jazda bez świateł

Wszystko co nie mieści się w powyższych kategoriach.

Moderatorzy: ella, klebek

jazda bez świateł

Postprzez Bolcia » wtorek 01 czerwca 2010, 00:23

Zakladam, że jedziecie ładnie mając włączone światła.
I nagle widzicie barana bez świateł.
Olewacie sprawę? - jego pech jak go złapią
Zwracacie uwagę? - długie/awaryjne?

Ostatnio widzę pełno takich bałwanów, przez jednego o mało wypadku nie miałam. Zakręt na zakręcie. Chcę skręcić w prawo - z lewej mam słabą widoczność. Ale nic nie wskazuje jakby tam się poruszał jakiś samochód. Jadę. I po chwili wielkie trąbienie z tyłu. Baran bez świateł. Dzień bezsłoneczny więc światła dosyć widoczne i ułatwiają identyfikację samochodu.
Bolcia
 
Posty: 170
Dołączył(a): sobota 19 września 2009, 23:27
Lokalizacja: Jelenia Góra

Postprzez lith » wtorek 01 czerwca 2010, 00:31

Czasami mrugam długimi, ale to nie w mieście- tam za dużo nieoświetlonych i bym się zamrugał :P Z resztą mi to jakoś nie przeszkadza i ogólnie ostatnio olewam to już. tak samo jak pełno jednookich jeździ.
Avatar użytkownika
lith
 
Posty: 7569
Dołączył(a): niedziela 17 maja 2009, 21:09
Lokalizacja: E-g/Gda

Postprzez Bolcia » wtorek 01 czerwca 2010, 01:07

Jednookim można jeszcze wybaczyć...

Ostatnio też zaczęłam olewać ślepców (babka jechała za mną dość długo, mrygałam awaryjnymi 2 lub 3 razy ale... dla niektórych to niezrozumiale...).

Jednak po takiej sytuacji jak ja miałam zaczełam się zastanawiać jak to wpływa na ogólne bezpieczeństwo...
Bolcia
 
Posty: 170
Dołączył(a): sobota 19 września 2009, 23:27
Lokalizacja: Jelenia Góra

Postprzez lith » wtorek 01 czerwca 2010, 01:16

ogólnie to jakby wszyscy jeździli na wyłączonych to by było ok, ale jak na ileś samochodów ze światłami znajdzie sie w złym miejscu i w złym zasie jeden bez świateł to może byc rzeczywiście nieciekawie, bo może nam umknąć. Mnie najbardziej drażnią z jednym światłem w nocy (bez swiateł w nocy nie wyjedzie :D), szczególnie jeżeli jest to tylko prawe... raz prawie skosiłem takiego (dobrze, że więcej niż metr od motoru zachować chciałem ) :twisted:
Avatar użytkownika
lith
 
Posty: 7569
Dołączył(a): niedziela 17 maja 2009, 21:09
Lokalizacja: E-g/Gda

Postprzez Nadzienie » wtorek 01 czerwca 2010, 08:26

Zazwyczaj daje znak długimi, zależnie od sytuacji. ;)
Avatar użytkownika
Nadzienie
 
Posty: 343
Dołączył(a): sobota 13 maja 2006, 19:36
Lokalizacja: Jastrzębie Zdrój

Postprzez qwer0 » wtorek 01 czerwca 2010, 09:20

(bez swiateł w nocy nie wyjedzie Very Happy

Oojjj zdziwilbys sie :shock:
Ostatnio widzę pełno takich bałwanów, przez jednego o mało wypadku nie miałam.

Wybacz, ale ja tu widze cos innego. To on o malo przez Ciebie nie mial wypadku/kolizji.
Baran bez świateł. Dzień bezsłoneczny więc światła dosyć widoczne i ułatwiają identyfikację samochodu.

A ja tu widze 2 baranow.
Jeden bez swiatel, a drugi co to wymusza pierwszenstwo.
Jak mialas slaba widocznosc, to sie powinnas nawet zatrzymac. A nie wpatrywac, czy nie widac swiatel i jak nie ma to buta.
Bo nastepnym razem bedzie tamtedy jechal jednoslad, z wlaczonymi swiatlami ale troszeczke za szybko i byc moze juz nie zdazy natrabic na "barana". I tak. To by byla Twoja wina.
To jest blok tekstu, który może być dodawany do Twoich postów. Ma limit 255 znaków
Avatar użytkownika
qwer0
 
Posty: 2422
Dołączył(a): poniedziałek 21 kwietnia 2008, 20:36
Lokalizacja: Lublin

Postprzez 4est » wtorek 01 czerwca 2010, 10:56

Olewacie sprawę? - jego pech jak go złapią
Zwracacie uwagę? - długie/awaryjne?


Ja olewam, każdy sobie jeździ jak mu wygodnie, za moje nie jeżdżą
co do świateł używam zawsze, chyba że stoje w długim korku to wyłączam

przez jednego o mało wypadku nie miałam

Sugerujesz że gdyby miał włączone światła nie było by całej sprawy?
ŚMIERĆ ZAWSZE WSIADA RAZEM Z NAMI DO AUTA I CIERPLIWIE CZEKA
Avatar użytkownika
4est
 
Posty: 150
Dołączył(a): sobota 17 lutego 2007, 17:12
Lokalizacja: RJA

Postprzez Bolcia » wtorek 01 czerwca 2010, 11:43

Jak mialas slaba widocznosc, to sie powinnas nawet zatrzymac. A nie wpatrywac, czy nie widac swiatel i jak nie ma to buta.


skąd wniosek, że się nie zatrzymałam? Bo post o tym nie mówi?
Zatrzymałam się i przepuściłam ze 2-3 samochody (widoczne głównie z powodu świateł).
Idąc Twoim tokiem myślenia powinnam tam stać do tej pory i czekać czy nic nie jedzie.

Druga sprawa. Skąd wniosek po tamtym poście, że wymusiłam pierwszeństwo? Nie bylo ani słowa o rodzaju skrzyżowania... A w takim przypadku istnieje duże prawdopodobieństwo, że to ja miałam pierwszeństwo - miał mnie z prawej.

Poza tym, uwazam iż gdyby miał włączone światła to bym go zauważyła tak jak jadące trochę przed nim samochody.
Bolcia
 
Posty: 170
Dołączył(a): sobota 19 września 2009, 23:27
Lokalizacja: Jelenia Góra

Postprzez DjSpot » wtorek 01 czerwca 2010, 12:03

Zazwyczaj mrugnę długimi, na kursie mi instruktor kazał wiec mrugałem
Historia:
07.05.2010
- Zdanie PJ
21.05.2010 - Odbiór PJ
Avatar użytkownika
DjSpot
 
Posty: 43
Dołączył(a): piątek 23 kwietnia 2010, 19:20
Lokalizacja: Zabrze

Postprzez piotrekbdg » wtorek 01 czerwca 2010, 13:08

Poza tym, uwazam iż gdyby miał włączone światła to bym go zauważyła tak jak jadące trochę przed nim samochody.


Tp bez świateł mijania samochód w dzien jest niewidzialny?
piotrekbdg
 
Posty: 2139
Dołączył(a): wtorek 18 sierpnia 2009, 00:18

Postprzez Jarons » wtorek 01 czerwca 2010, 13:12

Możesz mi coś wyjaśnić

Bolcia napisał(a):Zatrzymałam się i przepuściłam ze 2-3 samochody (widoczne głównie z powodu świateł)..


Skoro chciałaś skręcić w prawo i puściłaś te 2-3 samochody to znaczy że pierwszeństwa nie miałaś.

Następnie piszesz że:

Bolcia napisał(a):A w takim przypadku istnieje duże prawdopodobieństwo, że to ja miałam pierwszeństwo - miał mnie z prawej


Więc skoro jest duże prawdopodobieństwo że miałaś pierwszeństwo, to dlaczego puściłaś te samochody?
Coś tu jest nie tak. Opisz dokładniej to skrzyżowanie.

Pozdrawiam
Jarons
 
Posty: 159
Dołączył(a): wtorek 01 czerwca 2010, 13:01
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez scorpio44 » wtorek 01 czerwca 2010, 14:00

Mrugam, chyba że zdążę zauważyć, że ten bezświatłowiec dodatkowo jedzie bez pasów albo gada przez komórkę. :D Oczywiście jeżeli warunki są takie, że jazda bez świateł stwarza zagrożenie (po zmierzchu, deszcz itd.), to mrugam zawsze i staram się też w jakiś sposób poinformować o tym delikwenta, który jedzie bez świateł np. obok mnie albo za mną.
scorpio44
 
Posty: 6964
Dołączył(a): piątek 05 lipca 2002, 11:54
Lokalizacja: Elbląg

Postprzez Bolcia » wtorek 01 czerwca 2010, 15:13

Jarons napisał(a):Możesz mi coś wyjaśnić



Bolcia napisał(a):A w takim przypadku istnieje duże prawdopodobieństwo, że to ja miałam pierwszeństwo - miał mnie z prawej


Więc skoro jest duże prawdopodobieństwo że miałaś pierwszeństwo, to dlaczego puściłaś te samochody?
Coś tu jest nie tak. Opisz dokładniej to skrzyżowanie.



Owszem nie miałam pierwszeństwa, jednak chciałam wytłumaczyć niepoprawność rozumowania osoby która stwierdziła, że wymusiłam pierwszeństwo - nie miała podstaw do takiego twierdzenia bo nie znała skrzyżowania.

Co do realnego skrzyżowania:
Droga główna przez wioskę (w całej wiosce ograniczenie 40).
Droga główna idzie po łuku i ze wszystkich stron zabudowania (domy jednorodzinne + krzaki).
Droga podporządkowana jest od środka łuku.
Chcąc z podporządkowanej skręcić w prawo masz słabą widoczność z lewej strony - taka jaką wyznacza płot pierwszego domu (gdy dojedziesz maksymalnie do drogi w którą chcesz skręcić).


I jeszcze raz. Owszem, jechałam z podporządkowanej jednak tego nie można wywnioskować z pierwszego postu - stąd wcześniejsze "prawdopodobieństwo".

Osobnik bez świateł jechał zapewne też z większą prędkością niż 40 km/h
Bolcia
 
Posty: 170
Dołączył(a): sobota 19 września 2009, 23:27
Lokalizacja: Jelenia Góra

Postprzez Jarons » wtorek 01 czerwca 2010, 15:25

Wina jest ewidentnie twoja nawet jeżeli jechał bez świateł. Z twojej pierwszej wypowiedzi można wywnioskować że wymusiłaś pierwszeństwo.

Napisałaś że:

Bolcia napisał(a):Ostatnio widzę pełno takich bałwanów, przez jednego o mało wypadku nie miałam. Zakręt na zakręcie. Chcę skręcić w prawo - z lewej mam słabą widoczność. Ale nic nie wskazuje jakby tam się poruszał jakiś samochód.


Skoro chciałaś skręcić w prawo i się zatrzymałaś żeby upewnić, a potem wjechałaś mu właściwie przed maskę. Po tym możemy wywnioskować że wymusiłaś pierwszeństwo.

Jaka była pogodo skoro nie dostrzegłaś samochody? Pamiętaj że następnym razem może to być motocyklista, albo ciężarówką. Zawsze warto chwile zaczekać.
Jarons
 
Posty: 159
Dołączył(a): wtorek 01 czerwca 2010, 13:01
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez piotrekbdg » wtorek 01 czerwca 2010, 15:27

Osobnik bez świateł jechał zapewne też z większą prędkością niż 40 km/h


I to jest grzech śmiertelny?
piotrekbdg
 
Posty: 2139
Dołączył(a): wtorek 18 sierpnia 2009, 00:18

Następna strona

Powrót do Luźna gadka

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości