Coś innego niż silnik elektryczny

Tutaj mile będą widziane wypowiedzi na temat techniki kierowania, oraz wszelkie porady dotyczące kupna, obsługi i eksploatacji pojazdu.

Moderatorzy: ella, klebek

Coś innego niż silnik elektryczny

Postprzez Cyryl » czwartek 16 kwietnia 2020, 17:26

w poszukiwaniu bardziej ekologicznych silników do pojazdów, pomysły idą w różnych kierunkach.
są firmy, które nie są przekonane do pojazdów z silnikami elektrycznymi, które dzisiaj wyglądają na przyszłość motoryzacji.

firma McLaren, której dyrektor stwierdził, że nie ma żadnych planów stworzenia samochodu w pełni elektrycznego, jest pracuje obecnie nad samochodem napędzanym syntetycznym e-paliwem.

podobne sygnały można usłyszeć od firmy Audi.

chodzi o pojazdy napędzane silnikami na benzynę syntetyczną.

produkt ten jest znany od dawna, a w czasie II WŚ, gdy Niemcy byli odcięci od dostaw ropy, produkowali syntetyczną benzynę z węgla, co ciekawe większość tych wytwórni była na terenie dzisiejszej Polski: okolice Szczecina, Górny Śląsk.
podobny produkcję uruchomiono w Japonii z podobnych przyczyn.

o ile McLaren pracuje nad silnikiem zasilanym syntetyczną benzyną z węgla, to Audi to paliwo chce uzyskiwać z biomasy i staje się ono płynnym izooktanem.
proces spalania tego paliwa ma skutkować dużo mniejszą emisją CO2 i (o 80% mniej według zapewnień) emisją innych szkodliwych związków prawie do zera.

nie wiem jak wygląda ta syntetyczna benzyna, ale izooktan jest bezwonny i nie rozpuszcza się w wodzie, działa szkodliwie na organizmy żywe, opary powodują zapalenie spojówek i duszności, a w większym stężeniu ma działanie psychoaktywne, więc tutaj część społeczeństwa może być szczególnie zainteresowana.
są też plusy, bo w przypadku izooktany skończą się kradzieże, spuszczanie z baku, bo zachłyśnięcie się prowadzi do porażenia układu oddechowego i zatrzymania akcji serca.
Cyryl
 
Posty: 2060
Dołączył(a): niedziela 01 stycznia 2017, 19:54
Lokalizacja: Wrocław

Re: Coś innego niż silnik elektryczny

Postprzez ks-rider » piątek 17 kwietnia 2020, 20:05

Wjezyku niemieckim to paliwo nazywa sue

Holzgas

czyli gaz drzewny.

Moim zdaniem ida w dobrym kierunku bo elektryki to lipa.

:wink:
ks-rider
 
Posty: 2696
Dołączył(a): sobota 19 grudnia 2009, 21:47

Re: Coś innego niż silnik elektryczny

Postprzez Cyryl » piątek 17 kwietnia 2020, 21:12

no może nie do końca, gaz drzewny to jednak gaz składający się w większości z metanu i innych, a benzyna syntetyczna to ciecz może być otrzymywane z ropy, gazu ziemnego, ale też z węgla jak podczas II wojny z braku ropy (węgiel i wodór) i jak pisałem z biomasy.
Cyryl
 
Posty: 2060
Dołączył(a): niedziela 01 stycznia 2017, 19:54
Lokalizacja: Wrocław

Re: Coś innego niż silnik elektryczny

Postprzez Marcel2727 » sobota 27 czerwca 2020, 23:24

Hybrydy.

Jak dla mnie pomysł z elektrykami do 2050 roku to jakiś żart łącznie z obecnymi normami spalin.

Co najlepsze hybrydy dałyby płynne przejście z benzyny na elektryki.

No, ale co z tego, że da się elektryki jak współczesne zanieczyszczenia u aut to 10% przy całym produkowanym syfie - i zgaduję, że około 7% to te starsze auta.

W Ameryce nadal spokojnie kupisz furkę 5.0 litrów i sobie śmigasz. Po transporcie najłatwiej pojechać i to trochę tak jakby paliło się spore ognisko obok i zapałka nieco dalej, gasisz tą zapałkę by mniej dymiło...
Marcel2727
 
Posty: 618
Dołączył(a): środa 14 sierpnia 2019, 23:11

Re: Coś innego niż silnik elektryczny

Postprzez Cyryl » niedziela 28 czerwca 2020, 05:31

A dlaczego współczesne normy emisji spalin to żarty?
Cyryl
 
Posty: 2060
Dołączył(a): niedziela 01 stycznia 2017, 19:54
Lokalizacja: Wrocław

Re: Coś innego niż silnik elektryczny

Postprzez Marcel2727 » niedziela 12 lipca 2020, 16:49

Cyryl napisał(a):A dlaczego współczesne normy emisji spalin to żarty?


Bo jak kupujesz auto to zostaje Ci wyżyłowane TFSI i manual.

Popatrz chociażby na cenę automatu. Najtańszy chyba parę lat temu była Kia Picanto 50 tys. zł.

Teraz automat ma Rio i nie taki jak wcześniej tylko DSG za 75 tys. zł. a normalny 90 tys. zł. (mniej więcej). Wcześniej też było to tylko 60 tys. zł.

To stało się ze wszystkimi markami, a odpowiedź jest banalna - normalny automat gorzej spala paliwo od manualnej skrzyni, a to przekłada się na zwiększoną emisję spalin, która w automatach faktycznie jest większa.

Współczesna emisja spalin to w 10% transport, pozostałe 10% przemysł, a cała reszta to rzeczy na które już prosty lud nie zwróci uwagi. Z resztą odpowiedź nasuwa się sama od kiedy pojawił się COVID-19, gdzie przemysł i praca jest zahamowana, a jest większy smog :mrgreen:
Marcel2727
 
Posty: 618
Dołączył(a): środa 14 sierpnia 2019, 23:11

Re: Coś innego niż silnik elektryczny

Postprzez Cyryl » poniedziałek 13 lipca 2020, 19:38

czyli powinniśmy wrócić do norm EURO 0 czyli Stary i Jelcze na drogi?
Cyryl
 
Posty: 2060
Dołączył(a): niedziela 01 stycznia 2017, 19:54
Lokalizacja: Wrocław

Re: Coś innego niż silnik elektryczny

Postprzez Cyryl » wtorek 14 lipca 2020, 07:40

Marcel2727 napisał(a):....normalny automat gorzej spala paliwo od manualnej skrzyni, a to przekłada się na zwiększoną emisję spalin...


Skąd takie rewelacje?
Może i tak było, gdy automatyczne skrzynie o trzech przełożeniach konkurowały z manualnymi o pięciu biegach.
Silnik emituje więcej spalin gdy pracuje poza optymalnym zakresem obrotów, czyli na za niskich lub za wysokich.
Dzisiejsze automatyczne skrzynie mają tą samą ilość przełożeń co manualne, coraz doskonalsza elektronika lepiej tym steruje.
Odpowiedz sobie na pytanie:
Ile razy podczas jazdy automatem i manualem wyjdziesz poza optymalne obroty silnika?
Cyryl
 
Posty: 2060
Dołączył(a): niedziela 01 stycznia 2017, 19:54
Lokalizacja: Wrocław

Re: Coś innego niż silnik elektryczny

Postprzez Marcel2727 » środa 15 lipca 2020, 12:42

Cyryl napisał(a):
Marcel2727 napisał(a):....normalny automat gorzej spala paliwo od manualnej skrzyni, a to przekłada się na zwiększoną emisję spalin...


Skąd takie rewelacje?
Może i tak było, gdy automatyczne skrzynie o trzech przełożeniach konkurowały z manualnymi o pięciu biegach.
Silnik emituje więcej spalin gdy pracuje poza optymalnym zakresem obrotów, czyli na za niskich lub za wysokich.
Dzisiejsze automatyczne skrzynie mają tą samą ilość przełożeń co manualne, coraz doskonalsza elektronika lepiej tym steruje.
Odpowiedz sobie na pytanie:
Ile razy podczas jazdy automatem i manualem wyjdziesz poza optymalne obroty silnika?


Zobacz sobie pierwszy lepszy cennik dowolnego modelu auta.

Automat jest wolniejszy o 1-2 sekundy, a w niektórych przypadkach 4-6 sekund przy mniejszych autach.

Spalanie w takim aucie jest większe więc i produkcja zanieczyszczeń, niby to tylko 10-20 gramów więcej, ale już producent musi płacić za to karę.

Nikogo nie interesuje praktyka tylko testy i co z nich wyniknie, a w nich manual nadal wypada lepiej.
Marcel2727
 
Posty: 618
Dołączył(a): środa 14 sierpnia 2019, 23:11

Re: Coś innego niż silnik elektryczny

Postprzez Cyryl » środa 15 lipca 2020, 13:41

A skąd wziąłeś porównanie manuala i automatu, jak autobusów że zwykłą skrzynią nie kupisz nawet na zamówienie (wrocławska fabryka Volvo), a ciągniki siodłowe manualne są dostępne tylko na rynki wschodnie.
Cyryl
 
Posty: 2060
Dołączył(a): niedziela 01 stycznia 2017, 19:54
Lokalizacja: Wrocław

Re: Coś innego niż silnik elektryczny

Postprzez Marcel2727 » środa 15 lipca 2020, 21:21

Cyryl napisał(a):A skąd wziąłeś porównanie manuala i automatu, jak autobusów że zwykłą skrzynią nie kupisz nawet na zamówienie (wrocławska fabryka Volvo), a ciągniki siodłowe manualne są dostępne tylko na rynki wschodnie.


A ja mówię o rynku samochodów osobowych :mrgreen:

Czemu wyskakujesz nagle z ciężarówkami i autobusami? Jak robisz prawko na ciężarówkę to już jakoś masz ten manual (znajdź mi szkołę, gdzie masz kurs na samo AT w kategorii C i CE).

Pytałeś się czemu te zmiany to żart, więc masz odpowiedź - zabija to dość istotną część rynku samochodowego, a mianowicie normalne automaty.

Mało tego, masz wyżyłowane silniki (przykładowo) 1.5 litra i 150 KM, gdzie wcześniej potrzebowałeś o wiele większej pojemności silnika. Z pozoru wygląda to na śliczny postęp technologiczny, gdzie masz mniejszy i silniejszy silnik, a tak naprawdę ten silnik jest mniej trwały, bo zaczyna się z niego zbyt wiele wyciskać.
Marcel2727
 
Posty: 618
Dołączył(a): środa 14 sierpnia 2019, 23:11

Re: Coś innego niż silnik elektryczny

Postprzez Cyryl » środa 15 lipca 2020, 22:12

Marcel2727 napisał(a):...Mało tego, masz wyżyłowane silniki (przykładowo) 1.5 litra i 150 KM, gdzie wcześniej potrzebowałeś o wiele większej pojemności silnika. Z pozoru wygląda to na śliczny postęp technologiczny, gdzie masz mniejszy i silniejszy silnik, a tak naprawdę ten silnik jest mniej trwały, bo zaczyna się z niego zbyt wiele wyciskać.


jeszcze raz zapytam: ile Ty masz lat?

bo widzisz ja pamiętam jak jeździłem Jelczem z przyczepą na Włochy przez Alpy.
z 11l pojemności 270KM i spróbuj zjechać z Brennero Pass, a z powrotem podjechać.
zużycie paliwa około 50l/100km, zużycie oleju silnikowego 1l na 100l paliwa (nowego silnika), więc jadąc z Wrocławia do Warszawy bez 20l oleju silnikowego nie miałeś co się wybierać.

silniki takie wymagały remontu kapitalnego po 150-180 tyś km. gdy silnik przejechał 100 tyś km pod górkę Książ (do Wałbrzycha) z pełnym obciążeniem już nie podjechałeś, taka były utrata kompresji.

dzisiaj z tej pojemności spokojnie mamy 440KM standard.
pod Brennero podjeżdżasz bez redukcji (automat) z prędkością taką jak na płaskim.
wymiana oleju co 30-40 tyś km (najwięcej oferuje Mercedes, jazda dalekodystansowa, wskazany producent oleju, wymiana co 180 tyś km) bez konieczności uzupełniania.
przejechanie 1-2mln km to żaden problem (MAN zaleca po 1mln km wymienić komplet tuleja-pierścień-tłok).

druga sprawa: po co Ci trwalszy silnik?
mój kolega zajmujący się ochroną środowiska opowiadał, że są ruchu w UE, aby spowodować poprzez podatki lub ulgi, aby producenci produkowali różne rzeczy bardziej trwałe, powiedzmy auta na 30 lat.
chodziło o moją opinię.
a ja zapytałem się:
- czym jeździłeś 30 lat temu?
- Polonezem?
- czy chciałbyś jeździć tym Polonezem do dzisiaj?
i to wszystko.

porównam:
mój stary kamper 1991 2,5td moc 95KM, 5,5 m długości, 3,1t. zużycie przy prędkości 80km/h około 9l/100km, przy 110km/h - 14l/100km. jechałem nad morze 9h.
sprzedałem przy 180 tyś km przebiegu.

mój nowy kamper 2014 2,0 multijet moc 150KM, 7,5 m długości, 3,5t, zużycie przy prędkości 80km/h 7,4l/100km, przy 110km/h - 9,4l/100km, jechałem nad morze 6h z trzema przystankami.
kupiłem przy 140 tyś km przebiegu.

oba pięciobiegowe, nie wspomnę o głośności podczas jazdy.



Marcel2727 napisał(a):...znajdź mi szkołę, gdzie masz kurs na samo AT w kategorii C i CE.


może każda szkoła która się zdecyduje, a niedługo będzie to naprawdę każda.
od tego roku do 2020 jest okres przejściowy, gdzie na kat. C+E zamiast samochodem z przyczepą można szkolić i egzaminować na zespole pojazdów - ciągnik/naczepa.
są dwie rzeczy:
1. taki zespół pojazdów musi mieć długość 16,5m i nie mieści się w żadne stanowiska na placu manewrowym. już w tej chwili są wyznaczone nowe stanowiska. we Wrocławiu żółtymi liniami, ale jeszcze nie są widoczne na google.maps.
2. nie sposób kupić ciągnika paroletniego z manualu, bo ich się po prostu już nie produkuje, więc dopuszczone są do szkolenia i egzaminowania pojazdy w kat. C+E w automacie i po egzaminie nie dostajesz kodu 78 (jak do tej pory).
we Wrocławiu masz już w tej chwili dwa OSK z takimi zespołami pojazdów, z czego jeden jest w automacie.

także masz trochę spóźnione informacje.
Cyryl
 
Posty: 2060
Dołączył(a): niedziela 01 stycznia 2017, 19:54
Lokalizacja: Wrocław

Re: Coś innego niż silnik elektryczny

Postprzez Marcel2727 » czwartek 16 lipca 2020, 18:20

Cyryl napisał(a):
Marcel2727 napisał(a):...Mało tego, masz wyżyłowane silniki (przykładowo) 1.5 litra i 150 KM, gdzie wcześniej potrzebowałeś o wiele większej pojemności silnika. Z pozoru wygląda to na śliczny postęp technologiczny, gdzie masz mniejszy i silniejszy silnik, a tak naprawdę ten silnik jest mniej trwały, bo zaczyna się z niego zbyt wiele wyciskać.


jeszcze raz zapytam: ile Ty masz lat?

bo widzisz ja pamiętam jak jeździłem Jelczem z przyczepą na Włochy przez Alpy.
z 11l pojemności 270KM i spróbuj zjechać z Brennero Pass, a z powrotem podjechać.
zużycie paliwa około 50l/100km, zużycie oleju silnikowego 1l na 100l paliwa (nowego silnika), więc jadąc z Wrocławia do Warszawy bez 20l oleju silnikowego nie miałeś co się wybierać.

silniki takie wymagały remontu kapitalnego po 150-180 tyś km. gdy silnik przejechał 100 tyś km pod górkę Książ (do Wałbrzycha) z pełnym obciążeniem już nie podjechałeś, taka były utrata kompresji.

dzisiaj z tej pojemności spokojnie mamy 440KM standard.
pod Brennero podjeżdżasz bez redukcji (automat) z prędkością taką jak na płaskim.
wymiana oleju co 30-40 tyś km (najwięcej oferuje Mercedes, jazda dalekodystansowa, wskazany producent oleju, wymiana co 180 tyś km) bez konieczności uzupełniania.
przejechanie 1-2mln km to żaden problem (MAN zaleca po 1mln km wymienić komplet tuleja-pierścień-tłok).

druga sprawa: po co Ci trwalszy silnik?
mój kolega zajmujący się ochroną środowiska opowiadał, że są ruchu w UE, aby spowodować poprzez podatki lub ulgi, aby producenci produkowali różne rzeczy bardziej trwałe, powiedzmy auta na 30 lat.
chodziło o moją opinię.
a ja zapytałem się:
- czym jeździłeś 30 lat temu?
- Polonezem?
- czy chciałbyś jeździć tym Polonezem do dzisiaj?
i to wszystko.

porównam:
mój stary kamper 1991 2,5td moc 95KM, 5,5 m długości, 3,1t. zużycie przy prędkości 80km/h około 9l/100km, przy 110km/h - 14l/100km. jechałem nad morze 9h.
sprzedałem przy 180 tyś km przebiegu.

mój nowy kamper 2014 2,0 multijet moc 150KM, 7,5 m długości, 3,5t, zużycie przy prędkości 80km/h 7,4l/100km, przy 110km/h - 9,4l/100km, jechałem nad morze 6h z trzema przystankami.
kupiłem przy 140 tyś km przebiegu.

oba pięciobiegowe, nie wspomnę o głośności podczas jazdy.



Marcel2727 napisał(a):...znajdź mi szkołę, gdzie masz kurs na samo AT w kategorii C i CE.


może każda szkoła która się zdecyduje, a niedługo będzie to naprawdę każda.
od tego roku do 2020 jest okres przejściowy, gdzie na kat. C+E zamiast samochodem z przyczepą można szkolić i egzaminować na zespole pojazdów - ciągnik/naczepa.
są dwie rzeczy:
1. taki zespół pojazdów musi mieć długość 16,5m i nie mieści się w żadne stanowiska na placu manewrowym. już w tej chwili są wyznaczone nowe stanowiska. we Wrocławiu żółtymi liniami, ale jeszcze nie są widoczne na google.maps.
2. nie sposób kupić ciągnika paroletniego z manualu, bo ich się po prostu już nie produkuje, więc dopuszczone są do szkolenia i egzaminowania pojazdy w kat. C+E w automacie i po egzaminie nie dostajesz kodu 78 (jak do tej pory).
we Wrocławiu masz już w tej chwili dwa OSK z takimi zespołami pojazdów, z czego jeden jest w automacie.

także masz trochę spóźnione informacje.


:hmm:

Ja mówię o samochodach osobowych, a Ty wyskakujesz z ciężarówką? W sumie modelu też zapomniałeś napisać. Z czego rozumiem to była eksploatowana porządnie.

No patrz, TFSI też wymaga remontu po 150 tys. km przez pierścienie. Wejdź na pierwsze lepsze forum VW czy Audi i wystarczy poszukać frazy "TFSI". DSG też ma swoje problemy.

Co do kolegi to może sensowniej byłoby się zapytać "wolisz mieć swojego Poloneza czy kupić nowe auto" :mrgreen: Szok, że wtedy auta nie były wygodne, były okrojone z systemów bezpieczeństwa i miały do setki 20 sekund. Powiedz mi czemu 10-15-letni Prius kosztuje 30-40 tys.? Bo jest to trwałe auto, które pojeździ z drugie tyle. Sporo osób zgodziłoby się na tego Poloneza, pytanie tylko jakie znajomy ma teraz auto? Zapytaj się czy pojeździ Priusem przez 30 lat lub Sonatą i odpowiedź nawet negatywna będzie kompletnie inaczej brzmiała.

Ile miałbyś pierwsze auto, a ile będziesz miał drugie? Nowsze auta są lepiej wytłumione i mniej palą :wow: Z resztą Twój przykład to nadal nie jest to samo co 1.5 TFSI i 150 KM.

Część nowszych aut idzie w dobrym kierunku, a część w złym. Problemem nie jest wiek auta, problemem są auta, które się żyłuje - a mianowicie grupa VAG chociaż pewnie i znajdzie się coś spoza tej grupy.

Od tego roku do którego? A może po prostu w tym roku? :hmm: Zgaduję, że chodziło o 2021. Równie dobrze można napisać, że wszystkie WoRD mają swoje automaty, co prawda mają mieć i tylko w Warszawie mają, ale mają. Tak czy siak dzięki za informację, mam nadzieję że coś w tym kierunku ruszy :spoko:
Marcel2727
 
Posty: 618
Dołączył(a): środa 14 sierpnia 2019, 23:11

Re: Coś innego niż silnik elektryczny

Postprzez Cyryl » czwartek 16 lipca 2020, 21:50

WORD nie ma obowiązku posiadać auta z automatyczną skrzynią biegów, OSK może podstawiać swoje, jak będzie po 2020 jeszcze nie wiem, nie zastanawiałem się i tak dokładnie nie czytałem aktów prawnych, bo nie było mi to potrzebne.

natomiast co do aut, patrzysz na problem ze złego punktu widzenia.
żaden producent nie konstruuje pojazdu mając na myśli rynek wtórny, dla niego liczy się klient kupujący nowe auto w salonie.
a tacy klienci (indywidualni oraz firmy kupujące floty pojazdów) wymieniają pojazdy po 3-5 latach.
dla producentów osoby kupujące 10-15 letnie auta po prostu nie istnieją.

wymuszenie produkowania aut na 30 lat zatrzyma postęp techniczny, bo każde kolejne pokolenie pojazdów jest lepsze, ma większą moc, większy moment obrotowy, lepsze bezpieczeństwo, komfort wyposażenie, zużycie paliwa itp.

możesz porównać sobie wymiary, wagę, moc, moment obrotowy, emisję spalin Golfa I i VII.
Załączniki
porównanie Golf.png
porównanie Golf2.png
porównanie Golf3.png
Cyryl
 
Posty: 2060
Dołączył(a): niedziela 01 stycznia 2017, 19:54
Lokalizacja: Wrocław

Re: Coś innego niż silnik elektryczny

Postprzez Marcel2727 » czwartek 23 lipca 2020, 19:44

Cyryl napisał(a):WORD nie ma obowiązku posiadać auta z automatyczną skrzynią biegów, OSK może podstawiać swoje, jak będzie po 2020 jeszcze nie wiem, nie zastanawiałem się i tak dokładnie nie czytałem aktów prawnych, bo nie było mi to potrzebne.

natomiast co do aut, patrzysz na problem ze złego punktu widzenia.
żaden producent nie konstruuje pojazdu mając na myśli rynek wtórny, dla niego liczy się klient kupujący nowe auto w salonie.
a tacy klienci (indywidualni oraz firmy kupujące floty pojazdów) wymieniają pojazdy po 3-5 latach.
dla producentów osoby kupujące 10-15 letnie auta po prostu nie istnieją.

wymuszenie produkowania aut na 30 lat zatrzyma postęp techniczny, bo każde kolejne pokolenie pojazdów jest lepsze, ma większą moc, większy moment obrotowy, lepsze bezpieczeństwo, komfort wyposażenie, zużycie paliwa itp.

możesz porównać sobie wymiary, wagę, moc, moment obrotowy, emisję spalin Golfa I i VII.


Klient INDYWIDUALNY zmienia auto co 3-5 lat :mrgreen: Dobre, ale jestem w stanie uwierzyć w np. 7 lat lub 8. Nie rozmawiamy o spierdziałej audicy za 5 tys. zł. tylko o autach od 50 tys. zł. do nawet 150 tys. zł. W Niemczech może tak robią autofile robią, ale jesteśmy w Polsce i mówimy o Kowalskim.

Z flotami już prędzej, bo z czego czytałem tam idzie kupić znacznie bardziej okazyjnie.

Przecież po 20 latach to będzie przestarzały pierdziel jak nie po 10 latach, więc wątpię by to zatrzymało postęp. No chyba, że robimy badziewne auta, a Ty nam jeszcze za to płać :mrgreen:

Nie wiem czemu dajesz auto 40-letnie, które jest badziewiem i 20-letnie, które daje radę nim wszystko zaczęło się pierdzielić. Nie piszę też o rynku wtórnym ani o 30 latach, (może coś pokićkałem) ale oczekiwać że auto będzie jeździć chociażby po 15/20-latach to nie jest jakiś chory wymóg, a pomijam już TSI i rozpierdziel po 150 tys. km. :roll:

A może auta mają iść w tym kierunku? Masa nowości, pobiera sam prąd z gniazdka sieciowego i kosztuje tylko 200 tys. zł. z silnikiem 0.5 litra oraz 300KM po czym psuje się po roku, bo w silniku pękła głowica, ale co z tego jak auta będzie się zmieniało co pół roku? :mrgreen:

Popatrz na Kia czy Hyundai - moim zdaniem bardzo sensownie to robią, a mianowicie długa gwarancja. Kia przekracza Twoje 3-5 lat i jest to jedna z najpopularniejszych marek wśród flot. Hyundai to samo, Twój górny pułap, a przecież zmienia się auto co 3 lata.

Jeśli coś jest mniej trwałe od czegoś innego to też jest zacofane w pewnym aspekcie, więc czy można mówić o postępie, gdy w rzeczywistości jest coś kosztem czegoś? Auto może pali mniej i szybciej jeździ, ale kosztem trwałości i 3-5 lat to jest żart :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Marcel2727
 
Posty: 618
Dołączył(a): środa 14 sierpnia 2019, 23:11

Następna strona

Powrót do Porady techniczne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości