 1/5 ekranu.
w systemie jest bardzo mocno ograniczona mimika, co można zauważyć u tłumaczących osób w naszej TV, natomiast w PJM mimika jest podstawą, mamy osobne lekcje poświęcone mimice.
https://www.youtube.com/watch?v=sCtARcu_2mg
żeby było weselej teraz mamy zadanie domowe: wybrać piosenkę i tłumaczyć ją PJM przed innymi. oprócz tłumaczenia trzeba przekazać emocje i rytm.

wsiadając do auta czy to z osobą głuchą, czy z kimkolwiek, stwierdzasz, że system komunikacji i postawa tej osoby gwarantują, że Twoje polecenia zostaną wykonane.

do tej pory szkolenie głuchych było wolną amerykanką.
w 2011 roku miałem wykłady w ośrodku na Dworskiej (około 20 osób) i oni skończyli kurs, a wtedy żaden z naszych instruktorów nie miał styczności z osobami głuchymi i językiem migowym.

ponieważ takich ośrodków dla osób głuchych jest więcej, szefowie postanowili to uporządkować.
mamy dwa auta na kat. B do szkolenia osób niepełnosprawnych ruchowo, więc naturalnym było przysposobienie instruktorów do szkolenia osób głuchych.
jedynie smutne jest to, że na 50 instruktorów na bezpłatny kurs zgłosiło się, nas dwóch z kat. D (więc tylko z ciekawości) i czterech instruktorów kat. B w dojrzałym wieku. młodych instruktorów w ogóle to nie zainteresowało.
Cyryl
 
Posty: 1290
Dołączył(a): niedziela 01 stycznia 2017, 19:54
Lokalizacja: Wrocław

Re: Kurs języka migowego dla instruktorów

Postprzez kasiatututu » piątek 15 lutego 2019, 11:15

w ogóle w polsce są dwa języki migowe...

rozmawiałam kiedyś z nauczycielką w szkole dla głuchoniemych i powiedziała, że bycie w świecie bez dźwięków jest przebywaniem w zupełnie innej rzeczywistości. Na tyle, że nawet matu dla niesłyszących muszą być łatwiejsze, bo dla większości rozwój wiedzy na poziomie słyszącego nastolatka jest niemal niemożliwy... nie mówię też, że niemożliwe.

w świetle tego trudno mi sobie wyobrazić, jakie nakłady pracy instruktorzy musieliby włożyć poza nauką języka. \


w każdym razie szczerze życzę powodzenia:)
kasiatututu
 
Posty: 7
Dołączył(a): środa 19 grudnia 2018, 11:14

Re: Kurs języka migowego dla instruktorów

Postprzez rpa » sobota 16 lutego 2019, 10:04

Tak czy inaczej, nie rozumiem zupełnie tej logiki. Nie posługuję się językiem polskim, bo na co dzień używam innego języka, więc z tego powodu mam łatwiejszą maturę? A dziecko obcokrajowców nie muszące się posługiwać polskim jest w analogicznej sytuacji i dostanie łatwiejszą maturę i na dodatek w swoim języku?
Jestem pełen szacunku i wyrozumiałości dla niepełnosprawnych, bo to ciężkie życie, ale jeśli żyjesz w Polsce, nauka polskiego języka pisanego jest absolutnie konieczna, jeśli ktoś tego nie robi, to sam marnuje swoje życie. Można np. wyjechać do USA, zamieszkać w Chicago i nigdy się nie nauczyć am-english, tylko wtedy każda wizyta u lekarza, w urzędzie czy bardziej specjalistycznym sklepie będzie się wiązać z korzystaniem z usług tłumacza. To zupełnie jak brak słuchu i jednoczesny brak chęci do nauczenia się języka swojego kraju, prawda? To jest głębsze inwalidztwo na własne życzenie. Jakoś nie słyszałem, by jednonodzy odcinali sobie sami drugą kończynę, by w końcu zacząć korzystać z podjazdów dla wózków, zamiast męczyć się o kulach. Nie słyszałem, by niewidomi mieli problem z pisaniem po polsku, choć Braillem dużo szybciej by się pisało i czytało kodem (np. systemem sylab).
rpa
 
Posty: 358
Dołączył(a): sobota 09 stycznia 2016, 17:11

Re: Kurs języka migowego dla instruktorów

Postprzez Cyryl » sobota 16 lutego 2019, 11:51

miałem podobne zdanie nim zgłębiłem ten problem, otóż proszę zrozumieć osoby głuche, co nie jest łatwe.
osoba/dziecko uznana za głuche najczęściej jest izolowana, rodzice (w większości) wolą oddać dziecko do zakładu, niż podjąć trud nauczenia się języka migowego.
co więcej, większość osób głuchych jest przeciwna implantom.
są różne stopnie upośledzenia słuchu, ale bywają takie, które można "naprawiać" implantem. osoba tak słyszy, może nie w pełnym tego słowa znaczeniu, ale pozwala to, jeżeli implant wykonany jest bardzo wcześnie, na wykształcenie mowy.
i taka osoba staje się i słysząca, mówiąca i posługująca się językiem migowym.
jednak gdybyśmy zapytali 10 młodych ludzi, którzy zostali implantowani we wczesnym wieku dziecięcym: czy gdyby ta decyzja o implancie zależała od ciebie, czy wstawiłbyś implant.
co najmniej połowa odpowie zdecydowanie - nie.
niby nielogiczne, niby wbrew rozsądkowi, ale:
jeżeli jest osobą niesłysząca należy do jednego świata,
jeżeli jest osobą słyszącą należy do drugiego świata.
a w takim przypadku jest obcy i tu i tu.
staje na krawędzi między środowiskami, w których każdym z nich czuje się obcym.

w jaki sposób osoba głucha ma nauczyć się dogłębnie języka polskiego?
czytając powiedzmy "Potop", taka osoba musiałaby mieć tłumacza, który by potrafił przekazać nasze pojęcie na język migowy.
a to trzeba byłoby zacząć we wczesnym wieku dziecięcym, a jak to zrobić gdy rodzić nie zna ani logiki osoby głuchej, ani nie zna języka migowego.
natomiast samodzielne czytanie przypomina korzystanie z automatycznych tłumaczy z innego języka, ale takich z przed 15 lat.
Cyryl
 
Posty: 1290
Dołączył(a): niedziela 01 stycznia 2017, 19:54
Lokalizacja: Wrocław

Re: Kurs języka migowego dla instruktorów

Postprzez rpa » sobota 16 lutego 2019, 12:14

Nie przemawia do mnie ta argumentacja. Pytasz, jak nauczyć się języka, który cię otacza? Nie słyszysz go, ale widzisz, cały czas. Co mają powiedzieć uczący się chińskiego w Polsce? Tam wymowa jest bardzo trudna (dźwięki schodzące, wchodzące i równe mają różne znaczenie pomimo tego, że de facto to te same słowa) i niczego nie ułatwia w procesie nauczania. A jednak sporo Polaków zna chiński. Osobiście angielskiego nauczyłem się w 90% z internetu, trochę gramatyki złapałem w szkole, ale to mogłyby być zajęcia wyłącznie na kartce i podobnie bym na tym wyszedł
Co do wyobcowania - lepiej być trochę innym od większości niż całkiem podobnym do mniejszości. Tym bardziej, że to się dzieje kosztem twoich możliwości. Jak mieć rękę a nie mieć - z jedną też da się żyć i nawet prowadzić auto, ba, nawet grać na gitarze. Ale to i tak nie to. Poza tym na czym by miało polegać wyobcowanie przy słabym słyszeniu? Zawsze myślałem, że ta grupa społeczna zrzesza niesłyszących i nieDOsłyszących, naprawdę panuje tam jakiś zazdrośniczy ostracyzm?
rpa
 
Posty: 358
Dołączył(a): sobota 09 stycznia 2016, 17:11

Re: Kurs języka migowego dla instruktorów

Postprzez Cyryl » sobota 16 lutego 2019, 14:10

słuchaj mi się początkowo też wydawało, że to wszystko jest jasne, albo można łatwo sobie wytłumaczyć i realizować, ale życiu jest jednak inaczej.
Cyryl
 
Posty: 1290
Dołączył(a): niedziela 01 stycznia 2017, 19:54
Lokalizacja: Wrocław


Powrót do Szkolenie niepełnosprawnych

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości