Nie mogę zdać - ocena odległości przed i za pojazdem

W tym miejscu zamieszczamy posty związane z egzaminami

Moderatorzy: ella, klebek

Nie mogę zdać - ocena odległości przed i za pojazdem

Postprzez Ingitre » piątek 06 lipca 2018, 15:45

Cześć,

Mam 19 lat i zacząłem robić prawo jazdy we ferie. Za mną już 2 egzaminy. Problem w tym, że nie do końca radzę sobie z jazdą samochodem. Wszyscy dookoła mnie chwalą się jak to oni pozdawali za pierwszym, podniecają się samochodami i w kółko o nich gadają. Otoczenie ciągle wywiera na mnie presję "Kiedy masz egzamin? Zdałeś już?".

Podczas kursu prawa jazdy miałem instruktora, który powtarzał mi, że jestem beznadziejny i zwyzywał mnie od ciot oraz powiedział, żebym na księdza poszedł, bo jak do dziewczyn zabieram się jak do samochodu, to nie mam szans... W biurze OSK odmówili mi zmiany instruktora, bo trzeba większość godzin wyjeździć z jednym - a był to instruktor z przypadku. Samochody od rozpoczęcia kursu prawa jazdy kojarzą mi się źle, a sama jazda samochodem to dla mnie tortura, a nie przyjemność. Chciałbym to zdać, żeby mieć to za sobą.

Teoretyczny zdałem za pierwszym na maksymalną ilość punktów. Z praktycznym się męczę do tej pory. Moim głównym problemem jest to, że nie potrafię ocenić odległość przed i za samochodem - przy parkowaniu albo zatrzymywaniu się w wyznaczonym miejscu np. A nie stać mnie na wykupywanie godzin doszkalających, które są teraz cholernie drogie... Raz oblałem przez to na łuku, bo za blisko podjechałem..

Jakieś rady?
Ingitre
 
Posty: 2
Dołączył(a): piątek 06 lipca 2018, 15:32

Re: Nie mogę zdać - ocena odległości przed i za pojazdem

Postprzez student123 » piątek 06 lipca 2018, 23:21

Nie wiem czy jestem odpowiednia osoba do udzielania rad, bo sama mecze się z teoretycznym natomiast:

- instruktora olej, było, minęło, zadanie trzeba wykonać i iść dalej, do przodu
- odległość: jedz na lusterka. W tirach nie ma np lusterka tylniego, kierowcy używają tylko bocznych, oceniają odległość w stosunku do jakiegoś wybranego przez nich punktu (na łuku może być to np słupek lub linia). Staraj się patrzeć na koła przy jeździe do tylu. Widzisz je mniej więcej w lusterku. Pamiętaj, ze maska twojego samochodu jest odpowiednio dłuższa, weź to pod uwagę przy zatrzymywaniu się w wyznaczonym miejscu, żeby właśnie za blisko nie podjechać. Generalnie sytuacja wymaga po prostu praktyki i wyczucia samochodu, jego gabarytów. Po jakimś czasie będziesz oceniał odległości bez większych problemów! Pozdrawiam ;)
student123
 
Posty: 2
Dołączył(a): piątek 06 lipca 2018, 17:59

Re: Nie mogę zdać - ocena odległości przed i za pojazdem

Postprzez JAKUB » niedziela 08 lipca 2018, 20:14

Zmienić instruktora. (...lub OSK)
NATYCHMIAST!!!
JAKUB
 
Posty: 1306
Dołączył(a): sobota 10 marca 2012, 19:53

Re: Nie mogę zdać - ocena odległości przed i za pojazdem

Postprzez Blacksmith » poniedziałek 09 lipca 2018, 23:25

Ingitre napisał(a):miałem instruktora, który powtarzał mi, że jestem beznadziejny i zwyzywał mnie od ciot oraz powiedział, żebym na księdza poszedł,

Zastanawiam się skąd tacy instruktorzy mają rację bytu w dobie gdy w internecie bardzo łatwo zmieszać z błotem daną firmę (tu OSK).

Gdyby takimi tekstami pozwolił sobie rzucać do mnie to ksiądz i owszem byłby potrzebny.
Służbistom, formalistom, namolnym ortografistom, przytakiewiczom, donosicielom, sodomitom, adwokatom diabła ... mówimy NIE!
Avatar użytkownika
Blacksmith
 
Posty: 868
Dołączył(a): środa 23 marca 2016, 15:54
Lokalizacja: München

Re: Nie mogę zdać - ocena odległości przed i za pojazdem

Postprzez spokoloko » poniedziałek 09 lipca 2018, 23:36

Blacksmith napisał(a):
Ingitre napisał(a):miałem instruktora, który powtarzał mi, że jestem beznadziejny i zwyzywał mnie od ciot oraz powiedział, żebym na księdza poszedł,

Zastanawiam się skąd tacy instruktorzy mają rację bytu w dobie gdy w internecie bardzo łatwo zmieszać z błotem daną firmę (tu OSK).

Gdyby takimi tekstami pozwolił sobie rzucać do mnie to ksiądz i owszem byłby potrzebny.


Bo negatyne opinie i tak są najczęściej usuwane.
Mnie zniszczył psychicznie jeden, opinie? "nie pokazuje nerwów, oaza spokoju.." potrafił mi wymachiwać rękoma, nogami..tylko stresował.
Napisałam o tym - dowiedziałam się, że go oczerniam, fajnie?

Autorze tematu, zmieniaj osk, są instruktorzy z powołania, po co się męczyć?
spokoloko
 
Posty: 14
Dołączył(a): wtorek 05 grudnia 2017, 20:10

Re: Nie mogę zdać - ocena odległości przed i za pojazdem

Postprzez Cyryl » wtorek 10 lipca 2018, 05:50

Ingitre napisał(a):...Moim głównym problemem jest to, że nie potrafię ocenić odległość przed i za samochodem...

Jakieś rady?


rada jest prosta:
podjeżdżając do końcowego pachołka dotknij go zderzakiem, aby przekonać się gdzie jest koniec samochodu.
a potem masz zatrzymać się ciut dalej.
tak samo z tym pachołkiem z tyłu, najpierw dotknij, aby sprawdzić gdzie jest koniec auta.
Cyryl
 
Posty: 1286
Dołączył(a): niedziela 01 stycznia 2017, 19:54
Lokalizacja: Wrocław

Re: Nie mogę zdać - ocena odległości przed i za pojazdem

Postprzez Ingitre » środa 11 lipca 2018, 22:47

Kurs już skończyłem, za późno na zmianę osk.

Więc powinienem dokupić sobie jazdy? :/
Nie ma żadnego sposobu na te tyczki w którym momencie się zatrzymać na fabii?
Ingitre
 
Posty: 2
Dołączył(a): piątek 06 lipca 2018, 15:32


Powrót do Egzamin na prawo jazdy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości