Wideorejestrator na parkingu - kradzież kamerki?

Tutaj mile będą widziane wypowiedzi na temat techniki kierowania, oraz wszelkie porady dotyczące kupna, obsługi i eksploatacji pojazdu.

Moderatorzy: ella, klebek

Wideorejestrator na parkingu - kradzież kamerki?

Postprzez rdw » czwartek 14 grudnia 2017, 11:17

Czy zostawiając na noc rejestrator w samochodzie, jest duże ryzyko, że mogą mi go ukraść na ulicy/parkingu?
Poruszam się samochodem służbowym i parkuję je na noc na ulicy, w Warszawie, w dzielnicy-sypialni (są tu w okolicy w większości stare blokowiska z PRL ale też i nowe osiedla, dzielnica nie ma najgorszej renomy, ot typowe budownictwo wielorodzinne).
Samochód nienajgorszej klasy (nowa limuzyna typu passat), albo mówiąc inaczej, nie jest to ferrari ale po prostu bardzo odstaje wobec dość tanich samochodów używanych przez przeciętnych mieszkańców osiedla (nie ujmując nikomu, bo prywatnie też bym - nie mając garażu na to - nie kupił auta za 150 tysięcy).
W odróżnieniu od większości mieszkańców nie parkuję samochodu w miejscach bardzo ryzykownych (ludzie w akcie desperacji parkingowej "porzucają" samochody na pasie ruchu, wjazdach, między bramami, na przejściach - generalnie gdzie się da aby tylko na grubość lakieru inni przejechali). Ja wolę nie mieć nieprzyjemności, bo nowy lakier itd. więc często parkuję do 500 metrów od domu, w miejscach legalnych acz nie monitorowanych, słabo oświetlonych i obserwowanych (pod murkiem, parkiem, za śmietnikiem itd.).
Auto jest ubezpieczone od kradzieży, dewastacji no i przede wszystkim jest służbowe więc samej kradzieży jakoś dramatycznie się nie boję.
Planuję montaż wideorejestratora z przodu szyby i wiadomo, jak się codziennie jeździ, często więcej niż raz, spieszy to nie bardzo widzi mi się za każdym razem chować kamerkę choćby do schowka i potem ją podłączać za każdym razem.
Czy waszym zdaniem w dzisiejszych czasach narazi to samochód na wybicie szyby i kradzież kamerki? Jak się ktoś bardzo przyjrzy to zauważy co to za kamerka i ile warta (planuję wytrzeć znaki firmowe aby wyglądała jak najtaniej, choć jest to dla mnie cenna kamerka sportowa używana też np. na wakacje). Czy słyszeliście o włamaniach do aut ze względu nie tylko na radia ale właśnie rejestratory?
Póki co widuję na osiedlu czy w centrach handlowych że ludzie podchodzą i zaglądają do zostawionego auta, ale to raczej ciekawscy, z faktu, że jest to dość rzadko spotykany model w odróżnieniu od np. typowego nowego passata czy mondeo.
Dzwoniłem na policję z pytaniem co sądzą, to powiedzieli, że dużo ludzi zostawia kamerki i raczej u nas ich nie kradną, ale osobiście to pan dzielnicowy "chowałby" bo okazja kusi złodzieja który może mieć nadzieję, że jeszcze coś innego znajdzie.
Drugie pytanie - czy waszym zdaniem wilgoć w samochodzie parkowanym cały rok na dworze może realnie zagrozić działaniu kamerki?
Wiem, że może wydaje się komuś absurdalne, że nie martwię się o auto a o kamerę, mimo to proszę o opinie :mrgreen:
rdw
 
Posty: 21
Dołączył(a): poniedziałek 22 lutego 2016, 12:29

Re: Wideorejestrator na parkingu - kradzież kamerki?

Postprzez problem » czwartek 14 grudnia 2017, 14:54

Kamerka sportowa, więc może wilgoci tak się nie boi? Aczkolwiek ja swojego chińczyka "z wyższej półki bo za >100$" zabiłem zostawiając na zimę. Tzn pewności nie mam że to zima go zabiła ale znam osoby, które użytkują go do dziś (tylko wyjmowały z auta).
Cóż, trudno odpowiedzieć czy ukradnie, czy nie. A gdzie zostawiasz? U mnie np. parkowanie na Dolnym Mokotowie, w mało uczęszczanym i słabo oświetlonym miejscu nie skończyło się kradzieżą przez 4 lata, aczkolwiek kamera była schowana za lusterkiem i zarówno front kamery, jak i obudowę lusterka, malowałem tym samym matowym strukturalnym lakierem.
Nie ukradli, bo nie dostrzegali, czy nie było warto - nie wiem. u Ciebie też ciężko wyrokować jak będzie.
Za wybitą szybę zapłaci ubezpieczyciel ale za kamerkę Ty. Może warto tańszy szajs kupić, którego nie będzie tak szkoda?
problem
 
Posty: 95
Dołączył(a): środa 12 sierpnia 2015, 10:33

Re: Wideorejestrator na parkingu - kradzież kamerki?

Postprzez rdw » czwartek 14 grudnia 2017, 15:16

Wiem, że gwarancji bezpieczeństwa nie będę miał nigdy (szczerze mówiąc to u mnie kradną najwięcej samochodów w całej Warszawie więc boję się o tyle cokolwiek zostawić w aucie, bo rano może już tego nie być jak ukradną całe auto lawetą w nocy) ale staram się ocenić stosunek korzyści (brak rozmontowywania kamery i ustawiania codziennie) do potencjalnych strat.

http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7, ... dziej.html

Moja dzielnica wiedzie prym w kradzieżach aut a ja mieszkam na jednej z topowych ulic z której znika najwięcej samochodów w mieście :(
W naszej okolicy bywają takie akcje, że jak wynikło z monitoringu wspólnoty, złodzieje np.rozpracowywali systemy wielu aut całą noc siedząc w garażu aż w końcu ukradli dwa samochody typu nowy Outlander. Z ulic też ściągają - lawetami albo łamią systemy w nowych mazdach. Jadąc po osiedlach w różnych "dziurach" można o 2 nocy napotkać u nas różne służby (policja, SM) które dosłownie siedzą i odstraszają złodziei (wygląda żenująco jak na klepisku w siedzibie żuli straż miejska siedzi, obserwuje drogie samochody rzucone w błocie i robi za ich darmową ochronę :lol: ). Ale to wszystko profesjonaliści, a po kamerkę to chyba tylko pijaczek się włamie... już większym ryzykiem są różni "strażnicy osiedla" którzy z różnych przyczyn np. przebijają opony ze względu na różne wojenki sąsiedzkie itp.

Niestety nie mam możliwości ukrycia kamerki w lusterko czy czegoś malować. U mnie lusterko jest ogromne bo jest całe jakby zespolone w szybę (od zewnątrz wszystko czarne), a wszystko półokrągłe i nie da się na tym cudzie doczepić kamerki, nowe samochody tak mają. Najgorsze jest to, że aby wygodnie siedzieć, mam fotel wysoko prawie na maxa, lustro ze swoją kopułą zasłania dużo i jeszcze jak po prawej powieszę kamerkę to strach oddać komukolwiek auto do prowadzenia kto nie będzie uważał na to, że pieszego wskakującego na przejście to już słabo będzie widać, mimo, że w teorii auto jest duże i przednią szybę ma wielką. Niestety...jeżdżąc po Warszawie napotykam tyle psychicznie chorych osób że tylko kamerka jest w stanie uratować mnie w razie kolizji. Być może mam pecha ale czasami wyjadę 2 km z domu i trafiam na jakiegoś świra który wymusza pierwszeństwo, wciska się i macha rękoma z groźbami żądając zjazdu z ulicy i tego typu historie. Regularnie napotykam tak w centrum jak i na S8 ludzi którzy np. najeżdżają na mój pas ruchu - czasami od takich sytuacji aż dochodzę do wniosku, że jeżdżąc komunikacją miejską oszczędza się ogrom nerwów. Szczytem wszystkiego było kiedyś w korku na Świętokrzyskiej - facet w Maserati, w garniturze na oko ponad 40 lat zaczął sam z siebie udowadniać mi, że jeździ szybciej, prowokować do wyprzedzania - nic już mnie nie zdziwi (dziwi mnie tylko, że nowym samochodom nie projektują fabrycznie kamer oraz że choć mam kamerę cofania to nie mogę jej nawet włączyć z ciekawości, bez wrzucenia wstecznego - a też powinna nagrywać!).
rdw
 
Posty: 21
Dołączył(a): poniedziałek 22 lutego 2016, 12:29

Re: Wideorejestrator na parkingu - kradzież kamerki?

Postprzez Blacksmith » czwartek 14 grudnia 2017, 15:42

Ludzie! W którym wieku wy żyjecie? Już za 200-300 zł można kupić malutki nadajnik GPS, ukryć dobrze w aucie i po kradzieży auta szybko je znajdziecie. Trzeba iść z duchem czasu. Ja zamierzam niedługo zaopatrzyć w taki nadajnik mój rower.
Służbistom, formalistom, namolnym ortografistom, przytakiewiczom, donosicielom, sodomitom, adwokatom diabła ... mówimy NIE!
Avatar użytkownika
Blacksmith
 
Posty: 868
Dołączył(a): środa 23 marca 2016, 15:54
Lokalizacja: München

Re: Wideorejestrator na parkingu - kradzież kamerki?

Postprzez Kristos » czwartek 14 grudnia 2017, 23:03

Nie zawsze montowanie gps pomoże nie raz zanim zauważysz kradzież to samochód zniknie i z oczu i sygnał zaniknie.
Pytanie czy ukradną czy nie to wróżenie z fusów. Co prawda czasy okradania samochodów np z radia samochodowego po części przeminęły ale kto przewidzi czy którejś nocy nie zawędruje tutaj sfrustrowany złodziej i coś zechce ukraść? Kiedyś parkowałem na parkingu ciemnym nie oświetlonym i miałem radio za 600zl i nikt mi nie ukradł a obok kumpel parkował i miał jakiś szrot radio co warte z 30 zł i mu ukradli. Co śmieszniejsze zgłosił na policje dla samego faktu bo nie liczył na odnalezienie i kolejne zdziwienie moje znaleźli radio bo złodziej na kolejnej kradzieży wpadł i radio odzyskał. Koleś pod blokiem parkował 4 lata samochód i ok a raz robili drogę i postawił 50metrów dalej po 3 dniach koła mu ukradli . Różne są przypadki ale może złodziej będzie się bał droższy samochód uszkodzić aby ukraść kamerkę na której zarobi z parę stówek ale kto ich tam wie . Na obcych blachach samochody chętniej okradają :D
Kristos
 
Posty: 1
Dołączył(a): środa 11 października 2017, 22:28

Re: Wideorejestrator na parkingu - kradzież kamerki?

Postprzez bartek0807 » piątek 15 grudnia 2017, 21:13

80 zł i po Twoim śledzeniu http://allegro.pl/zagluszacz-sygnalu-lo ... 35913.html Ewentualnie wersja z wbudowanym aku za ~400 PLN,ale to i tak się złodziejowi zwróci już przy pierwszym aucie ;) Lub wersja full wypas zakłócająca w bonusie też GSM i VHF http://allegro.pl/zagluszacz-jammer-zag ... 89004.html
bartek0807
 
Posty: 112
Dołączył(a): środa 23 marca 2016, 17:26


Powrót do Porady techniczne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 4 gości