30 godzin to dużo?

Wszystko co nie mieści się w powyższych kategoriach.

Moderatorzy: ella, klebek

30 godzin to dużo?

Postprzez rajdowiec89 » sobota 08 czerwca 2019, 20:59

Witam wszystkich :D :D :D

Chciałam was zapytać jak czuliście się za kierownicą pod koniec 30-stu godzin. Przed kursem nigdy nie siedziałam za kierownicą i jakoś mi to po tych 28 godzinach nie idzie. Nie gaśnie mi silnik jak ruszam ale mój instruktor mówi że robię to mało płynnie. Do tego nie za bardzo potrafię płynnie zredukować bieg np z 4 na 2 np. przed skrętem: wciskam hamulec wrzucam 2 i skręcam, puszczam sprzęgło i gazu. Mój instruktor mówi że powinnam najpierw wrzucić 2 a potem ewentualnie hamować bo inaczej mnie obleją za to że nie hamuję silnikiem. Ale ja boję się że się nie wyrobię i nie zapanuję nad pojazdem. Czasem też zrobię lekkiego kangura przy puszczaniu sprzęgła.

Nie potrafię jeszcze wyczuć odległości innych pojazdów w lusterku i jak mam zmienić pas to jest ciężko. Parkowanie miałam może z 5 razy i to jest dla mnie jakiś kosmos. Czasem też ściąga mi kierownicę na lewo albo prawo. I ciągle słyszę: szybciej, gazu, dynamicznie.

Chyba nie ma rzeczy którą robię dobrze :?

Mojemu instruktorowi od początku nie chce się chyba uczyć a mnie to dołuje. Denerwował się jak coś mi nie wychodziło albo czegoś nie załapałam. Przez pierwsze 20 godzin bałam się jeździć, bałam się że mi zgaśnie albo szarpie i będzie znowu się znowu na mnie denerwował.

Jakieś rady? :help:

Pozdrawiam
rajdowiec89
 
Posty: 19
Dołączył(a): sobota 08 czerwca 2019, 20:26

Re: 30 godzin to dużo?

Postprzez gumik » środa 12 czerwca 2019, 10:34

Niektorzy potrzebuja wiecej czasu, inni mniej. Nie ma reguly. Jak Ci instruktor nie podchodzi, to go zmien. Wolny rynek. Nie ma sensu sie meczyc jesli jego metody dydaktyczne nie skutkuja. Jednym takie nauczanie moze odpowiadac innym nie. Nie ma zlotej reguly.
"Krótki prawy zjazdowy" ;-) -> http://www.forum.prawojazdy.com.pl/viewtopic.php?f=3&t=35676&p=408094&hilit=kr%C3%B3tki#p408094
gumik
 
Posty: 2065
Dołączył(a): czwartek 15 września 2016, 18:14

Re: 30 godzin to dużo?

Postprzez ks-rider » środa 12 czerwca 2019, 12:43

rajdowiec89 napisał(a): z 4 na 2 np. przed skrętem: wciskam hamulec wrzucam 2 i skręcam, puszczam sprzęgło i gazu. [b]Mój instruktor mówi że powinnam najpierw wrzucić 2 a potem ewentualnie hamować [/b]bo inaczej mnie obleją za to że nie hamuję silnikiem. Ale ja boję się że się nie wyrobię i nie zapanuję nad pojazdem. Czasem też zrobię lekkiego kangura przy puszczaniu sprzęgła.


Zmien tego patafiana na innego, bo pojecia o swojej robocie niema !

Najpierw hamujesz do wolnych obrotow ( w/g obrotosciomierza, np do 1000 rpm - obrotow ) wciskasz sprzeglo, w dalszym ciagu hamujesz. Rownoczesnie z hamowaniem redukujesz z IV - ki na II - ke i natychmiast zaczynasz odpuszczac POWOLI sprzeglo. Po odpuszczeniu sprzegla, zaczynasz dopiero krecic kierownica.

:wink:
ks-rider
 
Posty: 2535
Dołączył(a): sobota 19 grudnia 2009, 21:47

Re: 30 godzin to dużo?

Postprzez rajdowiec89 » środa 17 lipca 2019, 23:45

Zdałam 12.07.2019 za pierwszym razem bezbłędnie :) Word Bemowo. Ale dokupywałam jeszcze dodatkowe godziny z różnymi instruktorami. W sumie wyszło mi ok 50. I powiem Wam szczerze że te dodatkowe dały mi mega dużo i czuję się pewnie za kierownicą.

Szerokości moi Drodzy i dziękuję za wsparcie :)
rajdowiec89
 
Posty: 19
Dołączył(a): sobota 08 czerwca 2019, 20:26

Re: 30 godzin to dużo?

Postprzez szymonix » piątek 19 lipca 2019, 10:01

gratki.. za zdanie.. powodzenia i szerokości..
A wracając do szkolenia ..
ks-rider napisał(a):Zmien tego patafiana na innego

Tak, głupoty wygaduje i ciulato uczy..
rajdowiec89 napisał(a):Nie potrafię jeszcze wyczuć odległości innych pojazdów w lusterku i jak mam zmienić pas to jest ciężko

To się trzeba odwrócic i popatrzeć oczami..
rajdowiec89 napisał(a): Czasem też ściąga mi kierownicę na lewo albo prawo.

Puść kierownicę, ręce tylko oparte na kierownicy..Kurczowe trzymanie najczęściej powoduje zjeżdżanie autka..
rajdowiec89 napisał(a): ciągle słyszę: szybciej, gazu, dynamicznie.

tu ma rację, trzeba jeździc dynamicznie a nie zamulać pół miasta.. Nauczenie się dodawania gazu po wyjechaniu z ronda, skrzyżowania nie jest chyba trudne??
Avatar użytkownika
szymonix
 
Posty: 200
Dołączył(a): poniedziałek 14 maja 2018, 22:28

Re: 30 godzin to dużo?

Postprzez rajdowiec89 » sobota 20 lipca 2019, 18:46

szymonix - pewnie nie jest trudne.

Instruktorzy którzy jeździli ze mną na doszkalających mówili że jeżdżę dobrze, jak nie baba. Dynamicznie, płynnie, hamuje biegami, nie wymuszam, nie mylą mi się kierunki (serio :) ) ale ile moich łez było i jego krzyku z pierwszym instruktorem to tylko ja wiem. Nie było dnia żebym nie ryczała gdzieś poza szkołą .... :roll:

Tylko czy ja musiałam przejść koszmar?Czy trzeba było mnie zniszczyć jako kierowcę-kobietę? Prawie zrezygnowałam pod koniec kursu bo nie byłam w stanie zdać z nim wewnętrznego.

Przez 10 godzin doszkalających poczułam że mogę że potrafię że nie jestem gorsza bo jestem kobietą, że jazda sprawia mi przyjemność. Dostałam mega wsparcie przed i po zdanym egzaminie - widać było że się cieszą ze zdałam. Niestety o swoim pierwszym instruktorze tego nie mogę powiedzieć, wiedział że mam egzamin ale nawet nie życzył mi powodzenia, zero wsparcia (tak jak zresztą przez cały kurs).
rajdowiec89
 
Posty: 19
Dołączył(a): sobota 08 czerwca 2019, 20:26

Re: 30 godzin to dużo?

Postprzez ks-rider » niedziela 21 lipca 2019, 09:32

rajdowiec89 napisał(a):1. ale ile moich łez było i jego krzyku z pierwszym instruktorem to tylko ja wiem. Nie było dnia żebym nie ryczała gdzieś poza szkołą .... :roll:

2. Tylko czy ja musiałam przejść koszmar?Czy trzeba było mnie zniszczyć jako kierowcę-kobietę? Prawie zrezygnowałam pod koniec kursu bo nie byłam w stanie zdać z nim wewnętrznego.

3. Niestety o swoim pierwszym instruktorze tego nie mogę powiedzieć, wiedział że mam egzamin ale nawet nie życzył mi powodzenia, zero wsparcia (tak jak zresztą przez cały kurs).


1. Nie bede tu dywagowal jaka bylas kursantka ale to co piszesz daje mi tez jakies wyobrazenia. Moze teraz z perspektywy czasu przypomnij sobie czy bylas latwa czy trudna kursantka ?

Z perspektywy czasu moze przypomnij sobie jaka bylas kursantka, nie musisz pisac tu, tylko tak sama dla siebie. Zaden szkolacynie drze sie jezeli nie zachodzi do tego potrzeba, szkolacy to tez ludzie, jedni mniej inni bardziej impulsywni.

2. Jest Taki Termin " zlamac " kursanta, i najprawdopodobniej musial do tego doprowadzic abys doszla do punktu w ktorym jestes. Z rok temu kolega przejal mojego kursanta ktory ze mnie nie byl zadowolony. A ten zapytal go, czego on odemnie chce, bo w ciagu 8 h byl tak wasszkolony, jak zadko kto. to tak na marginesie.

Nie bylas w stanie zdac wewnetrznego, bo poprzeczka ktora postawil pierwszy szkolacy byla znacznie wyzej - na realnym poziomie egzaminu panstwowego, z czym sobie w dynam momencie absolutnie nie radzilas !

3. A tak miedzy nami, to czego oczekiwalas ? Odeszlas od niego a on mial Ci mozejeszcze kwiaty dac ?

Nie on odszedl od Ciebie a Ty od niego, Wasze relacje zostyly przerwane i tyle !

:wink:
ks-rider
 
Posty: 2535
Dołączył(a): sobota 19 grudnia 2009, 21:47

Re: 30 godzin to dużo?

Postprzez Cyryl » niedziela 21 lipca 2019, 12:02

trzeba sobie zadać pytanie: czego oczekujemy od kursu prawa jazdy?

jeżeli nauczenia się bezpiecznego poruszania po drogach, to będzie nasz kosztowało dużo wysiłku, stresu, pracy.

jeżeli miło spędzonego czasu, to nie lepiej iść na koncert, do knajpy ze znajomymi, czy na imprezkę?

kurs nauki jazdy to nie tylko praca instruktora, ale przede wszystkim praca uczącego się.
jeżeli akceptujemy to, że na studiach zdanie egzaminu powiedzmy z anatomii patologicznej (medycyna), czy materiałoznawstwo (mechaniczny), wymaga wielkiego wysiłku, ogromu pracy i wielu chwil zwątpienia, to dlaczego wydaje się nam, że egzamin prawa jazdy zdamy praktycznie bez przygotowania?
Cyryl
 
Posty: 1342
Dołączył(a): niedziela 01 stycznia 2017, 19:54
Lokalizacja: Wrocław

Re: 30 godzin to dużo?

Postprzez rajdowiec89 » niedziela 21 lipca 2019, 14:16

ks-rider

Nie, nie byłam z tych urodzonych z kierownicą w dłoni. :) Jak wiecie z wcześniejszych postów - masakra. Nie ogarniałam sprzęgła,ruszania, gasł mi, jeździłam dwoma pasami, co złego to ja. Zdawałam sobie sprawę z tego że mogę się nie nadawać ale nigdy, przenigdy nie miałabym do nikogo pretensji gdyby tak się stało.

Nie oczekiwałam że będzie łatwo i przyjemnie ale oczekiwałam szacunku a nie tekstów w stylu "baby to się do garów tylko nadają" albo "bab się nie chwali" albo innych teksów typu "niech cie chłopak chwali". Nie mam 18 lat tylko 30, mam narzeczonego, poważne stanowisko.

Ok 20 h przerabialiśmy hamowanie biegami. Powiedziałam po jeździe że nie rozumiem - czy kierować się prędkością czy obrotami przy redukcji, jak zrobić to płynnie. Wiesz co wtedy usłyszałam? Żebym zgłosiła się na Nowogrodzką do Jarka Kaczyńskiego, bo to on wprowadził tą ustawę. Tyle.

Na 2 godziny dostałam innego instruktora. Niebo a ziemia, dobrze mi się z nim jeździło mimo że popełniłam parę błędów. Chciałam jeździć z tym drugim, tamten też chciał ze mną jeździć. Nie zgodził się. Zasugerował że "pewnie flirtowali albo coś". Miałam wrażenie że mścił się za to do końca kursu.

Wewnętrzny zdałam z tym drugim instruktorem. Normalnie. Bez stresu.

Egzamin zdałam bezbłędnie bez stresu .

Szczerze? Nie wiem co poszło nie tak. Może kwestia niedopasowania charakterów, podejścia itp.
rajdowiec89
 
Posty: 19
Dołączył(a): sobota 08 czerwca 2019, 20:26

Re: 30 godzin to dużo?

Postprzez ks-rider » niedziela 21 lipca 2019, 15:33

1. Przeczytaj to co napisal kol. Cyryl.

2. Chemia powinna sie zgadzac ale nie zasze ona jest.

W moim przypadku lepiej pracuje mi sie z ludzmi ktorzy nie sa w gimnazjum a z tymi ktorzy lizneli juz zycia. Ale i z tymi czasami sa tez problemy.

Taki wredny lajf ! :mrgreen:

:wink:
ks-rider
 
Posty: 2535
Dołączył(a): sobota 19 grudnia 2009, 21:47

Re: 30 godzin to dużo?

Postprzez rajdowiec89 » niedziela 21 lipca 2019, 16:17

Ludzie litości :)

Jest różnica pomiędzy byciem surowym, czepliwym, wymagającym dla czyjegoś dobra a celowo byciem chamskim i wrednym.

Wiedziałam że będzie ciężko bo to nie kurs szydełkowania ale że da mi tak popalić to już przesada.

Nauczył mnie jeździć i to dobrze - ale psychika zryta :roll:

Chyba czas skasować temat :lol:
rajdowiec89
 
Posty: 19
Dołączył(a): sobota 08 czerwca 2019, 20:26

Re: 30 godzin to dużo?

Postprzez ks-rider » niedziela 21 lipca 2019, 16:30

ks-rider
 
Posty: 2535
Dołączył(a): sobota 19 grudnia 2009, 21:47

Re: 30 godzin to dużo?

Postprzez rajdowiec89 » niedziela 21 lipca 2019, 17:02

nie znam niemieckiego ale lajtowi Ci instruktorzy :) ja bym już dostała tekst stulecia i opi***** :wink:
rajdowiec89
 
Posty: 19
Dołączył(a): sobota 08 czerwca 2019, 20:26

Re: 30 godzin to dużo?

Postprzez ks-rider » niedziela 21 lipca 2019, 17:05

To nie sa instruktorzy, to rodzina kursanta ktorzy probuja sie jako szkolacy :mrgreen:

W Niemczech niema czegos takiego jak plac na ktorym uczysz sie manwéwrow, wszystko robisz w ruchu publicznym :mrgreen:

:wink:
ks-rider
 
Posty: 2535
Dołączył(a): sobota 19 grudnia 2009, 21:47

Re: 30 godzin to dużo?

Postprzez rajdowiec89 » niedziela 21 lipca 2019, 17:49

No to nie dziwię się że są śmiechy :lol:

To raczej kiepski pomysł aby rodzina uczyła kogoś jeździć. U nas chyba też był taki pomysł?
rajdowiec89
 
Posty: 19
Dołączył(a): sobota 08 czerwca 2019, 20:26

Następna strona

Powrót do Luźna gadka

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości