* Zaloguj się   * Zarejestruj się * FAQ    * Szukaj

Dzisiaj jest ndz wrz 21, 2014 09:38

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 41 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: sob wrz 08, 2007 03:47 
Offline

Rejestracja: sob wrz 08, 2007 03:23
Posty: 3
Lokalizacja: Katowice
Prosze wybaczyc zdenerwowanie ale dzis gdybym ostro nie zahamowal to by rowerzysta we mnie wjechal na przejsciu dla pieszych !
Sciezka rowerowa, ktora przecina dwukierwunkowa, jedno pasmowa droga.
Brak drzew, widocznosc z obu stron idealna. Dobrze ze jechalem wolno. Patrze jedzie sobie cudowne dziecko dwoch pedalow. Noga od razu na hamulec, ale nic mysle pewnie sie zatrzyma. Jakiez bylo moje zdziwienie gdy on nie zwalnial ! To ja musialem hamowac pff....

Nie wiem czy tegoroczne upaly wypalily rowerzystom mozgi czy co. Dzis mialem 4 niebezpieczne sytuacje choc ta powyzej byla najgrozniejsza. Wczesniej jade jednokierunkowa i nagle rowerzysta mija mnie jadac pod prad ! Mialem zadzwonic na policje, ale jak go rozpoznac jak nawet rejestracji nie maja....
Kolejna sytuacja. Stoje w korku, a z prawej wyprzedza mnie rowerzysta i ustawia sie na pole position. Dostal pare razy klaksonem od innych kierowcow ale co to da. To nagminne zachowanie i myslalem czy nie otwierac im prawych drzwi, albo ustawiac sie mozliwie blisko kraweznika.
Nastepna sytuacja. Jade za rowerzysta. Oczywiscie na dwojce chyba nawet nie przekraczalem 30 km/h. On w gustownych obcislych gatkach, a oblepiony reklamami niczym uliczna latarnia przed wyborami. Zabieram sie za wyprzedzanie, ale ten debil akurat w tym momencie musial omijac dziure. Oczywiscie z lewej strony. No bo jak. To ze nie jechal tuz obok kraweznika jak to nakazuja przepisy i mnie od dziecka starsi uczyli nawet nie wspomne.
Jedzie sobie taki i mysli ze jak ubierze sie jakby mial na tur de france jechac to mu wszystko na drodze wolno.
Jazda bez swiatel to juz norma. Jeszcze nie widzialem rowerzysty ktory stosowalby sie do nakazu jazdy na swiatlach w dzien.
Nie placa OC....Sa goscmi na NASZYCH drogach i powinni tak jezdzic aby ich obecnosc w niczym nam nie przeszkadzala.

Juz nie wytrzymalem. Zawsze mnie denerwowali rowerzysci bo w naszym chorym panstwie sa traktowani jak swiete krowy, ale dzis miarka sie przebrala.
Jakie wy macie na nich sposoby. Nie wiem musnac delikatnie lusterkiem, otworzyc prawe drzwi czy bedzie mnie wyprzedzal w korku, czy moze zatrzymac sie i po prostu oklepac takiego idiote.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: sob wrz 08, 2007 09:26 
Offline

Rejestracja: sob cze 16, 2007 15:10
Posty: 265
Lokalizacja: Sosnowiec
mam pytanie:
Cytuj:
Jazda bez swiatel to juz norma. Jeszcze nie widzialem rowerzysty ktory stosowalby sie do nakazu jazdy na swiatlach w dzien.

od kiedy rowery są wyposażone w światła mijania?

_________________
www.pajacyk.pl KLIKNIJ !

18.08.2007 godz. 7.00
egzamin teoria + praktyka
WORD Dąbrowa Górnicza
Zdane za 1 razem !! :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: sob wrz 08, 2007 10:59 
Offline

Rejestracja: śr lip 04, 2007 13:52
Posty: 38
Lokalizacja: Wa-wa
TepaCiupaga pisze:
Sciezka rowerowa, ktora przecina dwukierwunkowa, jedno pasmowa droga.

No to ustalmy najpierw czy nie był to czasem przejazd dla rowerzystów :-)
Ten post to flejm i proponuje do kosza.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: sob wrz 08, 2007 15:38 
Offline

Rejestracja: pt lip 05, 2002 10:54
Posty: 6965
Lokalizacja: Elbląg
A ja zacznę tak:
Moje obserwacje (zarówno z perspektywy kierowcy, jak i pieszego) prowadzą do wniosku, że styl jazdy (i zapewne znajomość przepisów) 80% rowerzystów w jakimkolwiek wieku woła o pomstę do nieba. Niemniej jednak w tym wypadku będę musiał stanąć w ich obronie, dlatego że z Twojego postu wynika, że to Ty masz problem z przepisami. ;)
Po kolei:

TepaCiupaga pisze:
gdybym ostro nie zahamowal to by rowerzysta we mnie wjechal na przejsciu dla pieszych !
Sciezka rowerowa, ktora przecina dwukierwunkowa, jedno pasmowa droga.
Brak drzew, widocznosc z obu stron idealna. Dobrze ze jechalem wolno. Patrze jedzie sobie cudowne dziecko dwoch pedalow. Noga od razu na hamulec, ale nic mysle pewnie sie zatrzyma. Jakiez bylo moje zdziwienie gdy on nie zwalnial ! To ja musialem hamowac pff...

Po pierwsze - skoro ścieżka przecinała jezdnię, którą jechałeś, to mówimy o przejeździe dla rowerzystów, a nie o przejściu dla pieszych (przejście dla pieszych zapewne było obok swoją drogą). A zatem pierwsza sprawa - rowerzysta miał prawo przejechać rowerem.
Teraz druga sprawa: dojeżdżając do przejazdu dla rowerzystów (nawet zakładając, że obok nie było przejścia dla pieszych, bo jeżeli było, to przecież i wtedy obowiązują identyczne zasady wobec pieszych) masz obowiązek zachować szczególną ostrożność i przewidzieć, że pojawi się rowerzysta, który będzie chciał przejechać. Skoro sam mówisz, że go widziałeś (wszystko jedno, czy dzieciak, czy dorosły chłop), miałeś czas na reakcję. Rowerzysta nie ma tylko prawa wjechać bezpośrednio pod jadący pojazd, nie dając Ci szans na wyhamowanie. A skoro wyhamowałeś, to znaczy, że rowerzyście NIC nie można zarzucić - miałeś wtedy obowiązek przed nim zahamować, a on sobie przepisowo przejechał.

TepaCiupaga pisze:
Stoje w korku, a z prawej wyprzedza mnie rowerzysta i ustawia sie na pole position. Dostal pare razy klaksonem od innych kierowcow ale co to da. To nagminne zachowanie i myslalem czy nie otwierac im prawych drzwi, albo ustawiac sie mozliwie blisko kraweznika.

Szkoda, że tak mało kierowców zdaje sobie sprawę, że jest to dozwolone. ;) Warto jednak podkreślić, że mamy tu do czynienia z omijaniem, a nie wyprzedzaniem. I właśnie dlatego wolno. No jak na razie nikomu nie udało się przywołać paragrafu, z którego w jakikolwiek sposób wynikałby zakaz tego.
Swoją drogą nawet gdyby to było zabronione - ja kompletnie nie rozumiem, w czym ci omijający z prawej rowerzyści kierowcom przeszkadzają i ich drażnią. Żadnej niebezpiecznej sytuacji tym nie stwarzają. Argument, że powinni stać w kolejce i czekać, a nie wpychać się do przodu, też jest absurdalny z prostego powodu - tylko sznurek ruszy i i tak zaraz wszyscy tego rowerzystę wyprzedzą!

TepaCiupaga pisze:
Jazda bez swiatel to juz norma. Jeszcze nie widzialem rowerzysty ktory stosowalby sie do nakazu jazdy na swiatlach w dzien.

No to mnie rozbroiło. :D :D :D Ale dla porządku dodam, że Cachorro wyjaśniła już to w swoim poście.

TepaCiupaga pisze:
w naszym chorym panstwie sa traktowani jak swiete krowy, ale dzis miarka sie przebrala.

Z tym się akurat zgadzam. Uzasadnienie - to, o czym napisałem w pierwszym zdaniu postu, wszystkim uchodzi na sucho i policja ma to kompletnie gdzieś. Nie sposób nie wspomnieć tutaj o podstawowej pladze - rowerzyści jeżdżący po zmierzchu bez oświetlenia.

W pozostałych częściach Twojej wypowiedzi, których nie skomentowałem, akurat masz rację. ;)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: wt wrz 11, 2007 13:19 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 29, 2007 20:55
Posty: 530
Lokalizacja: WORD Toruń
scorpio44 pisze:
W pozostałych częściach Twojej wypowiedzi, których nie skomentowałem, akurat masz rację. ;)

Jak tak, jak nie?
TepaCiupaga pisze:
Sa goscmi na NASZYCH drogach i powinni tak jezdzic aby ich obecnosc w niczym nam nie przeszkadzala.

Mylisz się. Kierujący rowerami jednośladowymi są pełnoprawnymi użytkownikami ruchu drogowego. No, chyba, że jest to autostrada, droga ekspresowa lub droga opatrzona znakiem "Zakaz ruchu rowerów" i w innych sytuacjach, ale to akurat mniej istotne. Wyrażenie, że są gośćmi jest błędne.
TepaCiupaga pisze:
musnac delikatnie lusterkiem

Ja Ci dam "musnąć delikatnie lusterkiem" :evil: A najgorsze jest to, że pojazdy nauki jazdy, w których są szkolone osoby pod nadzorem instruktora nie zachowują przepisowego, bo metrowego odstępu od kierującego rowerem jednośladowym :evil:
Cytuj:
otworzyc prawe drzwi

Zabrania się otwierania drzwi bez upewnienia się, że nie spowoduje to utrudnienia ruchu innnym uczestnikom ruchu drogowego. Nie wyobrażam sobie, żeby kierującemu pojazdem silnikowym chciało się sięgać do prawych drzwi, żeby uniemożliwić kierującemu rowerem jednośladowym omijanie z prawej strony. Toć to "bezsęs"!
Ale nie da się ukryć, że są też kierujący rowerami jednośladowymi nieznający przepisów (tak jak TepaCiupaga) i jeżdżą "na wyczucie". Jako kierujący pojazdem silnikowym trzymam się z dala od takich, coby nie doszło do kolizji. A o to przecież w ruchu drogowym chodzi.

_________________
Na co dzień wyciągam 1 obrót na sekundę. :D


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: wt wrz 11, 2007 13:40 
Offline

Rejestracja: pt wrz 01, 2006 22:13
Posty: 1044
Lokalizacja: Ustka
tom634 pisze:
A najgorsze jest to, że pojazdy nauki jazdy, w których są szkolone osoby pod nadzorem instruktora nie zachowują przepisowego, bo metrowego odstępu od kierującego rowerem jednośladowym :evil:

poważnie tak myślisz? - z moich obserwacji wynika, że akurat eLki stosują się do tego przepisu, gorzej z tymi, którzy jeżdżą juz "na swoim"...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: wt wrz 11, 2007 13:58 
Offline

Rejestracja: pt lip 05, 2002 10:54
Posty: 6965
Lokalizacja: Elbląg
tom634 pisze:
scorpio44 pisze:
W pozostałych częściach Twojej wypowiedzi, których nie skomentowałem, akurat masz rację. ;)

Jak tak, jak nie?

Faktycznie. Miałem na myśli nie tyle pozostałe części wypowiedzi kolegi, co pozostałe z opisanych przez niego konkretnych sytuacji. ;) Ten fragment jakoś niechcący pominąłem, a skomentowałbym go podobnie jak Ty.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: wt wrz 11, 2007 14:35 
Offline

Rejestracja: pn sty 15, 2007 14:25
Posty: 330
Rowerzyści przestrzegają tylko jeden przepis z PORD-u.
Ograniczenie prędkości.

Uważają się za święte krowy, które nie muszą sygnalizować zmiany kierunku jazdy, wolno im jeździć pod prąd na jednokierunkowej, jeździć parami- jeden obok drugiego, nie korzystać ze ścieżki dla rowerzystów a zarazem organizować masę krytyczną, żądająca utworzenia nowych ścieżek.
Uważają się za lepszą część społ. Poruszają się po drogach w sposób "ekologiczny"
Tylko jak się trochę bardziej ochłodzi to 90 kilka % z nich zniknie, aż do późnej wiosny.

Radzę zauważyć ich stosunek do pieszych. Jazda na wprost pieszego z oczekiwaniem, że ustąpi z drogi.
Przejeżdżanie z tyłu, tuż obok pieszego. Na wąskich ścieżkach jak pieszy ustąpi rowerzyście, to okazuje się, że jeden na 20 zna słowo dziękuję.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: wt wrz 11, 2007 14:38 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 29, 2007 20:55
Posty: 530
Lokalizacja: WORD Toruń
kamiles pisze:
poważnie tak myślisz? - z moich obserwacji wynika, że akurat eLki stosują się do tego przepisu, gorzej z tymi, którzy jeżdżą juz "na swoim"...

W Lkach jest tak, że jak instruktor nie przypomni o zachowaniu odstępu, to kursanci jadą beztrosko, tak jak jechali. Po przejechaniu instruktor nie komentuje nieprawidłowo wykonanego manewru. Inną grupą, która jedzie "na muśnięcie" są niektóre kobiety. Tak wynika z moich obserwacji.
loser pisze:
Rowerzyści przestrzegają tylko jeden przepis z PORD-u.
Ograniczenie prędkości.
Radzę zauważyć ich stosunek do pieszych. Jazda na wprost pieszego z oczekiwaniem, że ustąpi z drogi.

Co racja to racja! :lol: Chociaż przypomniała mi się pewna sytuacja- jadę sobie 40-ką na ograniczeniu do 40-tu, a tu nagle na zderzak właduje mi się kierujący rowerem kolarskim i jedzie za mną aż do skrzyżowania, gdzie już skręciłem w swoją stronę :D

_________________
Na co dzień wyciągam 1 obrót na sekundę. :D


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: wt wrz 11, 2007 16:43 
Offline

Rejestracja: pt wrz 01, 2006 22:13
Posty: 1044
Lokalizacja: Ustka
tom634 pisze:
Tak wynika z moich obserwacji.

to mamy zgoła inne obserwacje


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: wt wrz 11, 2007 17:36 
Offline

Rejestracja: pt lip 05, 2002 10:54
Posty: 6965
Lokalizacja: Elbląg
Niestety, ale wszystko, co napisał Loser, to święta prawda. I robi się kółko. Bo dlatego, że większość rowerzystów jeździ właśnie tak, a nie inaczej, to jak się trafi paru rowerzystów z prawdziwego zdarzenia (nie mam tutaj na myśli umiejętności kolarskich, ale przestrzeganie zasad poruszania się po drogach oraz kultury), są lekceważeni przez kierowców, bo są w poświadomości instynktownie równani do tamtych.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: wt wrz 11, 2007 20:56 
Offline

Rejestracja: czw sty 19, 2006 00:20
Posty: 1199
TepaCiupaga pisze:
Kolejna sytuacja. Stoje w korku, a z prawej wyprzedza mnie rowerzysta i ustawia sie na pole position. Dostal pare razy klaksonem od innych kierowcow ale co to da. To nagminne zachowanie i myslalem czy nie otwierac im prawych drzwi, albo ustawiac sie mozliwie blisko kraweznika.


Co do tego to np. w Wielkiej Brytanii na skrzyżowaniach robią nawet specjalnie wydzielone "pole position" dla rowerzystów znajdujące się za linią zatrzymania dla samochodów, żeby rowerzyści mogli się spokojnie ustawić jako pierwsi w kolejce. I tak jak inni nie wiem co w tym złego, usprawnia tylko ruch.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: wt wrz 11, 2007 22:44 
Offline

Rejestracja: pt lip 05, 2002 10:54
Posty: 6965
Lokalizacja: Elbląg
A kolega TepaCiupaga pewnie już tu nawet więcej nie zajrzy. ;)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: śr wrz 12, 2007 00:07 
Offline

Rejestracja: sob wrz 08, 2007 03:23
Posty: 3
Lokalizacja: Katowice
Z przejazdami dla rowerow jest tak jak z przejsciami dla pieszych. On nie moze wtargnac na nie. Jadac powinien sie upewnic ze nie bedzie stwazal zagrozenia dla ruchu. Koles mnie doskonale widzial. Ja ostroznosc zachowalem. Dlatego dalem po hamplach.
Rowerzysta jest gosciem na drogach. Nikt mi nie wmowi ze to pelnoprawny uczestnik ruchu. Niech placa OC, niech placa wszystkie podatki, niech maja te same obowiazki, ktore beda surowo egzekwowane.
Korki jak korki, ale co powiecie na wyprzedzanie slalomem pojazdow znajdujacych sie w ruchu ? Toz to chore i niebezpieczne. Jaka mam pewnosc co taki bezmozg zaraz zrobi bo o sygnalizowaniu manewrow to oni moze gdzies slyszeli, ale w swojej ignoracji nie stosuja tej praktyki.
Jak mam nie byc wkorwiony ? Dochodzi do sytuacji ze rowerzystow bardziej sie boje niz tirow. Olewam co sie stanie z rowerzystom ale martwie sie o siebie, pasazerow i samochod. Taki osiolek omijajac kaluze nie zdaje sobie sprawy ze swoim naglym manerwem moze zmusic mnie do kontry ktora doprowadzi do tragicznego w skutkach wypadku.

Pole position dla roweru. Nie wszystko co zachodnie jest dobre. Takiego spowalniacza trzeba potem wyprzedzac co moze skutkowac kolejnymi groznymi sytuacjami na drodze.

A najgorsze sa pseudo kolaze w gustownych, obcislych gaciach. Wytapetowani jakby co najmniej na wyscig pokoju mieli jechac.
Tacy przepisy maja za nic. Wiekszosc kobiet na starych rowerkach chociaz potrafi jechac chodnikiem.
Uwazam ze policja powinna bezglednie i z cala surowoscia egzekwowac przepis o tym ze rowerzysta ma nie utrudniac ruchu. Skoro samochod powinien nie tamowac ruchu to oni chcac byc pelnoprawnymi czlonkami ruchu niech nie tamuja. Skoro sa goscmi i tamuja to niech zejda z roweru, przepuszcza samochody i jada dalej.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: śr wrz 12, 2007 03:03 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn maja 29, 2006 22:57
Posty: 300
Lokalizacja: Sulęcin
TepaCiupaga pisze:
Sa goscmi na NASZYCH drogach i powinni tak jezdzic aby ich obecnosc w niczym nam nie przeszkadzala.
maly sprawdzian z historii, co jezdzilo pierwsze po drogach, rower czy samochod?

_________________
http://www.stronydlaciebie.pl - nowa odslona!
Sulęcin - strony o moim mieście


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 41 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Makabra i 4 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group