Co nas dzisiaj zdenerwowało na drodze

Tu możecie podzielić się uwagami lub wątpliwościami związanymi z poruszaniem się na drogach

Moderatorzy: dylek, ella, klebek

Re: Co nas dzisiaj zdenerwowało na drodze

Postprzez kolezankafilizanka » sobota 11 sierpnia 2018, 19:13

AOW, gdzieś między węzłem Lotnisko a węzłem Wrocław Południe. Jaśnie państwo zrobili sobie postój na pasie awaryjnym i całą rodzinką oglądają widoki ponad barierką. Trójkąta, świateł awaryjnych nie stosują, bo to w końcu nawet nie awaria...
--
Kat. B od X 2016. Uczyłam się w clio, a teraz mam złoma i wio!
kolezankafilizanka
 
Posty: 235
Dołączył(a): wtorek 25 października 2016, 11:21
Lokalizacja: Wrocław

Re: Co nas dzisiaj zdenerwowało na drodze

Postprzez LeszkoII » poniedziałek 13 sierpnia 2018, 16:00

Jechałem za egzaminatorem przeprowadzającym egzamin na PJ (motocykl). Po pierwsze - niechlujstwo z kierunkowskazami. Po drugie - toczyłem się jakieś 600 metrów z prędkością 30-40 km/h (wg zawyżonego licznika). Koń niemechaniczny by się uśmiał.
Avatar użytkownika
LeszkoII
 
Posty: 7319
Dołączył(a): niedziela 07 października 2012, 13:53

Re: Co nas dzisiaj zdenerwowało na drodze

Postprzez szymonix » środa 22 sierpnia 2018, 13:41

Hmmm, zdenerwowało?? Bardziej rozśmieszyło, ale faktycznie nie wiadomo czy się śmiać, czy płakać.. Zwłaszcza, że manewr wykonany na zakazzie skrętu w lewo..
phpBB [media]
Avatar użytkownika
szymonix
 
Posty: 157
Dołączył(a): poniedziałek 14 maja 2018, 22:28

Re: Co nas dzisiaj zdenerwowało na drodze

Postprzez mp0011 » piątek 24 sierpnia 2018, 14:39

...Sprzed kilku dni, ale pewnie będę w jakiejś kompilacji lub kilku, więc od razu opowiem swoją wersję ;)

https://goo.gl/maps/BMQiaJbAmSP2

Jadę sobie rowerkiem z dużym plecakiem, po zmroku, skrajem prawego pasa w stronę Centrum. Startuję pierwszy spod świateł, na buspasie pusto, więc czaję się, żeby jak najszybciej przeskoczyć na nowy prawy pas ruchu - nawet przez linię ciągłą, bo wiem, że kierowcy dostają ciśnienia jak jadę przepisowo do jej końca gdy ruch jest spory.

Nie dojechałem nawet do końca P-21 jak wyprzedziło mnie czarne BMW na gazetę. Wytrąciło mnie z równowagi (bo byłem odwrócony w stronę buspasa czy nic nie jedzie, z dużym i ciężkim plecakiem...), ale udało się wrócić na swój skraj pasa ruchu. Sekundę później kolejny, jeszcze bliżej, wypychając mnie całkiem na tamten pas. Dobrze że akurat nie jechało nic...

Mniej lub bardziej dobrowolnie znalazłem się więc na tamtym pasie, przez linię ciągłą. Jadę jeszcze chwilę przy lewej krawędzi, ogarniając co się właśnie od***ło. Parę (naście) metrów za końcem linii ciągłej obracam się za siebie i słyszę ostro hamującą terenówkę, uciekającą awaryjnie na P-21 po prawej stronie pasa.

Skąd się tam wzięła? Co planował jej kierowca? Wyprzedzić mnie prawą stroną? Przecież nie dało się tego manewru wykonać bezpiecznie (o zachowaniu przepisowego metra nie wspominając) na tym wąskim pasie ruchu. Zresztą, widząc rowerzystę który dosłownie kilka sekund wcześniej zmienił pas ze środkowego powinien zakładać, że rowerzysta będzie kontynuował manewr i zjedzie do prawej...
  • Zakręt - jazda łukiem, niezależnie od jego promienia, nie jest zmianą kierunku jazdy w rozumieniu UPRD, chyba że znaki stanowią inaczej.
  • Jazda Prosto - oznacza w rozumieniu UPRD jazdę bez zmiany kierunku jazdy, niekoniecznie w linii prostej.
mp0011
 
Posty: 1719
Dołączył(a): poniedziałek 23 marca 2015, 01:15

Re: Co nas dzisiaj zdenerwowało na drodze

Postprzez aurelia » wtorek 28 sierpnia 2018, 08:08

Jechałam wczoraj S8 - to był mój pierwszy samodzielny dłuższy przejazd ekspresówką (wcześniej miałam okazję jechać raz na kursie). Zaczęłam wyprzedzać samochód, który poruszał się z prędkością ok. 80 km/h, za mną na lewym pasie było puściutko, najbliższe samochody majaczyły gdzieś daleko jako ledwie widoczne punkciki. W momencie, kiedy już prawie zrównałam się z wyprzedzanym pojazdem, nagle wepchnęło się między mnie a niego jakieś BMW, trąbiąc przeciągle. A tuż za nim drugi samochód, marki nie pamiętam, ten przynajmniej nie trąbił. Musieli jechać jakieś 200 km/h. Ja rozumiem, że "mój" citroen berlingo nie ma imponującego przyspieszenia, ale naprawdę panowie nie mogli poczekać tych kilku sekund?
aurelia
 
Posty: 41
Dołączył(a): piątek 25 maja 2018, 23:00
Lokalizacja: Warszawa

Re: Co nas dzisiaj zdenerwowało na drodze

Postprzez Mati5 » piątek 21 września 2018, 10:42

Dziś i ostatnio często muszę jeździć krajową 9 do Opatowa przez Ostrowiec Świętokrzyski. I wyprzedzanie na czołówkę, na ciągłej, przed i na przejściu dla pieszych i tuż przed skrzyżowaniem i na skrzyżowaniu jest na porządku dziennym. Mój tata, kierowca zawodowy, jadąc osobówką został zmuszony do zjechania na pobocze, bo Jaśnie Pan Szofer w aucie typu crossover wyprzedzał. Ograniczenie jest tam do 70 w obszarze zabudowanym a kierowcy co niektórzy cisną jak na autostradzie - ile fabryka dała. Dodatkowo remontują wjazd na Górę Opatowską i czerwone światło na niektórych kierowcach w ogóle nie robi wrażenia. Ruch wahadłowy funkcjonuje na zasadzie - kto pierwszy ten lepszy. Dodatkowo - w związku ze wspomnianym remontem - na odcinku drogi nie ma oznakowania poziomego i co niektórym włącza się małpi rozum. Skoro nie zostało nic namalowane znaczy można wszystko i mimo wszystko. Jestem autentycznie przerażony dzisiejszą podróżą. A było to tylko niespełna 50 km...

Zastanawia mnie jedno - czy to złudne wrażenie bycia szybszym jest warte życia swojego, pasażera oraz ewentualnie osób w autach z kierunku przeciwnego? :hmm: Przecież i tak "spotkamy się na kolejnych światłach"... Co sprawdziłem m.in. dzisiejszego dnia - poza jedną Astrą wszystkich spotkałem na światłach w Opatowie.

Apeluję - kierowcy wszystkich kategorii - wolniej, spokojniej, nie tak nerwowo, z rozwagą. Lepiej 5 minut później niż X lat za wcześnie.
Mati5
 
Posty: 24
Dołączył(a): niedziela 06 listopada 2016, 13:06

Re: Co nas dzisiaj zdenerwowało na drodze

Postprzez gumik » czwartek 04 października 2018, 10:09

Są chamscy kierowcy, to wiadomo. Wcinają się, szeryfują, jeżdżą agresywnie. Do tego przywykliśmy.
Ale ostatnio zauważam zupełnie odwrotne zjawisko. Niektórzy chcą być tak uprzejmi, że potrafią zwolnić do zera tylko po to, żeby przepuścić kogoś z podporządkowanej drogi. Taka "naduprzejmość" nieraz kończy się tym, że ruch na głównej drodze się totalnie blokuje.
Ja rozumiem uprzejmość. Rozumiem, że ktoś może długo czekać na podporządkowanej. Ale stopowanie ruchu w ciągu głównej drogi tylko pogarsza korki i płynność ruchu. Przecież często wystarczy tylko delikatnie zdjąć nogę z gazu, żeby się luka zrobiła. Ktoś sobie wjedzie, ruch na głównej jest wciąż płynny. Wystarczy zerknąć do lusterka - "aha, za mną tylko jeden samochód a potem wielka luka, bez sensu go wpuszczać, bo zaraz przecież wjedzie".

Niestety jak ludzie nie potrafią myśleć i być chamscy na drogach, to niestety nieprzemyślana uprzejmość też staje się coraz większym problemem.

------------------------
Poza tym:

Obtrąbienie przy wyprzedzaniu na bardzo wąskiej drodze (samochody muszą zjeżdżać na pobocze żeby się wyminąć) z ograniczeniem do 30km/h, gdzie jechałem koło 35km/h.

Obtrąbienie, bo pozwoliłem sobie zatrzymać się przed przejazdem kolejowym, aby upewnić się, że nie nadjeżdża pociąg.
"Krótki prawy zjazdowy" ;-) -> http://www.forum.prawojazdy.com.pl/viewtopic.php?f=3&t=35676&p=408094&hilit=kr%C3%B3tki#p408094
gumik
 
Posty: 2022
Dołączył(a): czwartek 15 września 2016, 18:14

Re: Co nas dzisiaj zdenerwowało na drodze

Postprzez Blacksmith » czwartek 04 października 2018, 13:11

Niedawno jak jechałem z kumplem to na przejeździe kolejowym jak szlabany dopiero w połowie były otwarte to ćwok z tyłu już zaczął trąbić jak narwany. A jak oznajmia pismo (PoRD) trzeba czekać aż otworzą się całkowicie.

Normalnie chciałem wysiąść z moim pistoletem CO2, akurat miałem w kaburze przy pasie bo wracaliśmy z kumplem ze strzelania nad jeziorem.
Służbistom, formalistom, namolnym ortografistom, przytakiewiczom, donosicielom, sodomitom, adwokatom diabła ... mówimy NIE!
Avatar użytkownika
Blacksmith
 
Posty: 873
Dołączył(a): środa 23 marca 2016, 15:54
Lokalizacja: München

Re: Co nas dzisiaj zdenerwowało na drodze

Postprzez Mati5 » niedziela 21 października 2018, 09:07

Serdecznie nie pozdrawiam kilkunastu kierowców, którzy dzisiejszej nocy jechali drogą S7: deszcz, noc, warunki do jazdy najlepsze nie były - wjeżdżają nie więcej jak 50 m przed maską przy mojej prędkości 110 na prawym pasie. Czy ich ten lewy pas pogryzłby jakby pojechali nim jeszcze te 5 sekund i dopiero zjechali na prawy? :hmm:

Za to serdecznie chcę pozdrowić kierownika srebrnego Opla Vivaro (albo Movano), który na węźle Radom Północ na jezdni w kierunku Krakowa wyprzedził mnie, pojechał jeszcze te 100 m lewym pasem i dopiero zjechał - :spoko:
Mati5
 
Posty: 24
Dołączył(a): niedziela 06 listopada 2016, 13:06

Re: Co nas dzisiaj zdenerwowało na drodze

Postprzez LeszkoII » wtorek 23 października 2018, 18:21

Stoję w korku na wlocie dwukierunkowym i chce skręcić w lewo. Oczywiście zablokowane skrzyżowanie. Nagle widzę jak Coś nadjeżdża z tyłu po czym ustawia się jakby skręcało z jednokierunkowej w lewo.

Czego ta scenka dowodzi? Otóż na powyższym przykładzie, w b.r.d. (i zachowaniu porządku ruchu) nie chodzi o nieznajomość przepisów, lecz o umyślne niestosowanie się do nich. Dlatego trochę niezrozumiałe dla mnie jest (pomijając zagadnienia doktrynalne prawa wykroczeń i karnego), dlaczego traktuje się niejako w domniemaniu, że kierowca popełnia czyn zabroniony nieumyślnie? Tak sprawa wygląda również w przypadku kolizji drogowych i wypadków. No jasne, przecież kierowca nie chciał nikomu zrobić szkody na majątku lub osobie. Czy aby na pewno? Skoro taki czyn można przyrównać do przynajmniej czynu motywowanego zamiarem ewentualnym (godzenie się na pewne wysokie ryzyko), to taki czyn popełniono umyślnie.

Gdyby pod tym względem cokolwiek zmieniło się od strony pragmatyki orzeczniczej, to z pewnością mielibyśmy mniej wypadków. Nie dlatego, że grozi za to większy mandat (czy nawet przestępstwo), ale czynnikiem prewencyjnym byłaby świadomość, że ubezpieczyciel nie pokryje zobowiązań ubezpieczającego (ubezpieczonego) z tytułu szkody poczynionej z winy umyślnej.
Avatar użytkownika
LeszkoII
 
Posty: 7319
Dołączył(a): niedziela 07 października 2012, 13:53

Re: Co nas dzisiaj zdenerwowało na drodze

Postprzez AMP » piątek 26 października 2018, 16:32

Nie dzisiaj ale we wtorek - była potworna pogoda, lał deszcz, a ja przez całe miasto w korkach, co chwila mijałam jakąś stłuczkę, czy inną zawalidrogę. Okropna trasa.
Z pozytywnych rzeczy - zrobiłam moim autkiem 10 000 km :D
AMP
 
Posty: 67
Dołączył(a): wtorek 18 kwietnia 2017, 10:44

Re: Co nas dzisiaj zdenerwowało na drodze

Postprzez mp0011 » sobota 03 listopada 2018, 00:09

Starszy dziadek, który włączając się do ruchu na drodze z kontraruchem nie przewidział rowerzysty i patrzył tylko w stronę z której jadą samochody. Skończyło się gwałtownym ruszeniem gdy tylko tamte przejechały, a ja byłem dokładnie przed maską. Koło złamane, i cały weekend przymusowego urlopu :/

Obrazek
  • Zakręt - jazda łukiem, niezależnie od jego promienia, nie jest zmianą kierunku jazdy w rozumieniu UPRD, chyba że znaki stanowią inaczej.
  • Jazda Prosto - oznacza w rozumieniu UPRD jazdę bez zmiany kierunku jazdy, niekoniecznie w linii prostej.
mp0011
 
Posty: 1719
Dołączył(a): poniedziałek 23 marca 2015, 01:15

Re: Co nas dzisiaj zdenerwowało na drodze

Postprzez LeszkoII » czwartek 29 listopada 2018, 19:56

mp0011 napisał(a):Koło złamane, i cały weekend przymusowego urlopu
Tylko współczuć.

Mnie dziś zdenerwowało nieustąpienie mi pierwszeństwa na parkingu supermarketowym przez trzy jadące kolejno samochody. Mam nadzieję, że zatrąbieniem dałem przynajmniej pole do refleksji tych kierowców.
Avatar użytkownika
LeszkoII
 
Posty: 7319
Dołączył(a): niedziela 07 października 2012, 13:53

Re: Co nas dzisiaj zdenerwowało na drodze

Postprzez RossoneriDevil » środa 12 grudnia 2018, 23:03

Wkurzył mnie taksówkarz, jadąc za mną, mrugał światłami, pewnie myślał d..il, że będę jechał prosto z tego pasa przez skrzyżowanie, a tam przecież tylko dla autobusów i wielce wielmożnych panów z taxi, a ja chciałem skręcić w prawo, gdzie jeszcze miałem "prawo".
RossoneriDevil
 
Posty: 982
Dołączył(a): sobota 02 czerwca 2012, 20:05

Re: Co nas dzisiaj zdenerwowało na drodze

Postprzez Cyryl » czwartek 13 grudnia 2018, 05:51

mp0011 napisał(a):...I miałem w zasadzie w ciągu ostatniego pół roku może 3-4 stłuczki...

mp0011 napisał(a):...a ja byłem dokładnie przed maską. Koło złamane, i cały weekend przymusowego urlopu...


no to teraz masz 5 kolizję w pół roku, wychodzi 10 w ciągu roku.
sam jeżdżę rowerem, ale mało w porównaniu z Tobą, ale mam znajomych, którzy poruszają się w zasadzie tylko na dwóch kółkach i bardzo intensywnie (jeden jeździ rowerem również na urlop nad morze, po całym kraju), ale jeszcze nie spotkałem się, nie słyszałem o rowerzyście mającym na koncie tyle kolizji w tak krótkim czasie.
niezależnie od winy i sprawcy, nie niepokoi Cię to?

w końcu któraś może się skończyć trochę mocniej niż złamane koło, a im więcej takich zdarzeń tym większe prawdopodobieństwo.
Cyryl
 
Posty: 1289
Dołączył(a): niedziela 01 stycznia 2017, 19:54
Lokalizacja: Wrocław

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Sytuacje na drodze

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 5 gości