Pierwsza godzina jazdy z instruktorem

Tutaj możecie zamieszczać opinie dotyczące kursów na prawo jazdy

Moderatorzy: ella, klebek

Re: Pierwsza godzina jazdy z instruktorem

Postprzez nafal1313 » czwartek 29 września 2011, 21:44

Ja dziś miałem swoje pierwsze 2 godzinki spod szkoły. Początkowo stresik był, nie ukrywam tego, ale jak tylko wsiadłem do samochodu poczułem taki nagły przypływ pozytywnej energii że zaraz minęło. Jakieś 40min pojechaliśmy na wiochy żebym mógł wyczuć samochód i zaraz od razu miasto. 3 ronda, kilkanaście skrzyżowań, największa moja prędkość to ponad 70km/h (nawet się dziwiłem trochę że instruktorka nic nie mówi; ja się na nią popatrzyłem, ona chyba zczaiła o co chodzi i mi odpowiada: "Jedź z taką prędkością abyś Ty czuł się pewnie." Od razu uśmiech na twarzy :D) Gasł mi chyba z 5 razy bo za szybko chciałem ruszyć no i albo szarpało albo ciap i koniec. Raz na mnie jakiś gościu trąbił ale kurna no widzi że L-ka no to chyba trochę wyrozumiałości mógłby okazać, chociaż ja się nie przejąłem tym i zaraz się szybko udało odjechać :D Ogólnie WOW, zadowolony jestem z siebie. Wcześniej mnóstwo razy jeździłem samochodem -jak to chłopak- i czułem że będzie gicior. Troche sie rozpisałem wiec jak ktoś to przeczyta to dzieki wielkie ;* ;D Pozdrawiam.

Kamil ;)
nafal1313
 
Posty: 1
Dołączył(a): niedziela 21 sierpnia 2011, 23:40

Re: Pierwsza godzina jazdy z instruktorem

Postprzez reassor » wtorek 25 października 2011, 20:09

ja dzisiaj miałem swoje pierwsze 2 godzinki i muszę przyznać, że troszkę zdurniałem :) (Tychy)

Wiadomo najpierw omówienie podstaw ( jeździłem już samochodami ) ale to nowa yariska więc co gdzie jak :) trzeba poznać sprzęgło i instruktora określenie na "pół sprzęgło" jako - "na 2 razy". yariska bardzo głęboko łapie. To samo z hamulcem - po pierwszej rundce na po placu mówi lekko zahamuj ja z przyzwyczajenia pyk tak 20% wcisnąłem a komputer pomyślał, że to awaryjne hamowanie i full stop - prawie mi plomby wyskoczyły :D

po kilku takich rundkach wyjechaliśmy z placu i robiliśmy rundki przez 4 ulice na około placu. zaraz potem jazda dość długą strefą ograniczenia do 30km/h i pierwszy stresik bo widzę ciągłą i debilnie zaparkowany passat ^^ a z naprzeciwka jadą. pytam czy mogę a instruktor żebym jechał i nie zwracał narazie większej uwagi na znaki etc bo on mi powie gdzie i jak jechać. zaraz potem przez centrum (parę świateł kolizyjnych i bezkolizyjnych + 2-3 ronda). W pewnym momencie mówi to jedziemy teraz na bielsko. No to ja znalazłem gdzie i co i jadę na "dwu-pasmówkę" oczywiście trzymałem się prawego pasa i nie przekraczałem 90 bo tak czułem się pewnie a nie przeszkadzałem innym. Zjazd na Kobiór i powrót przez tą wiochę do Tychów.

Generalnie po tej lekcji wywnioskowałem ,że chce wyplewić u mnie nadużywanie sprzęgła + generalnie przyzwyczaić mnie do tak wielkiej ilości informacji jaką trzeba zbierać jadąc samochodem.

Mówię tu o wyrobieniu nawyków gdzie biegi i ogólne kierowanie pojazdem staje się nie absorbujące.

Denerwował mnie tylko jeden fakt - tak się uparł przy dziwnym układzie rąk na kierownicy, że kiedy mnie opiepszał w trakcie jazdy na rondzie to z zamotania nie miałem już ręki na kierunkowskaz :)

no ale czego się spodziewać po 2h jazdy

zmiana biegów 5- (raz za szybko chciałem zmienić i prawie z 5 zszedłem na 2 -prawie)
ruszanie 4 (raz mi zgasło)
ocena ogólna : 4+ :) (oczywiście to są moje obiektywne odczucia :) )
Kat.B - 24.02.2012 - Kat.B zdane :) (Mobilek Tychy)
Kat.A - 10.02.2016 - Teoria 71/74 (1 raz) :) (Radmar Tychy)
Kat.A - 11.04.2016 - Praktyka (1 raz) :) (Radmar Tychy)
Avatar użytkownika
reassor
 
Posty: 225
Dołączył(a): niedziela 23 października 2011, 18:54
Lokalizacja: Tychy

Re: Pierwsza godzina jazdy z instruktorem

Postprzez trzeci » poniedziałek 07 listopada 2011, 16:42

Nigdy wcześniej nie jeździłem autem, więc się bardzo stresowałem.
Zapisałem się na kurs pod koniec zimy, żeby mi śnieg nie przeszkadzał, to jak na złość
pierwszego dnia za kółkiem była śnieżyca i mróz :p
Najpierw 40 minut ruszania na parkingu, a potem szokujący wyjazd na miasto.
Nie było dobrze, auto gasło, sprzęgło trzymałem na spółkę z instruktorem, kierownicą za bardzo szarpałem. Ale już po 5h jeżdżenia nastąpił przełom i zaczynałem rozumieć o co chodzi w tym całym prowadzeniu. Potem mimo wielu problemów, było już łatwiej.
trzeci
 
Posty: 3
Dołączył(a): wtorek 12 lipca 2011, 15:46

Re: Pierwsza godzina jazdy z instruktorem

Postprzez Autentyk » wtorek 08 listopada 2011, 00:55

Ja miałam super instruktora i czasami tęsknie za tymi jazdami.
Samochodem jeździłam raz jak byłam dzieciakiem i tata dał potrzymać kierownice łaał.
Jak miałam pierwszą jazdę to było w dzień nauczyciela środa.
Wtorek słoneczny dzień środa śnieżyca i śnieg po kolanach pługi ledwo co odśnieżyły drogę.
Idę śmieję się z pogody że pierwszy raz i taka niespodzianka.
Wsiadam do auta instruktor jedzie poza miasto opowiada o micrze i ruszamy.
Ja zdziwiona mówię Ok ale ja nigdy w życiu nie jeździłam a on no wrzuć jedynkę i jedź no i jadę powiedzmy z 3 minuty prosto i jeb ... rondo :D było fajnie.
Śmiał się ze mnie że go okłamuję że nigdy nie jechałam autem bo to niemożliwe.
Na 3h byłam na łuku i naprawdę nie chce się chwalić ale za pierwszym razem go zrobiłam.
Łuk raz w życiu źle zrobiłam bo wtedy był cały zaśnieżony i były wyjeżdżone ślady i wyjechałam poza śnieg i chruuum i samochód stanął.
Ech to były czasy. :)
Autentyk
 
Posty: 8
Dołączył(a): poniedziałek 07 listopada 2011, 11:01
Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski

Re: Pierwsza godzina jazdy z instruktorem

Postprzez Tomasz2222 » środa 09 listopada 2011, 19:08

No ja dziś miałem pierwszą jazdę autem wow wrażenie niesamowite.Na początku mi gasł,a z 6 lub 9 razy,a zaczęło się tak:cześć,cześć,jesteś tak,a no jestem,noto masz kluczyki i idź otwórz sobie samochód wsiądź do auta ustaw sobie fotel i kierownice lecz kluczyka nie wsadzaj do stacyjki,więc tak uczyniłem,wsiadłem do auta ustawiłem sobie fotel i kierownice posiedziałem przyzwyczaiłem się do samochodu po czym instruktor przesiądziemy się i pojedziemy na plac manewrowy OK,no i tak zrobiliśmy tam instruktor zgasił samochód i powtórnie nastąpiła przesiadka,więc ja usiadłem na miejscu kierowcy,a instruktor na miejscu pasażera,no i zaczął mi pokazywać i tłumaczyć co i jak gdy wyjaśnił mi szczegóły pojazdu kazał ustawić sobie lusterka i fotel jeszcze raz gdy to miałem za sobą pokazał mi i wyjaśnił jak wrzuca się biegi i koryguje,no to startujemy kazał przekręcić kluczyk w stacyjce włączyć auto wcisnąć sprzęgło do oporu i teraz wrzuć jedynkę i puszczaj sprzęgło bez gazu no i tu mi pierwszy raz zgasł bo za szybko puściłem sprzęgło potem druga próba i ruszyłem i tak sobie na jedynce po placu jeździłem i manewrowałem autem w lewo prosto lub w prawo to samo też robiłem z kierunkowskazami gdy już nauczyłem się owych manewrów i ruszania instruktor rzecze dojedz do bramy i tu się zatrzymaj,a że brama jest na wzniesieniu to kazał mi się zatrzymać a następnie ruszyć no i tu kolejny raz mi pojazd zgasł i to parę razy,więc widząc że mam problem z podjazdem zaczął mi tłumaczyć i pomagać i mówi naciśnij pedał sprzęgła do oporu zaciśnij hamulec ręczny wciśnij jedynkę i powoli puszczaj sprzęgło,no puszczaj jeszcze jeszcze jeszcze czujesz że pojazd zaczyna reagować zwalniasz szybko hamulec ręczny i ruszasz wiec tą czynność powtarzałem wielokrotnie no i potem jazda po gminnych drogach po wioskach gdzie ruch pojazdów jest znikomy,a następnie stopniowo byłem puszczany na głęboką wodę czyli na miasto pojeździłem na mieście po czym zajechaliśmy zatankować paliwa,a potem jeszcze rundka po mieście i na parking,zaparkowałem samochód wyłączyłem światła stacyjkę i zacisnąłem hamulec ręczny po czym instruktor przekazał mi karteczkę z jazdami i omówiliśmy się na kolejne jazdy na drugi raz a na koniec pożegnaliśmy się.
Tomasz2222
 
Posty: 40
Dołączył(a): środa 09 listopada 2011, 18:36

Re: Pierwsza godzina jazdy z instruktorem

Postprzez Mateusz1 » sobota 19 listopada 2011, 20:50

Pierwsza godzina jazdy? Hmm... O godzinie 10.00 pod biurem szkoły jazdy się spotkaliśmy. Bez zbędnych ceregieli "Proszę się przygotować i ruszamy". Szło mi bardzo dobrze, jednak przez te całe 30h kursu samochód mi zgasł kilkanaście razy. A pierwsza godzinka minęła szybko i sprawnie a to przez to, iż przed jazdą oswoiłem się nieco z samochodem, bo tata zabrał mnie na jakieś pola, gdzie nikt się nie zapuszcza a jeżeli już - to dziadek na wozie. Gdyby nie to - to instruktor by się zapytał "Czy Pan nie powinien sobie odpuścić?", gdyż pierwsze chwile w samochodzie szły mi kiepsko przez to, iż za dużo gazu dawałem i za szybko sprzęgło puszczałem, przez co na odcinku ~300m samochód zgasł mi razy bardzo dużo. Jednak później było już co raz lepiej. Wskutek tych kilku jazd z tatą to instruktor po pierwszej godzinie powiedział mi, że za pierwszym razem zdam. I miał chłop rację! ^^
18.11.2011 Teoria (+) ; Plac manewrowy (+) ; Ruch miejski (+)
24.11.2011 Przyjęto wniosek - trwa postępowanie administracyjne
30.11.2011 Dokument do odbioru w Urzędzie
30.11.2011 Niepoprawne dane, brak spraw w toku lub dokument wydany
Mateusz1
 
Posty: 49
Dołączył(a): piątek 18 listopada 2011, 17:52

Re: Pierwsza godzina jazdy z instruktorem

Postprzez Marla » czwartek 24 listopada 2011, 11:03

Ponieważ niedawno rozpoczęłam kurs na prawo jazdy, postanowiłam zarejestrować się na tym forum :)

Nawet nie wiecie, ile mnie kosztowała ta decyzja, żeby w końcu się w sobie zebrać i spróbować zdobyć prawko... Po zajęciach teoretycznych z niepokojem oczekiwałam pierwszej jazdy, która odbyła się wczoraj. Nigdy wcześniej nie siedziałam za kierownicą, dlatego byłam przerażona. Na szczęście trafiłam na fajnego, wyluzowanego instruktora, który po krótkiej rozgrzewce na placu polecił wyjechać na miasto. Już miałam śmierć przed oczami :D Na szczęście, wspólnymi siłami jakoś udało mi się przez to przebrnąć a dwie godziny minęły niesamowicie szybko. I mimo że silnik zgasł mi 5 razy (w tym rozkraczenie się na środku ronda), czuję, że chyba polubię jazdę samochodem. Moja zmora to sprzęgło, mam szczerą nadzieję że z czasem wyrobię sobie również nawyk płynnego zmieniania biegów. Cóż, początki zawsze są trudne ;)

A tymczasem lecę na drugą jazdę, oby dzisiaj było lepiej! :)
Marla
 
Posty: 1
Dołączył(a): czwartek 24 listopada 2011, 10:57

Re: Pierwsza godzina jazdy z instruktorem

Postprzez jedwabik » piątek 25 listopada 2011, 10:10

Przed pierwsza godziną byłam raczej ciekawa niż wystraszona, oczywiście nigdy nie siedziałam za kierownicą, ale co tam, w końcu mnie nauczą. Po 15 min na placu pojechałam na miasto (nie spodziewałam się). Samochód zgasł mi tylko raz, na sam koniec, na parkingu, zabrakło dosłownie 50 cm. Na kolejnych jazdach stresowałam się strasznie, już mi nie szło tak dobrze. W sumie jak miałam lepszą jazdę to na kolejnej zawalałam wszystko co się dało. Ale zdałam egzamin za 1 razem i czekałam na odbiór PJ. I powiem wam, że dla mnie to dopiero zaczął się strach jak zaczęłam sama jeździć. Jazdy z instruktorem to pikuś i naprawdę nie ma czego się bać. To co, że nie zmieniacie płynnie biegów czy gaśnie wam samochód, w końcu to jest nauka i macie to wielkie L na dachu. Także nie bać się tylko pilnie się uczyć i słuchać instruktora.
jedwabik
 
Posty: 8
Dołączył(a): wtorek 04 października 2011, 12:59

Re: Pierwsza godzina jazdy z instruktorem

Postprzez cynamon » piątek 30 grudnia 2011, 13:31

Cześć. Moją pierwsza jazdę miałam kilka dni temu, dziś jeździłam po raz drugi. Za pierwszym razem wsiadłam do samochodu (nigdy wcześniej nie jeździłam) instruktor wyjaśnił mi wszystko. Tzn.
- gdzie znajdują się trzy dźwignie a mianowicie gaz,hamulec i sprzęgło,
-kiedy używamy sprzęgła,
-obsługa skrzyni biegów,
- włączanie świateł,
-jak ustawić krzesło żeby dobrze i wygodnie się prowadziło,
-ustawienie lusterek,
-odpalenie samochodu.
Włączenie jedynki i jedziemy.
Z jednokierunkowej na prawo potem kilkadziesiąt metrów i rondo ;) przestraszona cała ;) na rondzie kierunkowskazik i w prawo ;) droga prosto;) dość duży ruch był ale nawet całkiem ok.
Kolejne rondo na nim właśnie w lewo, potem droga w miarę łatwa, gdzieś tam zatrzymywanie na światłach i dojechaliśmy na plac ;) (myślałam,że na plac zawiezie mnie instruktor ale nawet nie było najgorzej).
Na placu do przodu i do tylu na półsprzęgle tak aby nie potrącić słupków, po chwili łuk ;) do przodu luzik, do tyłu kiepsko bo lusterka źle ustawione ;) kilkanaście prób. Powrót.
Dziś druga jazda, dojechałam spokojnie na plac, bałam się łuku ale lepiej ustawione lusterka i wyszedł już od razu i za każdym razem;) no i jazda jakaś godzinna po mieście;) pełno krzyzówek i swiateł;) ale nie najgorzej ;) dziś też poazał mi wszyściutko pod maską i światła na zewnątrz;) ciekawe;)
cynamon
 
Posty: 2
Dołączył(a): czwartek 29 grudnia 2011, 12:20

Re: Pierwsza godzina jazdy z instruktorem

Postprzez jawor36 » niedziela 08 stycznia 2012, 01:56

Moja pierwsza jazda trwała 3,5h, powiedzmy, że 1,5h dostałem jako gratis, bo kumpel instruktora złapał gumę i jeździliśmy, a raczej ja, po różne potrzebne rzeczy, typu klucze, pompka itp :lol:

Po przywitaniu się, od razu dostałem krótką piłkę, zabrał mnie kawałek dalej, na pustą drogę i kazał jechać. Wcześniej, powiedziałem mu, że byłem tylko kilka razy za kółkiem. Przejechałem się, powiedział, że bardzo ładnie. Pojechaliśmy do głównego celu, większego miasta przez okoliczne wsie, żeby wyczuć auto i od razu w miesto. Ani razu nie musiał hamować itp, nawet jak w płot prawie wjechałem, to byłem na tyle szybki, że go wyprzedziłem ;)

Ogólnie tylko 3 błędy większe
- 2 x zgasł na światłach, bo się śpieszyłem i nie słyszałem silnika
- zamiast wstecznego wrzuciłem jedynkę, co poskutkowało tym, że ruszyłem do przodu, a z przodu był płot, lecz na tyle to delikatne było, że wyhamowałem :D

Bardzo pozytywne wrażenia :spoko:
jawor36
 
Posty: 2
Dołączył(a): niedziela 08 stycznia 2012, 01:47

Re: Pierwsza godzina jazdy z instruktorem

Postprzez patgaw » wtorek 10 stycznia 2012, 01:17

U mnie najpierw ok 50 min paplaniny, o wszystkich swiatlach, kontrolkach, pokretlach i przyciskach, co jest pod maska, nawet o wadliwym dzialaniu hamulca (pompowaniu) i przygotowaniu do jazdy.
potem w dwoch zdaniach o ruszaniu i zmianie biegow.
Przygotwoanie do jazdy i zrob tutaj kilka kolek na okolo placu wlaczajac kierunkowskazy, zatrzymaj sie, zawroc. Zrobilem te kilka kolek i jedziem na miasto.

Aczkolwiek instruktor mi opowiadal ze mial kiedys taka kursantke co jej oporowo szlo, to dopiero po 15h na placu wyjechala na miasto :lol:
patgaw
 
Posty: 48
Dołączył(a): środa 07 grudnia 2011, 19:06

Re: Pierwsza godzina jazdy z instruktorem

Postprzez Tomasz2222 » poniedziałek 30 stycznia 2012, 13:35

To znaczy instruktorzy często żeby poprawić twoje podejście do samochodu żebyś uwierzył w siebie i nabrał pewności do kierowania autem często ściemniają ale i często mówią prawdę jeśli się jakiegoś instruktora pozna tak jak mi instruktor mówił że często kursanci czy kursantki przy kierunkowskazach tak kombinują że zamiast prawidłowo palcem je przełączać odrywają rękę od kierownicy co wpływa negatywnie na prawidłowe manewry po jezdni tak jak przede mną dziewczyna miała pierwszą lekcję jazdy i jedną ręką przełączała kierunkowskazy zaś drugą ręka kierowała,a to jest złe podejście do nauki i zły nawyk trzeba przed każdym manewrem palcem przełączać kierunkowskazy nie odrywając ręki od kierownicy to jest poprawne :spoko: .
Tomasz2222
 
Posty: 40
Dołączył(a): środa 09 listopada 2011, 18:36

Re: Pierwsza godzina jazdy z instruktorem

Postprzez k4tarzyna321 » środa 01 lutego 2012, 11:45

Bardzo się stresowałam przed swoją pierwszą jazdą, bo nasłuchałam się o tym, że od razu wyjeżdża się na miasto. Ja nie wyjechałam. Najpierw "poznałam" auto na zewnątrz i od wewnątrz, następnie poćwiczyłam ruszanie i hamowanie na placu. Było ok i zleciało bardzo szybko:)
k4tarzyna321
 
Posty: 14
Dołączył(a): niedziela 15 stycznia 2012, 16:34

Re: Pierwsza godzina jazdy z instruktorem

Postprzez Kosmit » poniedziałek 23 kwietnia 2012, 11:45

Pierwszą jazdę miałem dzisiaj na godzinkę 10 od 6 nie mogłem spać stres ;p nigdy nie jeździłem gdy godzinka 10 naszła przyjechała L pod mój dom wsiadłem i od razu było czy jeździłem autem a ja y nie :P tu jest gaz hamulec sprzęgło kierownica jedziemy :P po 10 min jak wyczułem auto było już super pytam sie instruktora czy mi będzie ciężko zdać na prawko a on że jak na pierwszy raz to jeżdżę super i myślał że go w konia robię że nie jeździłem autem takie zdziwienie miał Oo jak jechałem super iwgl mi nie pomagał nic ;p pogadaliśmy trochę pojeździłem po mieście i tak się skończyła moja 1 jazda :P
Kosmit
 
Posty: 2
Dołączył(a): poniedziałek 23 kwietnia 2012, 11:18

Re: Pierwsza godzina jazdy z instruktorem

Postprzez Esme » wtorek 08 maja 2012, 17:07

Pierwsza jazda - instruktor zawiózł mnie na plac manewrowy, pokazał wszystkie światełka, jak i gdzie sprawdzić poziom oleju, płynu do układu hamulcowego, płynu do układu chłodzenia, płynu do spryskiwaczy - czyli wszystko, co było na teorii, a będzie na egzaminie. Potem przygotowanie do jazdy, sprzęgło/gaz/hamulec, kilka rundek po placu i jazda na miasto :) Bałam się panicznie, auto zgasło ...dziesiąt razy, ale jakoś poszło :)
Start w Szkole Nauki Jazdy DAKAR Opole 20 II 2012
Teoria 04 V 2012 - 18/18 POZYTYWNY
Praktyka 29 V 2012 - POZYTYWNY
2012-06-04 10:28:12 Prawo Jazdy: Przyjęto wniosek - trwa postępowanie administracyjne
2012-06-13 14:06:24 Prawo Jazdy do odbioru w Urzędzie
Esme
 
Posty: 4
Dołączył(a): sobota 31 marca 2012, 16:49
Lokalizacja: Opole

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Szkolenie kierowców

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 3 gości