Jazda przy małych prędkościach

Tutaj mile będą widziane wypowiedzi na temat techniki kierowania, oraz wszelkie porady dotyczące kupna, obsługi i eksploatacji pojazdu.

Moderatorzy: ella, klebek

Jazda przy małych prędkościach

Postprzez Poczatkujacy » niedziela 17 grudnia 2017, 01:24

Hej. Chciałbym się dowiedzieć w jaki sposób poruszać się samochodem kiedy jestem zmuszony jechać bardzo powoli, np. na parkingu przy supermarkecie albo na drodze osiedlowej. Logicznym wydawałoby się, że kiedy dwójka to za dużo to należy wrzucić jedynkę ale jak wiadomo na jedynce się nie jeździ. Na dwójce też nie idzie bo obroty są bardzo niskie. Zostaje jechanie na pół-sprzęgle czyli 'hamowanie' auta wciskając lekko sprzęgło jednocześnie mogąc pozwolić sobie na dodanie odrobiny gazu tak żeby podbić obroty, ale ponoć jechanie na pół-sprzęgle jest bardzo 'niezdrowe' dla autka.

W jaki sposób radzicie sobie w takich sytuacjach?
Czy w ogóle jest możliwe jechanie na dwójce bez używania żadnego z pedałów tak jak się jedzie na jedynce na placu?
Jak się zachowa auto gdy rozpędzi się je do określonej prędkości, a potem zacznie hamować silnikiem nie ingerując w żaden sposób aż do końca? Silnik zakrztusi się i zgaśnie przez zbyt niskie obroty czy będzie podtrzymywał i toczył auto na kilkuset obrotach?

Dzięki za odpowiedź
Pozdrawiam
Poczatkujacy
 
Posty: 6
Dołączył(a): niedziela 17 grudnia 2017, 01:05

Re: Jazda przy małych prędkościach

Postprzez ZOli » środa 20 grudnia 2017, 20:50

Nie mam jeszcze prawa jazdy, jednak z niewielkiego doświadczenia wiem, że na pierwszym biegu można jeździć. Na pierwszym oraz drugim biegu na kursie jechałam bez dodawania gazu i silnik nie gasł.
ZOli
 
Posty: 14
Dołączył(a): poniedziałek 11 grudnia 2017, 21:53

Re: Jazda przy małych prędkościach

Postprzez rpa » środa 20 grudnia 2017, 23:09

Zacznijmy od podstaw - dlaczego na jedynce się nie jeździ? Sprawne auto jedzie po płaskim na jedynce bez gazu z prędkością 5-10km/h i ta funkcja służy właśnie do precyzyjnej, powolnej jazdy. Dwójka powinna działać tak samo, ale w zakresie 10-15km/h., w ciasnych miejscach to już o wiele za dużo. Naciskasz sprzęgło dopiero gdy jest to nadal zbyt duża prędkość (tzn te 5-10kmh na jedynce) wtedy możesz jechać na półsprzęgle albo całkiem na luzie, manewrując tylko hamulcem. Dwójki na półsprzęgle nie polecam, wiadomo że czasem się zdarzy, ale jednak rżnie to tarcze i warto unikać - redukować do jedynki, to tak samo użyteczny bieg jak reszta, zdecydowanie nie tylko do ruszania.
rpa
 
Posty: 339
Dołączył(a): sobota 09 stycznia 2016, 17:11

Re: Jazda przy małych prędkościach

Postprzez Cyryl » czwartek 21 grudnia 2017, 07:04

Poczatkujacy napisał(a):...ale jak wiadomo na jedynce się nie jeździ...


to co kolega napisał odnosiło się do Malucha - Fiata 126p w którym pierwszy bieg nie miał synchronizacji i służył tylko do ruszania.
nie można było zredukować do jedynki podczas jazdy, należało zatrzymać auto do zera i dopiero wrzucić jedynkę i ruszyć.
no chyba że ktoś miał doświadczenie w prowadzeniu pojazdów ze skrzynią biegów bez synchronizacji, wtedy przy redukcji podwójne wysprzęglanie i międzygaz, ale takich samochodów już nie ma.
od tego mementu minęło sporo czasu, technika poszła do przodu, nawet u nas i takich aut już nie ma.

więc jedynka jest takim samym biegiem jak wszystkie inne i można na niej jeździć, oczywiście w optymalnym zakresie obrotów silnika.
Cyryl
 
Posty: 1103
Dołączył(a): niedziela 01 stycznia 2017, 19:54
Lokalizacja: Wrocław

Re: Jazda przy małych prędkościach

Postprzez gumik » czwartek 21 grudnia 2017, 09:47

Polecam jeszscze wsteczny. Mozna bardzo precyzyjne manewry na nim wykonywać.
"Krótki prawy zjazdowy" ;-) -> http://www.forum.prawojazdy.com.pl/viewtopic.php?f=3&t=35676&p=408094&hilit=kr%C3%B3tki#p408094
gumik
 
Posty: 1672
Dołączył(a): czwartek 15 września 2016, 18:14

Re: Jazda przy małych prędkościach

Postprzez jasiek23 » czwartek 21 grudnia 2017, 14:18

Poczatkujacy napisał(a): jak wiadomo na jedynce się nie jeździ. Na dwójce też nie idzie bo obroty są bardzo niskie.


A to niby dlaczego się nie jeździ? Skoro masz prędkość za małą na 3 to wrzucasz 2 a jak nie 2 to 1. Wystarczy tylko osiągnąć odpowiednią prędkość do danego biegu żeby nie było nieprzyjemnego szarpnięcia. A jak niby chcesz jezdzić np w korku tocząc się bardzo powoli żeby chociaż tak utrzymać ciągłość jazdy?? Ja często robie tak że rzucam 1 i zaczynam się bardzo powoli toczyć, delikatnie wciskając gaz aż do momentu kiedy toczę się na 1 kompletnie bez gazu wykorzystując fakt że autko toczy się samo na biegu. Mój Golf 4 1.6 SR z LPG toczy się nawet na 2 a nogi swobodnie leżą sobie na podłodze. Na pewno jest to zdrowsze niż nadużywanie sprzęgła i ciągłe dojeżdzanie, hamowanie i ponowne ruszanie.
jasiek23
 
Posty: 542
Dołączył(a): poniedziałek 30 marca 2009, 19:51

Re: Jazda przy małych prędkościach

Postprzez Poczatkujacy » piątek 22 grudnia 2017, 12:20

rpa napisał(a):Zacznijmy od podstaw - dlaczego na jedynce się nie jeździ?


Kiedyś jechałem w jakiejś wąskiej uliczce z małą prędkością i instruktor się mnie pyta 'czemu na jedynce' czy tam 'czy jechałem na jedynce', ja do niego że tak, a on do mnie że na jedynce się jeździ ona tylko do ruszania. Druga sytuacja na egzaminie zbliżałem się do świateł, jechałem już b. wolno (praktycznie stałem) i nie chcąc żeby zgasł wrzuciłem jeden na to egzaminator z wielkim oburzeniem 'ale proszę nie wrzucać jedynki w trakcie jazdy'. Ogólnie panuje taka opinia że na jeden się nie jeździ chociaż teraz trochę poszperałem i dużo osób mówi żeby traktować to jako inny bieg. Czyli mam rozumieć że jeżeli obroty mieszczą się w normie to można jeździć na 1?
Poczatkujacy
 
Posty: 6
Dołączył(a): niedziela 17 grudnia 2017, 01:05

Re: Jazda przy małych prędkościach

Postprzez Poczatkujacy » piątek 22 grudnia 2017, 13:05

Cyryl napisał(a):
Poczatkujacy napisał(a):...ale jak wiadomo na jedynce się nie jeździ...


to co kolega napisał odnosiło się do Malucha - Fiata 126p w którym pierwszy bieg nie miał synchronizacji i służył tylko do ruszania.
nie można było zredukować do jedynki podczas jazdy, należało zatrzymać auto do zera i dopiero wrzucić jedynkę i ruszyć.
no chyba że ktoś miał doświadczenie w prowadzeniu pojazdów ze skrzynią biegów bez synchronizacji, wtedy przy redukcji podwójne wysprzęglanie i międzygaz, ale takich samochodów już nie ma.
od tego mementu minęło sporo czasu, technika poszła do przodu, nawet u nas i takich aut już nie ma.

więc jedynka jest takim samym biegiem jak wszystkie inne i można na niej jeździć, oczywiście w optymalnym zakresie obrotów silnika.


Tak, czytałem juz o tym skąd to się wzięło.
Może Cię zaskoczę ale w Północnej Ameryce jeżdżą (nie wiem jaki procent) ciężarówkami bez synchronizacji. Oglądałem fragment filmiku gdzie kobieta która przeprowadziła się tam, uczyła się jeździć właśnie na takiej skrzyni.

Dzięki za odpowiedź. W takim razie nie wiem skąd to się bierze na kursach. Dlaczego ja tak myślałem opisałem w poście wyżej.
Poczatkujacy
 
Posty: 6
Dołączył(a): niedziela 17 grudnia 2017, 01:05

Re: Jazda przy małych prędkościach

Postprzez Poczatkujacy » piątek 22 grudnia 2017, 13:11

jasiek23 napisał(a):
Poczatkujacy napisał(a): jak wiadomo na jedynce się nie jeździ. Na dwójce też nie idzie bo obroty są bardzo niskie.


A to niby dlaczego się nie jeździ? Skoro masz prędkość za małą na 3 to wrzucasz 2 a jak nie 2 to 1.


W korku normalnie, na 1 bez gazu tak jak na placu.
W ten sposób myślałem i to wydawało sie dla mnie logiczne, jednak podczas kursu i egzaminu zbito mnie z tropu co opisałem 2 posty wyżej.
Poczatkujacy
 
Posty: 6
Dołączył(a): niedziela 17 grudnia 2017, 01:05

Re: Jazda przy małych prędkościach

Postprzez rpa » środa 27 grudnia 2017, 14:37

Wrzucanie jedynki w korku, przy stałej, powolnej jeździe to dobra praktyka. Jednak przy dojeżdżaniu, np. do czerwonego światła, wciskasz sprzęgło i hamujesz do zera z dwójki. Jest to podyktowane względami ekonomicznymi (nie zaoszczędzisz paliwa zrzucając na jedynkę, ogółem nie zyskasz niczego, a wykonujesz zbędny ruch), jak i komfortem jazdy - jedynka hamuje bardzo silnie i nawet tocząc się na dwójce bez gazu, po wrzuceniu jedynki może szarpnąć.
rpa
 
Posty: 339
Dołączył(a): sobota 09 stycznia 2016, 17:11

Re: Jazda przy małych prędkościach

Postprzez Poczatkujacy » środa 27 grudnia 2017, 15:33

rpa napisał(a):Wrzucanie jedynki w korku, przy stałej, powolnej jeździe to dobra praktyka. Jednak przy dojeżdżaniu, np. do czerwonego światła, wciskasz sprzęgło i hamujesz do zera z dwójki. Jest to podyktowane względami ekonomicznymi (nie zaoszczędzisz paliwa zrzucając na jedynkę, ogółem nie zyskasz niczego, a wykonujesz zbędny ruch), jak i komfortem jazdy - jedynka hamuje bardzo silnie i nawet tocząc się na dwójce bez gazu, po wrzuceniu jedynki może szarpnąć.


Nie no tak to nigdy nie zrobiłem. Jak jest czerwone to zawsze tak jak mówisz, ewentualnie hamuje silnikiem do tych 1k obrotów i potem dotaczam się na luzie, to jest mocno sytuacyjne. Chodziło mi o sytuację że jak już 'dotaczałem się' (jechałem b.wolno) , w zasadzie to było bliżej ruszania niż jazdy, wrzuciłem jedynkę żeby mi nie zgasł (na jazdach często mi mówiono że za mało gazu daje przy ruszaniu więc jakbym chciał pojechać wtedy z 2 to mogłoby być różnie), a egzaminatorowi ewidentnie sie to nie spodobało o czym pisałem wyżej. Teraz nie miałbym problemu pojechać na 2 w tamtej sytuacji, albo nawet ruszyć. Tylko cały czas pozostaje pytanie dlaczego instruktorzy/egzaminatorzy uczą że na jedynce sie nie jeździ, nie wrzuca się jej podczas jazdy itp?
Poczatkujacy
 
Posty: 6
Dołączył(a): niedziela 17 grudnia 2017, 01:05

Re: Jazda przy małych prędkościach

Postprzez Cyryl » środa 27 grudnia 2017, 15:57

Poczatkujacy napisał(a):...Może Cię zaskoczę ale w Północnej Ameryce jeżdżą (nie wiem jaki procent) ciężarówkami bez synchronizacji...


obecnie bardzo znikomy procent, są to pojazdy zabytkowe lub dystrybucyjne, jeżdżące na bardzo małym terenie lub obsługujące firmę o innym profilu (gospodarstwo rolne, tartak itp.).
pojazdy amerykańskie, tak zwane klasyki były krzyżem pańskim dla kierowców, blacha, hałas, wibracje, mała widoczność, bardzo ciężkie warunki pracy.
stare amerykańskie ciężarówki nie dość, że miały niezsynchronizowaną skrzynię biegów, ale również sterowanie na poziomie kamienia łupanego, czyli na dwa lewarki (a czasem trzy) - https://www.youtube.com/watch?v=8lEYaTvvq4g.
w tym czasie w Europie w firmie ZF stworzono skrzynię ze sterowaniem klasycznym - litera H - 4 biegi, do tego mała-duża skrzynia (kiedyś pneumatyczna przebitka, dzisiaj przycisk w lewarku)- x2 = 8, do tego półbiegi - x2 = 16 biegów w jednym lewarku - proste sterowanie.
na początku lat '90-tych większość producentów amerykańskich ciężarówek zaczęło stosować to rozwiązanie.

skąd wzięła się skrzynia bez synchronizacji?
otóż aby zastosować synchronizatory (https://www.youtube.com/watch?v=zrn_H_CvLN4 1m26sec) koła zębate muszą mieć ukośne zęby, natomiast koła o zębach prosty przenoszą większy moment obrotowy, więc zamiast zastosować skrzynię o większych wymiarach i większej wadze z synchronizacją, stosowano mniejszą, lżejszą bez synchronizacji. takie rozwiązanie stosowało w wywrotkach i pojazdach pracujących w ciężkich warunkach większość europejskich producentów do początku lat '90-tych, a głównym producentem takich skrzyń był w Europie Eaton - Fuller.
jednak postęp technologiczny spowodował dużo lepsze właściwości metali i w tej chwili można zbudować małą skrzynię przenoszącą takie same momenty obrotowe (nawet większe) jak kiedyś duże i bez synchronizacji.
większość dzisiejszych ciężarówek, tych amerykańskich też, ma automatyczną skrzynię biegów lub półautomatyczną. dzisiaj skrzynie manualne są w odwrocie - po prostu ich eksploatacja jest droższa.

dodatkowo pojazdy z takimi skrzyniami są ewenementami, bo wszędzie opłaty drogowe uzależnione są od emisji spalin w Europie są to klasy Euro (od 0 do obecnie 6), więc im nowsze auto tym mniejsze opłaty.
w Polsce za autostrady nowe auto 27gr/km, stare 53gr/km. w innych krajach są jeszcze większe różnice, więc nikt nie eksploatuje starego auta w transporcie z prawdziwego zdarzenia, bo nie wytrzyma konkurencji z nowymi. dodatkowo stary (15 lat) ciągnik siodłowy z naczepą (suma 40t) - zużycie paliwa 36l/100km, współczesny 25l/100km.

reasumując - nie zaskoczyłeś mnie, a procent pojazdów ze skrzyniami bez synchronizacji jest tak znikomy, że możemy pominąć w rozważaniach.
Cyryl
 
Posty: 1103
Dołączył(a): niedziela 01 stycznia 2017, 19:54
Lokalizacja: Wrocław

Re: Jazda przy małych prędkościach

Postprzez Poczatkujacy » piątek 29 grudnia 2017, 16:59

Cyryl napisał(a):reasumując - nie zaskoczyłeś mnie, a procent pojazdów ze skrzyniami bez synchronizacji jest tak znikomy, że możemy pominąć w rozważaniach.


Spoko, to była najzwyklejsza dygresja/ciekawostka bo niedawno oglądałem filmik w którym osoby jeżdżące po USA/Kanadzie mówiły o takiej skrzyni. To fakt że zdarza się rzadko i w określonych sytuacjach ale właśnie dlatego nie mogę się zgodzić z tym że możemy ją pominąć w rozważaniach - bo taka skrzynia występuje również dzisiaj. Nie wiem w jaki sposób to odebrałeś, jak na to zareagowałeś, że aż dałeś aż taki wykład, w każdym razie dziękuję za porcję wiedzy.
Poczatkujacy
 
Posty: 6
Dołączył(a): niedziela 17 grudnia 2017, 01:05

Re: Jazda przy małych prędkościach

Postprzez Cyryl » piątek 29 grudnia 2017, 20:10

prawdopodobieństwo że wyjeżdżając za ocean trafisz na taki pojazd pracując w transporcie, jest mniej więcej takie jak w Polsce miałbyś dzisiaj trafić na STAR-a 200 lub Jelcza serii 300.

przyczyna prosta: jedziesz współczesnym tirem zabierasz 33 palety, waga do 27 ton i trasa z Wrocławia do Warszawy kosztuje Cię - 450zł w paliwie i 100zł w opłacie drogowej, Jelczem 30 palet 24 tony, paliwo 600zł i opłaty drogowe 200zł.
czyli na 370 kilometrach różnica w kosztach jest 250zł. i podobnie jest za oceanem.

dzisiaj widziałem takiego staruszka, Mercedesa 814 z roku około 1990 roku, EURO 0, silnik 6000ccm, bez doładowania, 140KM, ładowność 3000kg, zużywa około 25l/100km. samochód był z Niemiec, własność jakiejś wytwórni filmów. i tylko takie rodzynki mogą się trafić.

równie dobrze moglibyśmy rozmawiać o silniku dwusuwowym, bo przecież możesz jeszcze trafić na jakąś Syrenę, Trabanta czy Wartburga. ale tak naprawdę trafisz na niego tylko w kosie spalinowej i to niektórych.

zgadza się takie pojazdy jeszcze są, niektóre jeżdżą po naszych drogach, ale w normalnym transporcie są zupełnie niespotykane, więc dlatego proponowałem pominąć je w swoich rozważaniach.

przekazywaniem wiedzy o transporcie zajmuję się na co dzień.
Cyryl
 
Posty: 1103
Dołączył(a): niedziela 01 stycznia 2017, 19:54
Lokalizacja: Wrocław


Powrót do Porady techniczne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości