Pierwsza godzina jazdy z instruktorem

Tutaj możecie zamieszczać opinie dotyczące kursów na prawo jazdy

Moderatorzy: ella, klebek

Pierwsza godzina jazdy z instruktorem

Postprzez mariusz18 » wtorek 21 marca 2006, 20:50

Witam serdecznie wszystkich, jestem nowy na forum i mam pytanko, jak wygladala qwasza pierwsza godz. jazdy z instruktorem, co robiliscie, jak i czego sie uczyliscie, czy mieliscie stresa przed jazda i czy instruktor wkurzal sie na was ze ciagle cos zle robicie? Mam takie pytanka, bo juz w niedziele czeka mnie pierwsza w zyciu jazda no i stracha mam niezlego... Ruszac umiem tak, ujmijmy to"srednio". Wiec tym bardziej sie stresuje... Czekam na wasze historie, opisy i w ogole...
mariusz18
 
Posty: 12
Dołączył(a): wtorek 21 marca 2006, 20:25

Postprzez ella » wtorek 21 marca 2006, 21:14

Avatar użytkownika
ella
Moderator
 
Posty: 7793
Dołączył(a): poniedziałek 24 listopada 2003, 12:14
Lokalizacja: Warszawa

Re: Pierwsza godzina jazdy z instruktorem

Postprzez Mesee » wtorek 21 marca 2006, 21:40

Moja pierwsza jazda wyglądała tak:

Umówiłam się z moim instruktorem na godzinę 7!!!! na pasie startowym
Wsiedliśmy do samochodu, zaczął opowiadać o działaniu sprzęgła, gazu, pokazał światła, kazał zatrąbić, włączyć wycieraczki a na końcu kazał mi ruszyć- oczywiście mowił po kolei co mam robić!
Pojeździłam slalomem może z 10 minut, minutę do tyłu i od razu wyjechałam na miasto :shock: :shock: :shock:
Myślałam, że umrę ze strachu !!!! Pomagał mi zmieniać biegi oczywiście i cały czas trzymał sprzęgło po swojej stronie 8)
Nawiasem mówiąc sprzęgło trzymał mi nawet na ostatniej jeździe kursu !!!!!! :twisted: :twisted: :twisted:
Pod koniec mojej pierwszej jazdy powiedział, że za szybko jeżdżę :D haha
A juz na drugiej- że świetnie sobie radzę :shock: -co mnie ogromnie zdziwiło......i od tej tez pory zaczęło się wmawianie mi do końca 30 stej godziny -jaka jestem ekstra, super i w ogóle najjjjjjjj :x
Co oczywiście było nieprawdą :wink:

Po pierwszej jeździe stwierdziłam-że prowadzenie samochodu to wielka przyjemność :) i tak mi zostało do dziś !
Powodzenia :wink:
kat.B- od 30.01.2006

:-D :-D :-D
Avatar użytkownika
Mesee
 
Posty: 130
Dołączył(a): środa 31 sierpnia 2005, 20:17
Lokalizacja: Gdańsk/Sopot

Postprzez Vella » wtorek 21 marca 2006, 21:42

1 lekcja (2 godziny) - najpierw instruktor przeegzaminował mnie ze świateł, pokazał co i jak pod maską etc. a potem pojechalismy w miasto.
Pierwszy raz i od razu w ruchu miejskim, miałam niezłego pietra ;)
Coś być musi... coś być musi, do cholery, za zakrętem...
Avatar użytkownika
Vella
 
Posty: 585
Dołączył(a): środa 30 listopada 2005, 22:07
Lokalizacja: Warszawa - Lublin

Postprzez mariusz18 » wtorek 21 marca 2006, 22:36

Wize, ze szybko odpisujecie, dzieki bardzo... mam nadzieje, ze nie bedzie tak tragicznie, no i zachecam kolejnych forumowiczw do pisania... Pozdrowienia
mariusz18
 
Posty: 12
Dołączył(a): wtorek 21 marca 2006, 20:25

Postprzez Agawa » wtorek 21 marca 2006, 22:50

ja jeszcze robiłam kurs na starych zasadach wiec mi instruktor na pierwszej godzinie nie pokazywał co jest pod maską(na dobra sprawe to nawet mi nie pokazał jak sie włacza wycieraczki :evil: ).Wsiadłam do auta i pojechalismy.Kazał mi jechac na taki placyk(była zima) i poslizgalismy sie troche na sniegu.A potem odrazu na miasto.Na szczęście na mało uczeszczane trasy :lol2:
Avatar użytkownika
Agawa
 
Posty: 911
Dołączył(a): poniedziałek 05 kwietnia 2004, 14:25
Lokalizacja: Kraków

Postprzez Vella » wtorek 21 marca 2006, 23:43

Agawa napisał(a):ja jeszcze robiłam kurs na starych zasadach wiec mi instruktor na pierwszej godzinie nie pokazywał co jest pod maską(na dobra sprawe to nawet mi nie pokazał jak sie włacza wycieraczki :evil: ).Wsiadłam do auta i pojechalismy.Kazał mi jechac na taki placyk(była zima) i poslizgalismy sie troche na sniegu.A potem odrazu na miasto.Na szczęście na mało uczeszczane trasy :lol2:


Też miałam kurs na starych zasadach, a instruktor nie miał zamiaru przygotować mnie do nowego egzaminu. A jednak zaczął od teorii.
Może trochę dlatego, że zaczął wydziwiać, co to taka może wiedziec po weekendowej teorii i chciał mnie sprawdzić. Zaskoczyłam go :)

Po okrążeniu parkingu od razu pojechaliśmy w miasto, okolice centrum Warszawy, godziny popołudniowe...
Coś być musi... coś być musi, do cholery, za zakrętem...
Avatar użytkownika
Vella
 
Posty: 585
Dołączył(a): środa 30 listopada 2005, 22:07
Lokalizacja: Warszawa - Lublin

Postprzez me_and_my_mind » środa 22 marca 2006, 23:50

Witam :D

Pamietam ten dzien, jakby to bylo dzis... :) 1h

Troszkę się stresowalam, ale równiez nie moglam sie doczekac... ;)

Na poczatku istruktor, przewiozł mnie na jakis parking
zamienilismy sie miejscami i zaczął mi wszystko tłumaczyc po kolei co i jak ;)
Potem powiedzial no to teraz nauczysz sie ruszac...
No i troszke po tym parkingu pojezdzilam - jazda do przodu, do tylu, slalomy , koleczka...
i w pewnym momencie mowi, no to wracamy...
myslałam ze zamienimy sie miejscami, a on do mnie no to jedziesz...
hmmm, ok ;)
pojechaliśmy... ;)
instruktor był bardzo uprzejmy ;)
na koniec pierwszej jazdy zapytalam i jak mi poszlo..
a on do mnie no, tak na 3+, a ja....yy no, dlaczego :P
Jego odpowiedz brzmiała tak " Ten u góry ma 5, ja mam 4, a Ty 3+" ;)

Jazda samochodem, bardzo mi sie spodobała, i z niecierpliwoscia czekalam na kolejne godziny .;)

A Ty nie boj sie, bo to naprawde nic strasznego ;)
Zobaczysz, ze Ci sie spodoba ;)

Powodzenia ;)

Pozdrawiam
me_and_my_mind
 
Posty: 2
Dołączył(a): środa 22 marca 2006, 19:24
Lokalizacja: hell =]

Postprzez jaaa19 » czwartek 23 marca 2006, 01:36

Caly swoj kurs wspominam b. milo, a pierwsza godzinke chyba najlepiej :D Na parkingu przed osrodkiem b. sympatyczny pan instruktor popytal o to i o tamto (zdawalam jeszcze na starych przepisach), a potem zmiana miejsc i brum brum na miasto (od razu na gleboka wode) :D Jechalam przecietnie (zeby nie powiedziec nijak), bo bylam przeciez poczatkujaca, ale naszczescie po tej godzince wszyscy (ja, samochod i pan instruktor) bylismy cali :wink:
Poplakalam sie chyba 100 razy ze smiechu- bylo zaje...fajnieee :spoko:
doskonale znika czas
Avatar użytkownika
jaaa19
 
Posty: 46
Dołączył(a): czwartek 23 marca 2006, 00:55
Lokalizacja: B-stok/Toruń

Postprzez Tomek_ » czwartek 23 marca 2006, 10:32

U mnie bylo, wsiadamy i szybciutko, sprzeglo i jedyneczka.... :D
Kat. B i C za pierwszym podejściem.
Testy na prawo jazdy 2013
Avatar użytkownika
Tomek_
 
Posty: 1091
Dołączył(a): czwartek 22 września 2005, 12:39
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez AgaP » czwartek 23 marca 2006, 20:39

Ja swój kurs wspominam bardzo dobrze, nie mogłam się doczekać pierwszej godziny jady, bo nigdy nie siedziłałam za kierownicą, nie miałm pojęcia o prowadzeniu samochodu i wszystko mnie ciekawiło. Instruktor zawiózł mnie na plac, zmieniliśmy się miejscami i na początku mi wszystko wytłumaczył co i jak, potem uczyłam się ruszać, jeździłam do pzrodu i do tyłu a potem wyjechaliśmy na miasto, to znaczy wróciłam do domu, jak sobie przypomnę to jechałam okropnie nie umiałam jechać prosto, tylko slalomem, trochę stresu było ale jakoś szczęśliwie wróciłam do domu, bardzo mi się spodobała jazda samochodem i następnych godzinach było już lepiej. Powodzenia! :)
AgaP
 
Posty: 11
Dołączył(a): piątek 07 października 2005, 18:42
Lokalizacja: okolice Warszawy

Postprzez mariusz18 » czwartek 23 marca 2006, 21:25

Heh, fajnie macie, juz po :) Ja mam swoja pierwsza jazde w ta niedziele, i tak jak pisaliscie: Troche sie boje, ale w sumie to juz nie moge sie doczekac... Zobaczymy jak to bedzie wygladalo z moim instruktorem. Mam nadzieje ze w trojke: ja instruktor i samochodzik wrocimy calo na miejsce startu :D Pozdrawiam!
mariusz18
 
Posty: 12
Dołączył(a): wtorek 21 marca 2006, 20:25

Postprzez kwito » piątek 24 marca 2006, 00:12

ja przed kursem nigdy nie jeździłem samochodem, także wszystko było dla mnie nowe, też nie mogłem się doczekać.
na pierwszej godzinie nauczyłem się ruszać i jeździłem po łuku w przód i w tył - ciągle musiałem poprawiać te pachołki ;)
na drugiej pojechałem na miasto, byłem tak zestresowany że po jeździe nie pamiętałem nawet jakimi ulicami jechałem, wogóle nie patrzałem na znaki ;)
a potem kolejne dwie godziny katowania łuku, potem znów miasta, a potem to już było z górki :)
Obrazek
kat. B - zdane za pierwszym razem 10.03.2006
od 24.02.2008 jeżdżę Trampkiem i jestem z niego dumny :P
Avatar użytkownika
kwito
 
Posty: 517
Dołączył(a): piątek 02 grudnia 2005, 00:32
Lokalizacja: Elbląg / Gdańsk

Postprzez kropek64 » piątek 24 marca 2006, 18:06

na pierwszych dwóch godzinach pojeździłem 10 minut na placu (instruktor pytał się czy już kiedyś jeździłem a ja na to, że ostatnie dwa tygodnie to tak codziennie po pol godzinki z ojcem po placu, wiec mi nic nie tlumaczyl o swiatalch, biegach itd... :D ) a pozniej pojezdziłęm chyba z poł godzinki po bocznych drogach (mniejsze miejscowości) a reszte czasu sruuu na miasto (nowohucka po południu :) ) - bylo gittes :twisted:
29.05.2006 ==> niestety
03.06.2006 ==> yeahhhh.... :) i wiadomo o co chodzi

Obrazek
Avatar użytkownika
kropek64
 
Posty: 66
Dołączył(a): poniedziałek 26 grudnia 2005, 13:35
Lokalizacja: Wieliczka

Postprzez milena » piątek 24 marca 2006, 21:21

Pierwsza godzina jazdy ...
Wsiadłam do auta, instruktor mi powiedzil co i jak w aucie.
A na koniec dodał: "No to ruszamy" (ja nigdy za kólkiem nie siedzialam)
"Ale jak :?:" zapytałam i to pytanie męczyło mnie przez kikla następnych godzin jazdy, jak się rusza <wow>
Ruszylismy, to było dla mnie dziwne, bo prawie naciskałam hamulca i sprzegła a auto samo zwlaniało ;) pozniej i ja sie nauczyłam :)
jezdzilismy po uliczka, drozkach miasta Ryki i tak mi minely pierwsze dwie godziny jazdy.
Było fajnie, ogolnie, to caly kurs bardzo miło wspomina. Czasem załuje, ze juz zdałam ten egzamin ;)
Feci, quod potui, faciant meliora potentes.
Avatar użytkownika
milena
 
Posty: 170
Dołączył(a): niedziela 23 października 2005, 20:12
Lokalizacja: Ryki

Następna strona

Powrót do Szkolenie kierowców

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości