Omijanie autobusu.....

Tu możecie podzielić się uwagami lub wątpliwościami związanymi z poruszaniem się na drogach

Moderatorzy: dylek, ella

Postprzez scorpio44 » wtorek 23 września 2003, 23:36

Wiem, że to może być trudne. Ale najważniejsze w takiej sytuacji to pokazać, że się jest pewnym i zdecydowanym. To 75% sukcesu w takich sytuacjach.
scorpio44@o2.pl
scorpio44
 
Posty: 6964
Dołączył(a): piątek 05 lipca 2002, 11:54
Lokalizacja: Elbląg

Postprzez BoBeE » wtorek 23 września 2003, 23:56

a co z tymi 25% ? ;] poszly do jakiegos wina marki wino ? hihihih ;]


Pozdr.

P.S. jesli chodzi o autobus to lepiej miec sie na bacznosci i lepiej go puscic... zreszta jest w przepisach ze trzeba ustapic pierwszenstwo na terenie zabudowanym jak sie wlacza do ruchu... zreszta kij z autobusem najgorsze sa swiatla ;] dojezdzasz a tu pomaranczowe... i dajesz po hamulach a gosc Ci mowi ze co robisz powinienes przejchac tak zes sie zatrzymal 10 cm za linia a ktos z tylu mogl Ci wjechac i zagrozenie... nie zatrzymasz sie inna spiewka powinienes sie zatrzymac przejechales na czerwonym... zagrozenie... nie musze mowic jaki koniec tego jest ;] hehehe (oczywiscie wszytsko zalezy od egz. patrz post małej... jej nawet 5 raz silnik zgasl wiec wiecie... wszystko jest mozliwe ;])
Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą...
BoBeE
 
Posty: 37
Dołączył(a): poniedziałek 14 lipca 2003, 18:57
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez leila » środa 24 września 2003, 09:51

obym nie miała przypadku z autobusem na egzaminie :? a co do świateł to masz rację,dlatego najlepiej nie spieszyć się zbytnio przed światłami bo nawet jak z daleka widzisz ziel.to kto wie czy zaraz się nie zmieni więc lepiej ostrożnie,hehe ja to wolę najlepiej jak mam czerwone bo sie zatrzymam poobserwuję rondo/skrzyżowanie i luzik a tak... :wink:
Avatar użytkownika
leila
 
Posty: 384
Dołączył(a): piątek 11 lipca 2003, 13:56
Lokalizacja: małopolska

Postprzez BoBeE » środa 24 września 2003, 10:17

Ja tez wole jak mam czerwone ;] zawsze jak sie zmieni na zielone to tylko redukcja i do przodu :D a tak... ;] no coz egzamin za niecale 2h obym wogole wyjechal na miasto ;] to bede sie martwil o swiatla wtedy ;]
Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą...
BoBeE
 
Posty: 37
Dołączył(a): poniedziałek 14 lipca 2003, 18:57
Lokalizacja: Warszawa

dzięki bardzo....

Postprzez Jurek » środa 24 września 2003, 10:36

dziękuję wszystkim za ciekawe odpowiedzi,myślę że trzeba zawsze brać konkretna sytuację w danej chwili i postępować tak żeby było ok.np.jak autobus stoi długo,bo kierowca sprzedaje bilety i widzę że nic nie jedzie z przeciwka i nie zagrażam swoim manewrem to omijam.Ale g e ne r a l n i e czekam aż autobus ruszy i n i e o m i j a m.
Avatar użytkownika
Jurek
 
Posty: 18
Dołączył(a): czwartek 24 lipca 2003, 23:24
Lokalizacja: Gdańsk

Postprzez Kordula » środa 24 września 2003, 16:36

To też zależy od miejsca. U nas np. jest blisko przejście dla pieszych uczęszczane przez dzieci, a nigdy nie wiadomo, czy jakieś dziecko nie wyskoczy zza autobusu.
teraz już nic tylko sie uczyć ;)
Kordula
 
Posty: 778
Dołączył(a): niedziela 25 sierpnia 2002, 21:39
Lokalizacja: Gdańsk

Postprzez leila » czwartek 25 września 2003, 15:44

wyobraźcie sobie że chyba sobie wykrakałam z tym autobusem,jechał dziś na egzaminie przede mną (raczej sie wlekł) no ale zdecydowałam że nie wyprzedzam go bo nigdy nic nie wiadomo a po co mam sobie błędów narobić??zacznę się martwić jak stanie na przystanku ale na szczęście egz.kazał skręcić w lewo a tamten zjął pas prawy więc problem sam się rozwiązał :lol: fuks
Avatar użytkownika
leila
 
Posty: 384
Dołączył(a): piątek 11 lipca 2003, 13:56
Lokalizacja: małopolska

Poprzednia strona

Powrót do Sytuacje na drodze

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: waw i 2 gości