Oblałam prawko 7 raz. Co ze mna nie tak?

W tym miejscu zamieszczamy posty związane z egzaminami

Moderatorzy: ella, klebek

Oblałam prawko 7 raz. Co ze mna nie tak?

Postprzez makaron32 » poniedziałek 03 czerwca 2019, 17:55

Mam 18 lat, co oznacza, ze dla ludzi z mojego rocznika zaczał sie bum na robienie prawa jazdy.
Wszyscy moi znajomi zdaja za 1 raz, a ja oblałam juz 7 raz. Jest mi wstyd i jestem załamana. 4 razy oblałam na łuku chociaz na jazdach szedł mi swietnie. Przy ostatnim razie wracałam juz do osrodka, jadac srodkowym pasem zamiast prawego, egzaminator powiedział, ze "nie chce byc swinią, ale ma kamery i musi". Pewnie znajda sie osoby które stwierdza, ze po prostu sie nie nadaje, moze tak byc, jednak na jazdach z instruktorem idzie mi o wiele lepiej. Nic w zyciu nie zestresowało mnie tak jak zdawanie prawka. Co o tym sadzicie? Mam ochote z tym skonczyc, szkoda mi tylko pieniedzy, ktore zostawiłam w WORDZIE. Pozdrawiam i prosze o wasze doswiadczenia i opinie.
makaron32
 
Posty: 1
Dołączył(a): poniedziałek 03 czerwca 2019, 17:46

Re: Oblałam prawko 7 raz. Co ze mna nie tak?

Postprzez yen3005 » czwartek 06 czerwca 2019, 12:15

Hej, ja dziś właśnie oblałam 7raz (Radarowa), wiem co czujesz. Raz na górce, trzy razy na łuku i dziś był trzeci raz na mieście. Tak mało mi zabrakło :(
Też myślałam, że sie do tego nie nadaje, ale chłopak cały czas mi powtarza, że jak zaczęłam to mam skończyć, że nie jest istotne za którym się zda...byle potem dobrze jeździć. Uda nam się! :D
yen3005
 
Posty: 1
Dołączył(a): czwartek 06 czerwca 2019, 12:11

Re: Oblałam prawko 7 raz. Co ze mna nie tak?

Postprzez rajdowiec89 » środa 17 lipca 2019, 23:40

Nie poddawajcie się ! Może poszukacie innego instruktora?
rajdowiec89
 
Posty: 19
Dołączył(a): sobota 08 czerwca 2019, 20:26

Re: Oblałam prawko 7 raz. Co ze mna nie tak?

Postprzez szymonix » sobota 27 lipca 2019, 11:12

makaron32 napisał(a):4 razy oblałam na łuku

A ciężko napisać jaki błąd był??
makaron32 napisał(a): jadac srodkowym pasem zamiast prawego

co przeszkadzało jechać prawym??
makaron32 napisał(a): na jazdach z instruktorem idzie mi o wiele lepiej

Do niego sie przyzwyczaiłaś, egzaminator to obcy w aucie.. Kursanci mówią na to - stres..
rajdowiec89 napisał(a):poszukacie innego instruktora?

wygląda, że instruktor zrobił swoje i to dobrze..
Avatar użytkownika
szymonix
 
Posty: 178
Dołączył(a): poniedziałek 14 maja 2018, 22:28

Re: Oblałam prawko 7 raz. Co ze mna nie tak?

Postprzez ks-rider » niedziela 28 lipca 2019, 07:36

szymonix napisał(a):co przeszkadzało jechać prawym??


Ojtam, ojtam !

JAki Ty drobiazgowy jestes ! Tez sie juz prawie 13 lat nad tym zastanawiam ? Dlaczego zawsze Kursant wiedzac, ze ma jechac prawym, laduje sie na Lewy ? No ale najprawdopodobnie nie moze podlaczyc mozgu z szajsfonem i stad ta sytuacja !

:wink:
ks-rider
 
Posty: 2527
Dołączył(a): sobota 19 grudnia 2009, 21:47

Re: Oblałam prawko 7 raz. Co ze mna nie tak?

Postprzez szymonix » niedziela 28 lipca 2019, 18:20

ks-rider napisał(a):JAki Ty drobiazgowy jestes

Nie ja, próbuję "myśleć" jak egzaminator.. :lol: :lol:
Avatar użytkownika
szymonix
 
Posty: 178
Dołączył(a): poniedziałek 14 maja 2018, 22:28

Re: Oblałam prawko 7 raz. Co ze mna nie tak?

Postprzez Scigiacz » środa 31 lipca 2019, 13:04

Nie możesz się poddawać jak nie idzie, zmień instruktora jeśli nadal nie idzie pomyśl aby zdawać w innym wordzie jeśli to możliwe.
Scigiacz
 
Posty: 3
Dołączył(a): czwartek 18 lipca 2019, 12:47

Re: Oblałam prawko 7 raz. Co ze mna nie tak?

Postprzez euel » poniedziałek 12 sierpnia 2019, 02:58

makaron32 napisał(a):Mam 18 lat, co oznacza, ze dla ludzi z mojego rocznika zaczał sie bum na robienie prawa jazdy.
Wszyscy moi znajomi zdaja za 1 raz, a ja oblałam juz 7 raz. Jest mi wstyd i jestem załamana. 4 razy oblałam na łuku chociaz na jazdach szedł mi swietnie. Przy ostatnim razie wracałam juz do osrodka, jadac srodkowym pasem zamiast prawego, egzaminator powiedział, ze "nie chce byc swinią, ale ma kamery i musi". Pewnie znajda sie osoby które stwierdza, ze po prostu sie nie nadaje, moze tak byc, jednak na jazdach z instruktorem idzie mi o wiele lepiej. Nic w zyciu nie zestresowało mnie tak jak zdawanie prawka. Co o tym sadzicie? Mam ochote z tym skonczyc, szkoda mi tylko pieniedzy, ktore zostawiłam w WORDZIE. Pozdrawiam i prosze o wasze doswiadczenia i opinie.

Ja zdałem za 5 lub 6 razem, nie pamiętam już dokładnie, nie mogę uwierzyć, że to już 10 lat minęło. Tylko raz oblałem na placu (ruszanie na wzniesieniu). Nie byłem ulubieńcem instruktorów, a ilość prób zdawania, powinna mnie wykańczać psychicznie. Jednak... U mnie było tak, że z każdą kolejną porażką, spadał poziom nerwów i stresu. Najgorzej było za pierwszym "magicznym" razem, wtedy nerwy były nie do opanowania, ponieważ: 1) sporo moich znajomych zdało za pierwszym, 2) czułem jakiś nagonki na ludzi którzy nie zdali za pierwszym, 3) chciałem mieć prawo jazdy jak najszybciej, 4) egzaminatora (błędnie) utożsamiałem jako nieprzyjemnego człowieka i nie chciałem mieć z nim często do czynienia, 5) ... i coś tam sobie jeszcze w głowie wymyślałem. Więc pierwszy egzamin zakończył się bardzo szybko. Między kolejnymi zawsze wykupowałem sporo dodatkowych godzin, oczywiście to pomagało, ale... coś mi jeszcze złego w głowie siedziało. Po przedostatnim egzaminie poczułem, że wszystko mi jedno, zacząłem mieć do tego lekceważący stosunek, czy zdam za 5, 10 czy 15, nie będzie miało dla mnie żadnego znaczenia, jak również w każdej chwili mogę odpuścić (PJ nie było mi do niczego potrzebne). Więc na ostatni egzamin (5 lub 6) przyszedłem jakby to był zwyczajny dzień. Ponieważ taki właśnie był. Nie wykupowałem żadnych dodatkowych jazd, nie czytałem na ostatnią chwilę ściąg. Poszedłem tam po raz 5 czy 6, wiedziałem co mam robić, kojarzyłem głos z głośnika, ludzi którzy przedstawiali zasady egzaminów, a nawet niektórych egzaminatorów, czułem się wręcz swojsko i na luzie. Wiedziałem ile wiem i co potrafię. Nic nie mogło mnie zaskoczyć - poza rzeczami na które nie mam wpływu, więc po co się przejmować, poza tym, na takim etapie, nerwy i stres nie powinny już istnieć. I co? I jedynym momentem w którym ostro podskoczyło mi ciśnienie, była wiadomość, że egzamin został zakończony z wynikiem pozytywnym. To tyle jeśli chodzi o moje doświadczenia ze stresem. Natomiast odnośnie pokonywanie łuku, cóż, nie ma innej opcji, niż wykupić odpowiednio dużą ilość czasu i tłuc to do znudzenia.
 
Kat. B od października 2009r.
 
euel
 
Posty: 27
Dołączył(a): wtorek 05 sierpnia 2008, 17:21
Lokalizacja: Wałbrzych


Powrót do Egzamin na prawo jazdy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości