Zaś "opowiadacz" się pojawił na forum

Kamasek pisze:
Dwie znajome zdały za 2 razem, ale po pierwszym oblaniu(obie na mieście) kupiły jazdy u instruktora(egzaminatora?-nie wiem jak go określić, ale myślę że się zrozumiemy) wordu.
No ni ebardzo się rozumiemy

U kogo kupiły te dodatkowe jazdy ? U egzaminatora w Wordzie ?
Człeku -- egzaminator ma zakaz współpracy z osk, a nie przepuszczam żeby w jakimś wrdzie prowadzili kursy prawa jazdy

Jeśli tak jest to prokurator już czeka na Twoje doniesienie

Kamasek pisze:
Egzamin zdały obie za drugim razem. Teraz rodzi się pytanie. Czy do pierwszego egzaminu nie były wystarczająco przygotowane, czy egzaminator patrzył przychylniejszym okiem na egzaminie drugim, a raczej nie patrzył poza pola widzenia kamer.
To teraz zastanów się (pomijam te Twoje opowiadania o dodatkowym szkoleniu u egzaminatorów) jak się to dzieje gdy SYTUACJA JEST TAKA

Przychodzi zdający i nie zdaje za pierwszym razem, zapisuje się na kolejny termin i znów nie zdaje zapisuje się na 3 termin i ZDAJE

Pomedzy egzaminem 2 i 3 nic nie robi tylko czeka ------- TOŻ TO CUD JAKIŚ zdał za 2 albo 3 razem bez dodatkowych jazd

?
Chłopie zacznij szukać wydawcy i drukarni która wypusci Twoje opowiadania na rynek, a jak jeszcze na podstawie Twoich opowiadań napiszą scenariusz do filmu to OSKAR murowany

Kamasek pisze:
Jaka jest odpowiedź? Nie wiem. 2 osoby to mała grupa badawcza i prawdopodobieństwo przypadku jest całkiem spore. Ja w każdym razie wolę dać stówę za 2-3h jazd niż za kolejny egzamin, bo na egzamin trzeba czekać.
Zapomnialem dodać, że jedna zdała wcześniej i poradziła drugiej kupienie jazd.
Nikogo níe oskarżam, a ten przypadek idealnie łączy zarzuty przeciw kursantom(co za tym idzie osk) i egzaminatorom.
Mojej ciotce przytrzymywał hamulec przy ruszaniu. Jak dała w łapę to nagle problem znikł. Wtedy nie było jeszcze kamer, a pojedyńcze przypadki rodzą stereotypy
W jednym miejscu napisałeś sensownie - że lepiej więcej pojeżdzić i przyjść na egzamin solidnie przygotowanym

A o ciotce zaś zaczynasz pisać opowiastki jak z Narnii

Do prokuratora z takim informacjami
Ja słyszałem że jeden egzaminator chyba w Koszalinie a być może w Szczecinie lub Szczucinie --- tak to było w Szczucinie puścił bąka, bąk był tak śmierdzący, ze kursant na egzaminie chyba w Szczawnicy albo w Piwnicy nie zdał tego egzaminu bo smród go zadusił, podobnie jak pod Nowym Targiem wczoraj mgła udusiła konia

Przepraszam moderatorów i poważnych forumowiczów, ale nie mogłem sie powstrzymać -- jak czytam "opowiadaczy"
Nie kwestionuje -- były jakieś dziwne sytuacje w PORD Gdańsk czy Gdynia, zamknęli chyba dyrektora z Nowego Sącza, ale opowiastki jak tutaj -- może moderatorzy będą w imieniu opowiadaczy składać doniesienia do prokuratury, wreście będzie uczciwie

Ja jestem za
